Widok
piekne piosenki na pierwszy taniec
czesc dziewczyny
jestem akurat na urlopie i mialam troche czasu na szukanie piosenki na pierwszy taniec poniewaz nie mamy jakiejs swojej ulubionej i wybranej
na stronce youtube.com znalazlam kilka pieknych przede wszystkim z bajek disneya takich jak piekna i bestia, mala syrenka i pocahontas
bardzo mi sie spodobala Celine Dion & Peabo Bryson "Beauty & the Beast" i druga Jon Secada & Shanice "If I never new you" z bajki Pocahontas
posluchajcie bo warto:)
jestem akurat na urlopie i mialam troche czasu na szukanie piosenki na pierwszy taniec poniewaz nie mamy jakiejs swojej ulubionej i wybranej
na stronce youtube.com znalazlam kilka pieknych przede wszystkim z bajek disneya takich jak piekna i bestia, mala syrenka i pocahontas
bardzo mi sie spodobala Celine Dion & Peabo Bryson "Beauty & the Beast" i druga Jon Secada & Shanice "If I never new you" z bajki Pocahontas
posluchajcie bo warto:)
Z Malej Syrenki sa jeszcze piekne "One dance" i "Only hope"
nie wiem tylko kto spiewa ale wystarczy wpisac little mermaid i pokaza sie wszystkie z tej bajki
jest jeszcze "If you can dream" Anastasia & Thumbelina
"You are beautiful" James Blunt
"Part of your world" Jessica Simpson
i wiele innych pieknych
wszystkie na stronce youtube.com do tego piekne i romantyczne scenki z bajek disneya
az mozna sie rozmarzyc mimo ze to tylko rysunkowe postaci
moze ktorejs z was sie przyda:)
nie wiem tylko kto spiewa ale wystarczy wpisac little mermaid i pokaza sie wszystkie z tej bajki
jest jeszcze "If you can dream" Anastasia & Thumbelina
"You are beautiful" James Blunt
"Part of your world" Jessica Simpson
i wiele innych pieknych
wszystkie na stronce youtube.com do tego piekne i romantyczne scenki z bajek disneya
az mozna sie rozmarzyc mimo ze to tylko rysunkowe postaci
moze ktorejs z was sie przyda:)
maxaga napisał(a):
> fajnie, nie jestesmy sami :)
> My probujemy choreografie do nothing else matters, zeby sie
> mamy nie gorszyly. Ale zadziwiajace jest to, ze da sie tanczyc
> "tradycyjnie" ten kawalek :)
jak wymyslicie jakas choreografie to daj znac , bo ja poki co nie mam zadnego pomyslu, ale nic specjalnego tez nie chce wymyslac bo to w koncu nasze wesele a nie taniec z gwiazdami :-)
> fajnie, nie jestesmy sami :)
> My probujemy choreografie do nothing else matters, zeby sie
> mamy nie gorszyly. Ale zadziwiajace jest to, ze da sie tanczyc
> "tradycyjnie" ten kawalek :)
jak wymyslicie jakas choreografie to daj znac , bo ja poki co nie mam zadnego pomyslu, ale nic specjalnego tez nie chce wymyslac bo to w koncu nasze wesele a nie taniec z gwiazdami :-)
Poslucham w domu agulinkaaaa i wtedy napisze. Tak naprawde my tez chcemy miec piosenke w polskiej wersji. Zalezy mi na tym zeby miala piekne slowa a nie tylko muzyke a moj luby nie jest perfekt jesli chodzi o angielski... Chcielismy zatanczyc do Rubika, ale zastanawiamy sie czy mozna do tego dopasowac jakas mniej skomplikowana choreografie....
he he, no wlasnie tak tez mysle ze bedzie, ja to pod ta suknia z nogami moge sobie robic co chce i nawed deptac sabie po palcach, ale jak moj narzeczony sobie z tym poradzi ciekawa jestem :) Kołysanka Farby na pierwszy taniec podoba mi sie ze wzgledu na to ze jest taka taneczna, ale to taki oklepany utwor, na co drugim weselu leciał. A wy KikO tez Paule bedziecie mieli??
ehh pamiętam ten wątek a tu juz ponad pół roku po ślubie.
