Widok

pas do pończoch czy ponczochy samonosne?

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Kurcze jestem na etapie poszukiwania bielizny i sama nie wiem co kupic, a wy dziewczyny na co sie zdecydowalyscie lub decydujecie?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja napewno na pas a nie na samonosne,ale to tylko dlatego ze zadne samonosne nie utrzymuja sie na moich udach :) pamietam ze taki sam problem mialam na studiowce :) ciagle spadały :) a nie bede sie przeciez poprawiac ;) a pas chyba jest sexy co nie ;)


Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja jestem zwolenniczką samonośnych, prawie w ogóle nie noszę zwykłych rajstop a pas do pończoch...bleeeee

teraz są tak dobre pończoszki tzn gumki ze bez problemu się trzymają, nie miałam nigdy problemu ze spadaniem

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no ja wlasnie mialam takie gumki i nic nie pomoglo :( pamietam, ze w koncu w polowie studniowki sie przebieralam w rajstopy, ale ja mam tak zbudowane uda, ze ciezko sie na nich takie rzeczy trzymaja :)


Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kup sobie samonośne w ulubionym kolorze (tej firmy i rozmiaru, jakie potem kupisz ślubne) i wypróbuj.

Podpisuję się pod Wiper - samonośne są super.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tez nosze samonośne i tez zdarza sie ze mi spadaja ;-(, a pas własnie chyba bardziej sexy

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja jestem za pasem i to takim naprawde seksownym mi samonosne zawsze spadają !!! a nie bede miec siły ich całe wesele podciągać miałam najdroższe i najlansze efekt ten sam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Polecam wersje Agathy. Ja tez kupilam sobie w innym kolorze i wyprobowalam na weselu. Swoje slubne kupilam z identycznej serii. Na pewno nie spadna. A w razie czego i na upartego do samonosiek tez mozna zalozyc pas, jesli sie okaze, ze beda zjezdzac ;)


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bo zanim się nałoży pończochy, nie powinno się balsamować nóg :/

ja będę miała samonośne, zresztą już leżą w szafie, ale nad pasem się też zastanawiam, tak dla efektu na noc poślubną :P

tylko nie wiem czy taki pas nie jest uciążliwy w trakcie wizyty w toalecie ?;)


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
szczerze mówiąc na weselu są rózne konkursy( może niekoniecznie dla panny młodej) w których np podnoszą sukienki i zmieniają za duże gacie pończochy samonośne wyglądają okropnie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
silen osobiście nie zrozumiałam, zmieniają duże gacie ?


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja nigdy nie balsamuje zanim je wkładam ale jestem dość wysoka i mam szczupłe nogi i nawet 30 min nie wytrzymują, pasu nigdy nie próbowałam ale mam taki zamiar
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też się zastanawiam nad tym. Samonośne miałam na sobie raz, a pasa w ogóle :) Więc mam problem :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no w zasazie tak jak pończochy z pasem ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ani to, ani to :) nienawidzę pończoch :)

nieznoszę też rajstop - ale jeśli muszę coś wybrać to właśnie rajstopy :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pas do pończoch i to koniecznie:) musi być sexi :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sukienka sama w sobie bedzie grzała a dodac do tego jeszcze pas, w ktorym bedzie jeszcze cieplej, welon, ktory upinany u góry również dodaje swoje, daja razem problem pod rozwagę.
Ja wybralam samonosne, bo pas dodatkowo odznaczalby sie na dopasowanej sukni.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hmm... u mnie całkiem jeszcze inaczej było - wesele mieliśmy w grudniu, ślub w bardzo chłodnym kościele. Pierwsza wersja była taka, że założę samonośne pończochy, a na to cienkie białe rajstopy. Dzień był jednak bardzo ładny, więc plan się zmienił, tzn. w cienkich rajstopach miałam być w kościele, żeby chorób nie kusić, potem założyć pończochy. Tyle tylko, że o tych pończochach... zapomniałam:) Jaki z tego wniosek? Najważniejsze, żeby było wygodnie, a planowanie ślubnej garderoby pod kątem poślubnej nocy, wydaje mi się całkiem bez sensu - moje rajstopy były podarte i strasznie brudne, bielizna (i ja cała zresztą też) wcale nie świeża. Mężowi radzę pokazać się po pójściu pod prysznic, a wtedy to i przebrać się można bez kłopotu:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Popieram - jeśli pas miałby się odznaczać na założonej sukni - to koniecznie trzeba z niego zrezygnować! :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tylko na pasie :) wygodniej, bezpieczniej bez obaw, że spadną albo się obsuną; miałam ślub latem i nic mnie nie grzało ani nie uwierało; mi akurat samonośne pończoszki zawsze spadają :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry