Widok
my doslownie w ostatniej chwili zdecydowalismy sie na walca angielskiego (moj maz dzwonil do orkiestry w dniu slubu z samochodu jak wracalismy po sesji foto) i odtanczylismy go do "moon river". Wyszlo podobno fajnie - sama zobacze dopiero na kasecie ;-) jest bardzo spokojny i watpliwe zeby sie nogi poplataly, a mozna go zagrac tylko instrumentalnie i nadal jest "rozpoznawalny". Takze polecam!