Widok

piękny cytat

Natknęłam się na bardzo ładny cytat, chciałam się nim z wami podzielić
.... wydał mi się bardzo pradziwy.
"Naród, który mało czyta, mało wie. Naród, który mało wie, podejmuje złe decyzje - w domu, na rynku, w sądzie, przy urnach wyborczych. Niewykształcona większość może przegłosować wykształconą mniejszość - to bardzo niebezpieczny aspekt demokracji".

Jim Trelease, autor "Read-Aloud Handbook" (Podręcznik głośnego czytania)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
..może nie nawet aż taki ładny, ale chyba nam szczególnie bliski...
good girls go to the Heaven, bad girls follow their cats...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To zależy jeszcze co czyta ten naród.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak się dzieje, gdy wykształcona większość dba tylko o własny interes. Jeśli się nie zadba o tą niewykształconą większość, tylko arogancko traktuje jak stado baranów, nie umożliwi się jej godnego życia, to później są skutki są w postaci leppero, giertycho podobnych mutantów na scenie politycznej....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
małe przejęzyczenie... w pierwszym zdaniu ma być : wykształcona mniejszość
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Markizie, znowu "pudło', nie chodzi o wykształcenie w sensie ukończonych uczelni tylko oczytania (biblioteki są ogólnodostępne i bezpłatne, kwestia chęci li tylko), poza tymksiązki czasami bardzo dobre są po pare złotych na wyprzedażach
generalnie chodzi mi o taką rzecz, jak jestem za granicą często korzystam z metra i uderzyła mnie róznica między paryskim metrem a za parę godzin warszawskim metrem, w pierszym większość ma książki u nas NIKT!!!, podobne spostrzeżenia miałam z jeszcze 2 miast w których ostatnio byłam Berlin i Moskwa. Najpierw pomyslam że to może Warszawka jest taka specyficzna ale ostatnio korzystałam z naszych SKm-ek i autobusu do gdyni i jest to samo, czemu tak mało czytamy? czy jesteśmy aż tak bardzo inni? przeciez nie uważamy się za gorszych, więc skąd takie słabe zaintersowanie czytelnictwem? przeciez każda ksiązka to bezpłatna podróz w inny świat, to przygoda na która każdego stać?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Polacy wolą tanie wino.
Też podróż w inny świat.
A nic czytać nie trzeba.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To bardzo prawdziwy cytat! I dlatego ja dużo czytam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiecie co z tym czytaniem to tak jest dziwnie. Bo jesli ktos czyta dużo ale Harlekinów ,a takich osób znam kilka, no to sorry, chyba nie o to nam chodzi prawda. a jesli chodzi o to metro. Ja np lubie czytac ale nigdy nie czytam w skmkach czy zkmkach. Lubię czytać w miłej atmosferze. Może w Berlinie czy w Paryżu w "skmkach" tak nie śmierdzi ;) Nie no to oczywiście zart. Nie wiem dlaczego w Polsce tak sie mało czyta. Moze ludze mają za dużo zmartwień i nie potrafia się skupić na książkach. Ja tak mam, że jak mam jakieś zmartwienie to nie potrafię się skupić na książce. Na filmie juz predzej. Co wiecej jak mam doła to siadam w fotelu z pilotem w ręku i bezmyślnie skaczę po programach. To mnie jakimś cudem odstresowuje. Natomiast jeśli biore wtedy ksiązke do reki to szybko zauważam że np przeczytałam 2 strony ale nie pamiętam o czym. Bo cały czas mysle o problemie.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gajka napisał(a):


> przeciez nie uważamy się za
> gorszych, więc skąd takie słabe zaintersowanie czytelnictwem?

Od czytania oczy sie psuja i spac sie tez chce. Polacy sa za madrzy na to i szkoda im zycia. No i co taki glupkowaty pisarz moze im napisac, jak sami wiedza lepiej.

