Widok
Moim zdaniem pas jest koszmarnie niewygodny...może szczupłe dziewczyny mają inne zdanie...bo figura też tu chyba ma duży wpływ na wybór...dlatego myślę że nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie które lepsze...
Trzeba obie wersje przetestować na własnej skórze, żeby się przekonać...
Tylko zdecydowanie nie polecam przypinać pas do samonośnych pończoch...wygląda koszmarnie i jest bardzo trudno przypiąć ten pas do grubych gumowych brzegów...naprawdę marny pomysł...zdecydowanie odradzam!!!
Trzeba obie wersje przetestować na własnej skórze, żeby się przekonać...
Tylko zdecydowanie nie polecam przypinać pas do samonośnych pończoch...wygląda koszmarnie i jest bardzo trudno przypiąć ten pas do grubych gumowych brzegów...naprawdę marny pomysł...zdecydowanie odradzam!!!
Hmm... u mnie całkiem jeszcze inaczej było - wesele mieliśmy w grudniu, ślub w bardzo chłodnym kościele. Pierwsza wersja była taka, że założę samonośne pończochy, a na to cienkie białe rajstopy. Dzień był jednak bardzo ładny, więc plan się zmienił, tzn. w cienkich rajstopach miałam być w kościele, żeby chorób nie kusić, potem założyć pończochy. Tyle tylko, że o tych pończochach... zapomniałam:) Jaki z tego wniosek? Najważniejsze, żeby było wygodnie, a planowanie ślubnej garderoby pod kątem poślubnej nocy, wydaje mi się całkiem bez sensu - moje rajstopy były podarte i strasznie brudne, bielizna (i ja cała zresztą też) wcale nie świeża. Mężowi radzę pokazać się po pójściu pod prysznic, a wtedy to i przebrać się można bez kłopotu:)