Widok
w takim razie coraz większy sens ma usamodzielnienie się Banina. Żukowo nie pomaga a wręcz hamuje rozwój naszej wsi. Drogi to jeden z przykładów. Niech mi ktoś powie co zrobiła gmina gdy urząd Marszałkowski podejmował decyzję w sprawie komunikacji : spora część pociągów.ie zatrzymuje się w Pępowie, Rębiechowie i Gdańsku Rębiechowie?
Nie ma sensu. Usamodzielnienie Banina oznacza, że trzeba WSZYSTKIE stanowiska urzędnicze zduplikować. Żukowo ma takich działów 20, zakładając nawet, że zatrudnisz po 1 osobie w każdym dziale (a to jest awykonalne, chociażby w spółce komunalnej...), to masz jakieś ~1,5 miliona złotych na samych urzędników (a radni, budynek, materiały eksploatacyjne, sprzęt?), przy budżecie 5-8 milionów rocznie*. Czyli urząd przejadłby faktycznie dobrze z 40-50% pewnie ostatecznie, bo większość działów potrzebuje więcej niż jedną osobę. Potem dochodzi budżet na szkołę, autobusy, mopsy (państwo daje tylko część) i zaraz zostanie nam marne 1-2 miliony. Będziemy budować po 0,5-1km dróg rocznie, bo inne rzeczy przejedzą budżet.
* założyłem, że średnio każdy z nas samorządowi daje ok. 2000zł rocznie z podatków, przy założeniu, że jest ok. 5000 mieszkańców i 3000 z nich płaci podatki (bo reszta to dzieci). Założyłem też, że te 2000-3000 ludzi które nie jest zameldowanych, płaci podatek w miejscu zameldowania a nie zamieszkania, bo Polacy to niedoinformowany naród.
* założyłem, że średnio każdy z nas samorządowi daje ok. 2000zł rocznie z podatków, przy założeniu, że jest ok. 5000 mieszkańców i 3000 z nich płaci podatki (bo reszta to dzieci). Założyłem też, że te 2000-3000 ludzi które nie jest zameldowanych, płaci podatek w miejscu zameldowania a nie zamieszkania, bo Polacy to niedoinformowany naród.
Jak był Burmistrz z Banina to pieprzyli, że Wszystko w Baninie jest robione,jak był z Źukowa to gadali,że w Źukowie jest robione, jak jest ze Skrxeszewa to, że w Skrxeszewie... Jakieś wniosek? Nigdy nie będzie dobrze, bo ludziom odbija. Gdańsk powstawał ponad 1000 lat...Chcecie zrobić z Banina miasto w rok!!!?
Pani Olu ,może założymy swój baninski fundusz drogowy .Po100 zł. co m-c od rodziny ,ci którzy potrzebuja tych dróg najbardziej .Za jakiś czas nazbierałoby się trochę .Potrzeba tylko kogoś kto by ogarnoł to..Od tego gdybania drobne z kieszeni uciekają.,żukowo tonie w kwiatach, a my wciąż w błocie.,pozdrawiam.
Proszę sprawdzić przed poprawieniem kogoś: https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/Rumi-ale-Warmii;1037.html
Może w Rumunii ,a co ma wiek do tego?
Ty sąsiad pewnie zawsze nieomylny i na poziomie bo tak cię w drugim pokoleniu chłopska rodzina z tradycjami wychowała?!
Poprawianie błędów ortograficznych czy interpunkcyjnych świadczy tylko o emocjonalnej płytkości osoby ,która wbrew merytorycznej zawartości wypowiedzi próbuje dyskredytować interlokutora.
Jeżeli nie jest to zależność nauczyciel a uczeń to słabe te popisy są...
Więcej pokory i zrozumienia życzę.
Ty sąsiad pewnie zawsze nieomylny i na poziomie bo tak cię w drugim pokoleniu chłopska rodzina z tradycjami wychowała?!
Poprawianie błędów ortograficznych czy interpunkcyjnych świadczy tylko o emocjonalnej płytkości osoby ,która wbrew merytorycznej zawartości wypowiedzi próbuje dyskredytować interlokutora.
Jeżeli nie jest to zależność nauczyciel a uczeń to słabe te popisy są...
Więcej pokory i zrozumienia życzę.
Ok, błąd. Zdarza się gdy piszemy na szybko korzystając z telefonu. A wracając do meritum: osiedle wybudowano tak jak w Baninie: bloku w polu bez infrastruktury. Urząd Miasta zadeklarował że wybuduje nam drogi i oświetlenie ale mieszkańcy mają mieć w tym swój udział: 30procent. Stworzyliśmy specjalny fundusz remontowy na który przez dwa lata wpłacaliśmy pieniądze. Po tym okresie miasto wybudowali chodniki i ulice (asfaltowe) oraz oświetlenie. Właściciele posesji, które nie zbierały pieniędzy zostały obciążone opłatą adjacencką.
Takie rozwiązanie (współudział mieszkańców) ma też niezaprzeczalne zalety:
1. Przewidywalność: wiemy kiedy i jakie drogi zostaną wybudowane
2. Mieszkańcy dbają o drogi (w końcu za nie zapłacili - bezpośrednio a nie w podatkach): nie pozwalają na niszczenie dróg przez ciężki sprzęt należący do firm nielegalnie działających na terenie osiedli mieszkaniowych, wbrew warunkom zabudowy (łatwe do sprawdzenia). Wystarczy krótki spacer po Baninie by przekonać się na ilu podwórkach stoją koparki, wielkie ciężarówki, tiry - to one codziennie niszczą drogi. Proszę zobaczyć jaki jest stan dróg w okolicach Sosnowej.
