Re: obrzydzenie przed karmieniem dziecka piersią
panna_p - kup sobie język niemowląt tracy hogg - tam jest rozdziął właśnie o karmieniu i niech sobie go mąż przeczyta wg mnie jest tam bardzo fajne i zdrowe podejście "nic na siłę" - zalety obu...
rozwiń
panna_p - kup sobie język niemowląt tracy hogg - tam jest rozdziął właśnie o karmieniu i niech sobie go mąż przeczyta wg mnie jest tam bardzo fajne i zdrowe podejście "nic na siłę" - zalety obu karmień itp.
ja uważam, że nie ma co karmić przeciw sobie, zwłaszcza, że wg mnie maluch chłonie nasze nastroje jak gąbka. Ja zauważyłam u siebie, że jak karmię i jestem zdenerwowana, czy coś to mały zaraz jest też niespokojny.
Mężowi wytłumacz, że to Wasze dziecko, ale Twoje piersi i Ty także chcesz dla niego jak najlepiej.
moja siostra jak przestawała karmić to płakała jak bóbr, bo to taka więź - nie rozumiałam wtedy tego kompletnie i zawsze mówiłam, że będę karmić piersią maks 6 miesięcy, jak pokarm będzie to będzie, jak nie to trudno, a teraz kiedy sama jestem mamą i patrzę na tego mojego bąbla jak sobie je to jest to najbardziej rozczulający widok jakiego miałam przyjemność doświadczyć (aczkolwiek samo karmienie piersią dla mnie nie należy do najprzyjemniejszych - najpierw koszmar w szpitalu, później nawał, potem miałam poranione brodawki ogólnie caly czas mam z czymś problem...)
Tak czy inaczej karmiąc butlą także można zbudować więź - o tym między innymi jest w książce - może jak mąż przeczyta słowa doświadczonej położnej, to przestanie tak naciskać.
A na pewno kompromisem może być ściąganie i podawanie swojego pokarmu w butli - maluch odstanie Twoje mleczko, a Ty nie będziesz musiała zmuszać się do karmienia piersią.
zobacz wątek