Re: obrzydzenie przed karmieniem dziecka piersią
Przed urodzeniem też nie wyobrażałam sobie karmienia piersią, tzn. nie brzydziło mnie to, ale takie dziwne i krępujące mi sie to wydawało... Bałam się bólu, więc postanowiłam, że będę ściągać i...
rozwiń
Przed urodzeniem też nie wyobrażałam sobie karmienia piersią, tzn. nie brzydziło mnie to, ale takie dziwne i krępujące mi sie to wydawało... Bałam się bólu, więc postanowiłam, że będę ściągać i podawać w butli, bo koniecznie chciałam swoje mleko podawać, ale nie przez pierś bezpośrednio.
Po urodzeniu całkiem się mi odmienilo i zachwalam wszem i wobec - tanie/darmowe jedzenie, zdrowe-przeciwciała, wygoda - nie trzeba przygotowywać mleka, sterylizować, czyścić butelek... Brak pleśniawek - podobno częściej zdarzają się przy karmieniu butlą.
Wszystko ma swoje plusy i minusy, dla mnie główną wadą jest to, że jednak jesteśmy trochę od siebie z dzieckiem zależni - ale jakoś sobie radzimy z tym;)) i tak karmię już 5 miesięcy, zamierzam do roku. Pierwszy miesiąc był trudny, ale teraz jest super i jestem wyspana codziennie.
Na pewno warto spróbować i się samemu przekonać, niż potem żałować, że się nie próbowało. Dodam, że mój mąż też nie wyobrażał sobie, żebym piersią nie karmiła, bardzo wpłynął na to, żebym "poddała się naturze" i nie żałuję.
zobacz wątek