Widok
ja mam spanielka polecam !! Fajne psy żywiołowe i milutkie :) i nie za małe nie za duże...Odradzam jamniki tzn. dla dorosłych osób jak najbardziej, ale jamniki są troszke złośliwe i mogą sobie nie pozwalać na dziecięce "czułości"...Wiesz dużo zależy od wychowania psa jak będzie sie wychowywał razem z dzidzia to nie bedzie wiekszego problemu :) No ja nigdy bym nie kupiła psa, gdybym miała dziecko z ras tych bardziej niebezpiecznych w sumie nawet dla siebie bym nie kupiła bo ja uważam, że pies jest po to żeby w domu było miło a nie po to żeby miał siać strach wśród sąsiadów, albo nawet wśród domowników bo mam znajomą która miała doga niemieckiego- bo ja sie położył na kanapie i ona chciała go ściągnąc to tak warczał i szczerzył zęby, że strach a jak urodziła dziecko to wogóle zaczął być agresywny i oodała go komuś do budy
My zdecydowaliśmy się tez na pieska:), jestem w 7 miesiącu ciąży a nasza Goldenka ma prawie 6 m-cy i strasznie się cieszę że ją mamy ale musisz wziac pod rozwage parę rzeczy typu czy chcesz szczeniaka - np. wiąże się z tym na początku duzo obowiązków - nasza jadła 4 razy dziennie i średnio co dwie godziny wychodziałam z nią na dwór, dość szybko się nauczyła czystości ale nalatalam się jak osiolek (miaszkamy na 2 piętrze), na dlugo nie zostawialam jej samej i specjalnie duzo zniszczeń nam nie narobila w domu ale wiem że jak ktoś zostawia na dłużej to potrafia takie szczeniaki nieźle napsocić (koleżance np. kable i kontakty obgryza).
I jezeli chodzi o "łagodnośc" rasy - to nie do końca tak, bardziej chodzi o charater psa, nasza ma bardzo silny charakter i stara się nade mną dominować bo widzi że mam miękkie serce - już jako 2 miesięczne szczenie ugryzła mnie tak że do teraz mam slad - zrobiła to ze zlości bo myślala że chcę jej zabrać miskę z jedzeniem i walczyła, do tej pory jak coś się jej nie podoba to warczy i testuje na ile sobie może pozwolić. Po prostu trzeba takiego pieska szkolić, szkolić i jeszcze raz szkolić.
Radość z posiadania pieska jest warta takiej pracy, i już też widzę jak bardzo cieszy się do dzieci, i dzieci do niej, już się nie mogę doczekać jak z naszą córcia będą się bawić.
Powodzenia
I jezeli chodzi o "łagodnośc" rasy - to nie do końca tak, bardziej chodzi o charater psa, nasza ma bardzo silny charakter i stara się nade mną dominować bo widzi że mam miękkie serce - już jako 2 miesięczne szczenie ugryzła mnie tak że do teraz mam slad - zrobiła to ze zlości bo myślala że chcę jej zabrać miskę z jedzeniem i walczyła, do tej pory jak coś się jej nie podoba to warczy i testuje na ile sobie może pozwolić. Po prostu trzeba takiego pieska szkolić, szkolić i jeszcze raz szkolić.
Radość z posiadania pieska jest warta takiej pracy, i już też widzę jak bardzo cieszy się do dzieci, i dzieci do niej, już się nie mogę doczekać jak z naszą córcia będą się bawić.
Powodzenia
proponuję najpierw dziecko odchowac troszke potem brac psa do domu :-)
pies to zawsze obowiązek : trzeba z nim wychodzic ............. sprzatac wiecznie ta sierść itp. Posiadanie dziecka samo w sobie generuje duzo obowiazkków, niewyspanie wieczne .......... jak dziecko zacznie raczkować bedziesz latać z odkurzaczem non-stop :-)))................ dobrze to przemysl - nie lepiej brac psa jak dziecko ma 2-3 lata ????? moim zdaniem sama sobie dołozysz obowązków których bedziesz miała i tak sporo :-))
pies to zawsze obowiązek : trzeba z nim wychodzic ............. sprzatac wiecznie ta sierść itp. Posiadanie dziecka samo w sobie generuje duzo obowiazkków, niewyspanie wieczne .......... jak dziecko zacznie raczkować bedziesz latać z odkurzaczem non-stop :-)))................ dobrze to przemysl - nie lepiej brac psa jak dziecko ma 2-3 lata ????? moim zdaniem sama sobie dołozysz obowązków których bedziesz miała i tak sporo :-))
to się stalo gdy u nas była 3-4 dni, także od razu zaczęlismy odpowiednio ją szkolic żeby sytuacja się nie powtórzyla, ale sam fakt że pokazala swój charekterek daje do myslenia. Po prostu teraz dość często jej przypominam że moge jej zabrać miske, pogrzebać w niej itp. żeby nie zapomniała i jest ok.
A dla porównania to w rodzinie mielismy rottweilerkę która pozwalała włascicielom i ich dziecku na wszystko, mały uczył się chodzić wspinając się na jej sierści, tarmosił ją ile chciał itp, i nic sie nie działo.
A dla porównania to w rodzinie mielismy rottweilerkę która pozwalała włascicielom i ich dziecku na wszystko, mały uczył się chodzić wspinając się na jej sierści, tarmosił ją ile chciał itp, i nic sie nie działo.
na razie trudno mi powiedzieć, jest jej trochę ale dopiero teraz dostaje taką "doroslą" sierść, bo gubi tą szczenięcą, pierwsze prawdziwe lnienie bedzie na wiosnę. Jeżeli o to chodzi to zdaję sobie sprawę że pewnie codzienne odkurzanie to normalka, ale to chyba przy każdym większym psie - u rodzinki z rottweilerem też prawie codziennie odkurzają, choć teoretycznie tej sierści jest mniej- mają jasne podłogi i czarną sierść widać od razu. My jesteśmy w trakcie remontu i połozyliśmy w róznych pomieszczeniach ciemną lub jasną podłoge i widać róznicę na ciemnej podłodze więcej tej sierści widac, na jasnej- mniej.
Mamy labradorkę, dużo radości ale przy tym dużo sierści. Nie da się zatrzymac procesu wypadania włosia, mozna tylko poprawić kondycję sierści. Nasz labrador ubustwia dzieci traktuje je z największa ostrożnością, pozwala na wszystko, gdy widzi dzieci kładzie się, zniża główkę jakby bał sie że je przestraszy, a bardzo bardzo chciałby żeby nie uciekły bo z nim jest najlepsza zabawa. Nasza labradorka szaleje za dzieciakami ale nie skacze na nie, wrecz odwrotnie przymila się udaje "świętą". Planujemy mieć dziecko i juz teraz wiem że będzie problem z sierścią. Także radze rozwazyć czy zakup dziecka przed porodem to dobry pomysł. Nie żałuję ze ją mamy, kocham tego psiaka ale czasem chciałabym móc założyć czarne ubranie które nie byłoby w sierści.
A jeszcze a'propos zwolnienia w ciąży i opieki nad psem to własnie ja tak zrobilam - odebralismy psa w dniu w którym poszłam na zwolnienie. Tyle ze to bylo ok. 3-go miesiąca ciąży, pierwsze ranne wyjście na spacer biegał mój maz, ja potem dopiero ok. 10tej więc też się wysypiałam. Gorzej jezeli będziesz chciała pieska a cięzkie początki ciazy dadzą ci we znaki, ja mdłości nie mialam ale zanim nauczylismy psinkę prosic o wyjście lub jak nie zdązylam z nią wyjśc to ciężko się sprzątało:( Ale pocieszajace że dość szybko się nauczyła.
Aha, i wadą na pewno goldenów, ale pewnie i innych szczeniakow jest to ze lubią zjadać różne świństwa z dworu albo co znajdą w domu - niekonieczenie musi to być jedzenie- a potem mają problemy żołądkowe - nasza miala taki okres czasu że średnio co 3-4 dni miała rewolucje, teraz jest nieco lepiej ale trzeba bardzo pilnować (ewentualnie są np. obroże z materialu ktore nie pozwalają nic zjeść ale wolimy ją po prostu oduczyć).
Aha, i wadą na pewno goldenów, ale pewnie i innych szczeniakow jest to ze lubią zjadać różne świństwa z dworu albo co znajdą w domu - niekonieczenie musi to być jedzenie- a potem mają problemy żołądkowe - nasza miala taki okres czasu że średnio co 3-4 dni miała rewolucje, teraz jest nieco lepiej ale trzeba bardzo pilnować (ewentualnie są np. obroże z materialu ktore nie pozwalają nic zjeść ale wolimy ją po prostu oduczyć).