Kiki0 warto jednak jeszcze podyskutować z narzeczonym na temat lekcji tańca ja swojego namówiłam poszliśmy na bodajże 4 lekcje do Roberta z klubu Winda fakt nie zdążyliśmy się nauczyć walca tak jak wczesniej planowaliśmy ale wymyślił nam bardzo fajny układ który zatańczyliśmy do piosenki whitney houston i fajnie wyszlo wszyscy byli pod wrażeniem a mojemu juz mężowi tak się taniec spodobał że w rezultacie raz w tygodniu chodzimy na kursik;-)
nie chodzi nawet o cos na pokaz ale fajnie czuć się w tańcu swobodnie nie mówiąc o tym że w takich strojach ślubnych zatańczyć walca to sama przyjemność dla oka gości
Kiki0 warto jednak jeszcze podyskutować z narzeczonym na temat lekcji tańca ja swojego namówiłam poszliśmy na bodajże 4 lekcje do Roberta z klubu Winda fakt nie zdążyliśmy się nauczyć walca tak jak wczesniej planowaliśmy ale wymyślił nam bardzo fajny układ który zatańczyliśmy do piosenki whitney houston i fajnie wyszlo wszyscy byli pod wrażeniem a mojemu juz mężowi tak się taniec spodobał że w rezultacie raz w tygodniu chodzimy na kursik;-)
nie chodzi nawet o cos na pokaz ale fajnie czuć się w tańcu swobodnie nie mówiąc o tym że w takich strojach ślubnych zatańczyć walca to sama przyjemność dla oka gości
ja to bym tez na taki kurs poszla, ale nie chodzi mi o niewiadomo jaki pokaz, tylko tak jak piszecie, zeby czuc sie swobodnie w tancu :) ja to bym tak tylko pare lekcji chciala, ale czy to cos pomoze... mojemu narzeczonemu tez ta piosenka sie spodobała, i juz chyba nie bede szukac innej i go molestowac kolejnymi wyborami czegokolwiek na wesele, teraz trzeba przemyslec sposob bujania :)
myśmy płacili 50 zł za godzinę zajęć, byliśmy sami.
lekcji mieliśmy cztery albo pięć, nie pamiętam, wybraliśmy się krótko przed ślubem i jakoś dwa razy w tygodniu to było, z lekcji na lekcję ustalaliśmy termin kolejnej.
ćwiczyliśmy też trochę w domu, ale mało, bo czasu nam wciąż brakowało. za to w piątek przed weselem na sali na zamku - wtedy to już chyba z 1,5 godziny ;)
(mój Mąż nagrał tę piosenkę na płytę 17 razy pod rząd, żeby nie powtarzać stale tej samej ;)))
tańczyliśmy walca, oprócz kroku podstawowego mieliśmy cztery figury, takie proste, które Robert wplótł w piosenkę, także powstał mały układzik, ale prosty, taki walc z małymi atrakcjami ;) w każdym razie Robert to ładnie ułożył w całość, najpierw były malutkie obroty, potem coraz szerzej, a potem wplecione figury. plus ładne wejście i zakończenie - to było super :)
lekcji mieliśmy cztery albo pięć, nie pamiętam, wybraliśmy się krótko przed ślubem i jakoś dwa razy w tygodniu to było, z lekcji na lekcję ustalaliśmy termin kolejnej.
ćwiczyliśmy też trochę w domu, ale mało, bo czasu nam wciąż brakowało. za to w piątek przed weselem na sali na zamku - wtedy to już chyba z 1,5 godziny ;)
(mój Mąż nagrał tę piosenkę na płytę 17 razy pod rząd, żeby nie powtarzać stale tej samej ;)))
tańczyliśmy walca, oprócz kroku podstawowego mieliśmy cztery figury, takie proste, które Robert wplótł w piosenkę, także powstał mały układzik, ale prosty, taki walc z małymi atrakcjami ;) w każdym razie Robert to ładnie ułożył w całość, najpierw były malutkie obroty, potem coraz szerzej, a potem wplecione figury. plus ładne wejście i zakończenie - to było super :)