Widok
Odradzam. Moja kolezanka miala tam wesele, obsługa fatalna bezczelna i leniwa, swiadek musial nosic sam alkochole podczas gdy kelnerki siedzialy same przy barze i palily papierosy ( bar na sali weselnej - w rezultacie niezły smrodek, bo i z kuchni caly czas dolatywał zapach z garów ), slaba klimatyzacja, sciana na srodku sali ktora zasłania osoby tanczące, jedzenie - barowe. Dodatkow na koniec zginela wiązanka panny młodej i swiadkowej... ja tą restaurację odradzam i nie zblizyla bym sie do niej na kilometr.
no dobrze, wrocilam (na chwilke) i jak obiecalam, napisze cos pozytywnego o Palowej - bo narzekac nie mamy na co!
Moze zaczne od poczatku - wybor.
Wybralismy Palowa, bo chcielismy zeby nasi goscie - w wiekszosci przyjezdni - mieli mozliwosc zobaczenia Starowki noca, poza tym blisko Sw. Mikolaja i nie za drogo (jak na starowke) i fajny klimat (jak dal nas).
Pomimo negatywnych opini - ktore zreszta zostaly powielone powyzej - zdecydowalismy sie.
Szefowa to bardzo konkretna kobitka (mimo, ze zalatana), dobrze radzaca i nie mielismy z nia ZADNEGO problemu! Duzo nam pomogla swoimi radami i pomyslami.
Troszke sie balam, ze jedzenia moze byc za malo - tak mi wychodzilo z porownania z innymi ofertami - ale zostalo tego bardzo duzo, wszystko ladnie zapakowane - obsluzylismy poprawiny i obiadek ;)
Jedzenie smaczne i ladnie podane - nie wiem do konca co to znaczy "jedzenie barowe" (patrz wyzej) ale nasze bylo bardzo ok (moze mamy "barowe" gusty?? ;)). Prawda jest, ze ulozylismy proste menu, ale sami nie chcielismy kulinakrych wariactw - nie bylo to przez nich narzucone.
Co do obslugi - bez wiekszych zarzutow - oczywiscie zawsze sie mozna do czegos przyczepic, ale to chyba kwestia, czy sie czlowiek chce przyczepic, czy nie. Kelnerki faktycznie siedzialy przy barze - ale gdzies siedziec musialy! Sprawnie wszystko obslugiwaly i to bylo najwazniejsze. Co do pakowania - to u nas bylo wrecz odwrotnie. Skonczylismy wesele po 5, i gdy poprosilismy je wczesniej, zeby zaczely szybciej pakowac, to powiedzialy grzecznie, ze nie, bo to nie wypada i zle wyglada i ze one szybciutko pozniej wszytko spakuja. Dostalismy zapakowane wszystko, laczenie z truskawkami ;)
Nie bylo problemow ze znikajaca wodka czy innymi butelkami, nie bylo problemu z kwiatami (moj bukiet stal caly czas przede mna!!!), nie bylo problemu z prezentami! Lokal byl chroniony, "ogrodek" na zewnatrz tylko dla nas, Starowka slicznie oswietlona - BAJKA!
Zabawa byla przednia :) Sciana po srodku w niczym nie przeszkadzala :)
Rozliczenie - bez problemowo i bezbolesnie! zajelo nam to 30 minut w poniedzialek - dodam, ze nie podpisywalismy zadnej umowy, mielismy tylko ustalone menu.
Tak wiec, podsumowujac, wszystko bylo na 102! Goscie zachwyceni, chwala knajpe i lokalizacje do dzisiaj, 0 problemow - polecam, jesli masz jakies pytania to sluze :)
Jeziorko
Moze zaczne od poczatku - wybor.
Wybralismy Palowa, bo chcielismy zeby nasi goscie - w wiekszosci przyjezdni - mieli mozliwosc zobaczenia Starowki noca, poza tym blisko Sw. Mikolaja i nie za drogo (jak na starowke) i fajny klimat (jak dal nas).
Pomimo negatywnych opini - ktore zreszta zostaly powielone powyzej - zdecydowalismy sie.
Szefowa to bardzo konkretna kobitka (mimo, ze zalatana), dobrze radzaca i nie mielismy z nia ZADNEGO problemu! Duzo nam pomogla swoimi radami i pomyslami.
Troszke sie balam, ze jedzenia moze byc za malo - tak mi wychodzilo z porownania z innymi ofertami - ale zostalo tego bardzo duzo, wszystko ladnie zapakowane - obsluzylismy poprawiny i obiadek ;)
Jedzenie smaczne i ladnie podane - nie wiem do konca co to znaczy "jedzenie barowe" (patrz wyzej) ale nasze bylo bardzo ok (moze mamy "barowe" gusty?? ;)). Prawda jest, ze ulozylismy proste menu, ale sami nie chcielismy kulinakrych wariactw - nie bylo to przez nich narzucone.
Co do obslugi - bez wiekszych zarzutow - oczywiscie zawsze sie mozna do czegos przyczepic, ale to chyba kwestia, czy sie czlowiek chce przyczepic, czy nie. Kelnerki faktycznie siedzialy przy barze - ale gdzies siedziec musialy! Sprawnie wszystko obslugiwaly i to bylo najwazniejsze. Co do pakowania - to u nas bylo wrecz odwrotnie. Skonczylismy wesele po 5, i gdy poprosilismy je wczesniej, zeby zaczely szybciej pakowac, to powiedzialy grzecznie, ze nie, bo to nie wypada i zle wyglada i ze one szybciutko pozniej wszytko spakuja. Dostalismy zapakowane wszystko, laczenie z truskawkami ;)
Nie bylo problemow ze znikajaca wodka czy innymi butelkami, nie bylo problemu z kwiatami (moj bukiet stal caly czas przede mna!!!), nie bylo problemu z prezentami! Lokal byl chroniony, "ogrodek" na zewnatrz tylko dla nas, Starowka slicznie oswietlona - BAJKA!
Zabawa byla przednia :) Sciana po srodku w niczym nie przeszkadzala :)
Rozliczenie - bez problemowo i bezbolesnie! zajelo nam to 30 minut w poniedzialek - dodam, ze nie podpisywalismy zadnej umowy, mielismy tylko ustalone menu.
Tak wiec, podsumowujac, wszystko bylo na 102! Goscie zachwyceni, chwala knajpe i lokalizacje do dzisiaj, 0 problemow - polecam, jesli masz jakies pytania to sluze :)
Jeziorko