I dygresja: błędów czepiają się najczęściej osoby roszczeniowe, którym wydaje się, że wszystko się im należy. Torpedują wszystkie pomysły, inicjatywy. Na szczęście w Baninie jest wiele fajnych osób, którym leży na sercu rozwój naszej miejscowości.
Z innej beczki - jak sami nie będziemy pilnować władzy to NIC nie zrobią (co najwyżej dadzą zarobić kolegom). Proszę zobaczyć jak burmistrz Kankowski lansuje się przy okazji otwarcia nowej linii kolejowej: są wybory, trzeba pokazać, że coś robię. A czy zareagował jak pociągi z Kościerzyny decyzją Marszałka przestały zatrzymywać się w Pępowie, Rębiechowie i Gdańsku Rębiechowie? Nie! Nie zrobił nic. Zachęcam wszystkich do sprawdzania naszych władz: informacja publiczna to super sprawa. Kilka pism i jasno wychodzi, że władze pięknie prezentują się na stronach internetowych, robią sobie zdjęcia przy okazji równych imprez ale NIC nie robią. Przykłady mogłabym mnożyć.
1. Przewidywalność: wiemy kiedy i jakie drogi zostaną wybudowane
2. Mieszkańcy dbają o drogi (w końcu za nie zapłacili - bezpośrednio a nie w podatkach): nie pozwalają na niszczenie dróg przez ciężki sprzęt należący do firm nielegalnie działających na terenie osiedli mieszkaniowych, wbrew warunkom zabudowy (łatwe do sprawdzenia). Wystarczy krótki spacer po Baninie by przekonać się na ilu podwórkach stoją koparki, wielkie ciężarówki, tiry - to one codziennie niszczą drogi. Proszę zobaczyć jaki jest stan dróg w okolicach Sosnowej.
I dygresja: błędów czepiają się najczęściej osoby roszczeniowe, którym wydaje się, że wszystko się im należy. Torpedują wszystkie pomysły, inicjatywy. Na szczęście w Baninie jest wiele fajnych osób, którym leży na sercu rozwój naszej miejscowości.
Z innej beczki - jak sami nie będziemy pilnować władzy to NIC nie zrobią (co najwyżej dadzą zarobić kolegom). Proszę zobaczyć jak burmistrz Kankowski lansuje się przy okazji otwarcia nowej linii kolejowej: są wybory, trzeba pokazać, że coś robię. A czy zareagował jak pociągi z Kościerzyny decyzją Marszałka przestały zatrzymywać się w Pępowie, Rębiechowie i Gdańsku Rębiechowie? Nie! Nie zrobił nic. Zachęcam wszystkich do sprawdzania naszych władz: informacja publiczna to super sprawa. Kilka pism i jasno wychodzi, że władze pięknie prezentują się na stronach internetowych, robią sobie zdjęcia przy okazji równych imprez ale NIC nie robią. Przykłady mogłabym mnożyć.
Ja wiem,że marudzę jednak tak naprawdę gdybyśmy mieli już ten fundusz drogowy (w zasadzie nie wiadomo czy to jest legalne bo to gmina musi dbać o swoje drogi) to i tak nie mielibyśmy zbyt dużego wpływu na sposób korzystania z nich przez mieszkańców teraźniejszych czy przyszłych lub przyjezdnych. Zawsze się znajda jakieś buraki w swoich beewuchach kręcący kółka na zakręcie i nic z tym nie zrobisz, bo droga gminna). Jeśli zaś chodzi o lans naszego włodarza - dżentelmena to popieram w całej rozciągłości. Trzeba patrzeć na łapki i pisać pisać pisać. Ja na ten przykład założyłam sobie ePUAP i piszę pisma. Ma to swój plus o tyle, że nie trzeba specjalnie jeździć do UG żeby złożyć pismo a jednak ma taka samą moc. Inna sprawa to taka, że nie odpisują a muszą (ale na papierowe też nie odpisują).
Dopisze jeszcze tylko, że my jako społeczeństwo nie dorośliśmy jeszcze do samostanowienia prawa np. samoopdatkowania na jakiś cel. Pokutuje w nas peerelowskie "jak coś jest wszystkich to jest niczyje"
Dopisze jeszcze tylko, że my jako społeczeństwo nie dorośliśmy jeszcze do samostanowienia prawa np. samoopdatkowania na jakiś cel. Pokutuje w nas peerelowskie "jak coś jest wszystkich to jest niczyje"
mój dziadek na mazurach był sołtysem ,pamiętam ,że ludzie ze wszystkimi problemami przychodzili do niego.,dziadek załatwił wszystko.Były drogi i nie tylko,potem oparli sprawę o bufet i było wesoło.Na Złotej mieszkają sami fajni sąsiedzi,z każdym można porozmawiać,tylko wszyscy jeszcze mało się znamy,bo ludzie boją się wychylać .To przez Jodłową zawaloną kamieniami ,głazami czy oponami ,zdanymi na samotność,ale myślę ,że wszystko idzie ku lepszemu .Pozdrawiam całą Złotą.K.