Tutaj wiekszosc rozczytuje sie w "science fiction", to dopiero glupota, zeby aktywnie sobie prac mozg. Tyle sie teraz beznadziejnych ksiazek naprodukowalo, ze juz trudno odroznic dobre od zlego. A na dobry film to latami trzeba czekac. Nic tyko lopata probuja Ci do glowy naladowac beznadziejna propagande i klamstwo, wszelkimi drogami co sie da. Albo szmira, albo gonitwa za chlebem. Lepiej na ryby sie wybrac, przynajmniej glupot nie gadaja. Wszystko co zwiazane jest z natura jest lepsze niz ta wypaczona cywilizacja. Na plaze lepiej pojechac, ale nie tam gdzie rynsztoki wplywaja. W gory tez mozna sie wybrac, albo na Mazury, z wedka, zaglowka no i seksowna partnerka, bo to tez najlepsza forma natury. Juz nie dlugo, za trzy tygodnie. Do zobaczenia mile panienki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hmm...no coz..ja mysle ze ksiazki bardzo rozwijaja nasza wyobraznie....sposob patrzenia na swiat..polepszaja nasz jezyk ale i styl mowienie czy pisania...mysle ze sa niezbedne..a to jaki rodzaj ksiazek czytasz zalezy juz od ciebie indywidualnie. moim zdaneim jest kilka naprawde dobrych filkmow

ola
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Olcia=) napisał(a):

> moim zdaneim jest kilka naprawde dobrych filkmow

Szczegolnie jak sie je oglada z "kims".

Jak sie cos robi razem, to moze sprawiec wielka przyjemnosc, pomimo czesto niewielkiego sensu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ani pudło, ani znowu.... Tak się jakoś dziwnie Gajko składa że osoba z tytułem naukowym znacznie więcej czyta od przeciętnego drwala czy śmieciarza => staranne wykształcenie wymaga pewnego oczytania. Uogólniam rzecz jasna, ale mówimy w skali makrospołecznej. (Najwyraźniej negujesz każdą moją wypowiedź bez zastanowienia... typowy błąd ciasnych umysłów z przerośnietym ego - nie doceniać innych...)

Druga sprawa czytać nie zawsze oznacza rozumieć. Faktem jest że rzeczywiście w Polsce jest drastyczny spadek czytelnictwa, ale to nie tylko u nas się dzieje...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Markizie o NIECIASNYM umysle,
z jaką łatwością przychodzi ci klasyfikacja do gatunku ciasnych umysłów zadziwiające, piszesz że " Ani pudło, ani znowu....", a jednak '"pudło" i niestety znowu, zajrzyj proszę do do wyników badań znanych pracowni badań nad tendencjami w społeczestwie, także opracowania GUs będą bardzo pomocne i przekonasz się czarno na białym jak bardzo się mylisz.

Istnieje korelacja między wiekiem, płcią, miejscem zamieszkania i czytelnictwem a wykształcenie jest czynnikiem o bardzo małym wpływie i tylko przy uwzglednieniu innych, w żadnym badaniu nie znalazłam ścisej dodatniej korelacji miedzy wykształceniem a czytelnictwem, piszesz o sobie, że " Uogólniam rzecz jasna " a czy to takie jasne, tak uogólniać zeby stracić zdolość rozpoznawania tematu??
Piszesz też że ja najwyraźniej neguję każdą twoją wypowiedź, nic nie poradzę ze każda twoja wypowiedź to stek bzdur pseudointelektualisty...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ślicznie się pienisz :D
Otóż Gajko, skoro powołujesz się na "badania znanych pracowni" oraz "opracowania GUS" to wypadałoby choć raz podać konkretnie źródło. Póki co to ty na razie serwujesz steki bzdur o wychowawczyniach RABUJĄCYCH dziecim zabawki w domach dziecka, o TYSIĄCACH potraw z worka ziemniaków. Jesteś tez lepiej zorientowana od lekarzy ekspertów w biologicznych uwarunkowaniach rodzenia, tylko jakoś gdy pada pytanie o konkrety to milczysz...

Co się zaś tyczy czytelnictwa, to że Ty nie znalazłaś takich wyników badań to nie oznacza że nie istnieją. Wyniki zależą od metodyki i założeń badań, dlatego tez nie należy ich traktować jako prawd niepodważalnych bez weryfikacji. Np Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich podaje iż czytelnikami jest 1.1% rolników , 12, 4 % pracowników umysłowych i 66 % uczniów oraz studentów. Korelacja z zajęciem jak najbardziej przekłada się na korelację z wykształceniem, gdyż na ogół studenci rowów nie kopią ,a osoby z wykształceniem podstawowym nie zostają nauczycielami czy też managerami. Np Raport nr 215 (maj 2003) BSE kryterium wykształcenia po prostu nie wziął pod uwagę, gdyż powiązany był z tematem zróznicowania warunków życia w róznych rejonach Polski itd.
Powtórzę też za Gwisią, iż istotne jest co się czyta. Inaczej wygladają wyniki badań czytelnictwa wydawnictw nieperiodycznych a inaczej np prasy codziennej. Inaczej kształtuje się rynek beletrystyki a inaczej wydawnictw technicznych itd. Zanim weźmiesz się za analizę wielokryterialną, rusz trochę głową i pomyśl... Skoro jednak twierdzisz że robotnicy budowlani i rolnicy z wykształceniem podstawowym lub zawodowym czytają tyle samo literatury pieknej co np pracownicy oświaty albo multimediów wykształceniem wyższym lub studenci to litościwie pominę to milczeniem :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam droga gajko. I mnie czasem na ciekawe cytaty trafić się uda, ten zapewne i ciebie zainteresuje. "Te niepokojące efekty wpływu demokracji na edukację przyciągnęły uwagę władców nowoczesnych tzw. totalitarnych państw narodowych. Jeśli magnaci prasowi mogą zarobić miliony, dostarczając jałowej rozrywki niedouczonym ludziom, to i poważni mężowie stanu mogą czerpać z tego samego źródła, być może nie pieniądze, ale władzę." Zapewne chciała byś wiedzieć gdzie takie cytaty można znaleźć. Walnij maila na priv zobaczymy co da się zrobić. Jednak na twoim miejscu nie wysłał bym go, bo niby po co, znalazłaś „piękny cytat”, znajdziesz inny, by mnie nim zaskoczyć i udowodnić, że różnisz się od tych, którymi się zainteresowałaś.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
525-2 napisał(a):

> "Te niepokojące efekty
> wpływu demokracji na edukację przyciągnęły uwagę władców
> nowoczesnych tzw. totalitarnych państw narodowych. Jeśli
> magnaci prasowi mogą zarobić miliony, dostarczając jałowej
> rozrywki niedouczonym ludziom, to i poważni mężowie stanu mogą
> czerpać z tego samego źródła, być może nie pieniądze, ale
> władzę."

-2, dobrze by bylo to rozwinac. Moze bysmy sie czegos pozytecznego nauczyli.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Markizie,
miałam cicha nadzieję że znajdziesz sam ale skoro nie to podaję owo źródło: IPSOS (dosyc wiarygodna pracownia), niestety raporty są płatne i nie są ogólnie dostępne ,podałam ci tez raport GUS (niestety równiez w wersji papierowej dostępny w każdej księgarni za parę złotych, wydawany corocznie), a niestety raport St. Bibliotekarzy Polskich na który się powołujesz to tylko wycinek całości dotyczący jedynie bibliotek, nie uwzględnia bibliotek nienależących do owego stowarzyszenia , całego ogromnego rynku wydawniczego i przede wszystkim nie daje obrazu czytelnictwa, o który tu chodzi. Argumentacja podobna do tej którą reprezentuje mój 3-latek,czyli chciałbym żeby tak było więc sobie to wyobraże i tak jest.
A co do 1000 potraw z ziemniaków, to zapewne mam większe doświadczenie na tej płaszczyżnie niż ci się wydaje, od prawie 6 lat gotuje osobne dania dla moje córeczki, która właśnie je wyłacznie ziemniaczane i mączne potrawy (innych np mięsny nietyka),i jest to bardzo, bardzo tanie dziecko w utrzymaniu, i pewnie juz przerobiam owe tysiąc potraw z ziemniaka, więc nie mów mi że tak nie można i że to ma wpływ na radość jaka ktoś ma w sobie, bo ona śmieje sie bez przerwy...
W kwestii porodów zapewniam cię że też mam większe doświadczenie i to nie tylko od ciebie ale pewnie od paru lekarzy również, bo ja w przeciwieństwie do ciebie i do nich przeszłam to na sobie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gajka: Nie widziałam jeszcze nigdy chyba, pracownika np. Stoczni czyli pracownika fizycznego, czytającego w drodze do pracy...A studentów, ludzi kształcących się widzę non stop z nosami w książkach...I może uogólniam ale nie będę powtarzać MarkizaDeSade...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gajka: I jeszcze jedno...ja jadąc miejskim autobusem widzę mnóstwo ludzi czytających...książki, i starszych i młodszysz...gdzie Ty patrzysz kobieto...?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry