Widok
Polecam kurs przed tym - https://kursy-edu.net.pl/produkt/psychologia-psa/ naprawdę warto, dużo to zmienia w wychowaniu psa, dużo ułatwia :)
Mopsy bardzo się lenia i są podatne na choroby. Mam buldoga francuskiego, co prawda okaz zdrowia, super kontakt z roczną córka, ale musimy dbać o dietę z uwagi na bąki, no i charakterek też dość wymagający ma ;)
http://www.klubteriera.pl/ile-kosztuja-yorki/
Można ewentualnie zdecydować się na yorka. Moja ciocia ma i łapie dobry kontakt z dziećmi :)
http://www.klubteriera.pl/ile-kosztuja-yorki/
Można ewentualnie zdecydować się na yorka. Moja ciocia ma i łapie dobry kontakt z dziećmi :)
hehehe :D
a wiesz, że pies ma w pysku mniej bakterii niż człowiek!? Chociaż pies nie myje zębów i żre guana i liże sobie tamte części ciała i łapy...
bakterii to ja sie nie obawiam, nie o to w ogóle mi chodzi, ale byłam 2 razy ugryziona przez własnego "przyjaznego" psa (a moja mama była tuż obok i nie zdążyła zrobić nic), mój brat też, mój kuzyn też, mój mąż też, co chwilę mówią w TV o takich przypadkach, więc jednak tych przypadków jest stanowczo za dużo, za duże ryzyko jak dla mnie. Gdyby rodzice nie uważali że pies jest łagodny to by do tego nie dopuścili, a jednak dopuszczają. A ja nie chcę sobie w brodę pluć jak już bedzie za późno. Atak psa to jest chwila, moment. Nie zdążysz zareagować, nie zdążysz nic zrobić. Pies to jest jednak zwierzę, nie można mu bezgranicznie ufać nigdy, nawet jak myślisz, że jest przyjazny, kochany i słodki. Nigdy!!!
Ostatnio mąż bawił się z psem, rzucał mu kija i pies zamiast za kija złapał go za palec. Palec totalnie poharatany. A to było "tylko" dziabnięcie. Skoro tak rozszarpał palec dorosłego człowieka to nie chcę myśleć co by było gdyby przypadkiem "dziabnął" małe dziecko. Mogłabym mieć pretensje tylko i wyłacznie do siebie
a wiesz, że pies ma w pysku mniej bakterii niż człowiek!? Chociaż pies nie myje zębów i żre guana i liże sobie tamte części ciała i łapy...
bakterii to ja sie nie obawiam, nie o to w ogóle mi chodzi, ale byłam 2 razy ugryziona przez własnego "przyjaznego" psa (a moja mama była tuż obok i nie zdążyła zrobić nic), mój brat też, mój kuzyn też, mój mąż też, co chwilę mówią w TV o takich przypadkach, więc jednak tych przypadków jest stanowczo za dużo, za duże ryzyko jak dla mnie. Gdyby rodzice nie uważali że pies jest łagodny to by do tego nie dopuścili, a jednak dopuszczają. A ja nie chcę sobie w brodę pluć jak już bedzie za późno. Atak psa to jest chwila, moment. Nie zdążysz zareagować, nie zdążysz nic zrobić. Pies to jest jednak zwierzę, nie można mu bezgranicznie ufać nigdy, nawet jak myślisz, że jest przyjazny, kochany i słodki. Nigdy!!!
Ostatnio mąż bawił się z psem, rzucał mu kija i pies zamiast za kija złapał go za palec. Palec totalnie poharatany. A to było "tylko" dziabnięcie. Skoro tak rozszarpał palec dorosłego człowieka to nie chcę myśleć co by było gdyby przypadkiem "dziabnął" małe dziecko. Mogłabym mieć pretensje tylko i wyłacznie do siebie
ja nie mowię ze dziecko źle się bawi z dzieckiem, absolutnie ! pewnie ze może to być frajda, ja po prostu za duża mam wyobraźnię i nie wyobrażam sobie meiszkać z kims, kto nei myje rak po powrocie z dworu, nie zdejmuje butów i nie podciera i podmywa się po zalatwieniu potrzeb...i tyle
Czy dziecko w domu czy nie - ja po prostu nei wyborazam sobie życ w taki sposób
Czy dziecko w domu czy nie - ja po prostu nei wyborazam sobie życ w taki sposób
My mamy suczkę mieszańca szczeniaczka 10 m-cy już ma a wzielismy ją ze schroniska jak miała 2,5 m-ca. Dziecko wtedy miało 2 latka i 9 m-cy.
Wczesniej chciałam odchowanego psa ale jak weszlismy z mężem do schroniska to maż powiedział że bierzemy szczeniaka co by wychował się z dzieckiem.
Teraz córa ma ponad 3 lata i fajnie się bawi z psiakiem.
Wczesniej chciałam odchowanego psa ale jak weszlismy z mężem do schroniska to maż powiedział że bierzemy szczeniaka co by wychował się z dzieckiem.
Teraz córa ma ponad 3 lata i fajnie się bawi z psiakiem.
Emenems, dobrze że nie uświadamiasz sobie innych zagrożeń związanych ze środowiskiem, w tym z wychodzeniem na zewnątrz, między ludzi.
Sprawiłabyś sobie wówczas namiot tlenowy i zamieszkała pod nim z dzieckiem.
Ajeczka, pozdrawiam serdecznie a propozycja jaką dajesz co do ras psów jest nieoceniona. Trafiłaś w sedno.
Sprawiłabyś sobie wówczas namiot tlenowy i zamieszkała pod nim z dzieckiem.
Ajeczka, pozdrawiam serdecznie a propozycja jaką dajesz co do ras psów jest nieoceniona. Trafiłaś w sedno.
ja to się boję a) tego ze niegdy nei wiesz co psu może odbić
b) zarazkó jakie przynosi...nikt mi nie wmówi ze pies jest czysty, bo robi kupę, raczej nikt go po tym nie podciera, liże rózne rzeczy na dworzu w tym swoje genitalia, łapy itp. obrzydlistwo jak dla mnie. Poliże później bucik dziecka, śpioszki cokolwiek, nawet nie zuważysz...
b) zarazkó jakie przynosi...nikt mi nie wmówi ze pies jest czysty, bo robi kupę, raczej nikt go po tym nie podciera, liże rózne rzeczy na dworzu w tym swoje genitalia, łapy itp. obrzydlistwo jak dla mnie. Poliże później bucik dziecka, śpioszki cokolwiek, nawet nie zuważysz...
my mamy kundelka.......
małego,wesołego,ma 12lat.
Gdy rodziła się córa-miała nasza sunia 5lat,ale od poczatku przejeła rolę"opiekuna",,gdy mala sie obudziła w łóżeczku a ja bylam w kuchni,sunia przychodziła po mnie,od początku pozwalała Julce robić wszystko ze sobą a gdy już ta przekroczyła granicę,było lekkie kłapnięcie.
Teraz po narodzinach synka 19miesięcy temu jest tak samo,tylko sunia ma trochę mniej cierpliwości a może mój bąk jest za bardzo natarczywy i skory do zabawy,ale suczka też daje mu znać kiedy przesadza.
Ma krótką sierść,ale w okresie lnienia(wiosna,jesień)jest masakra.........
Dodam jeszcze,że sunia bardzo jest za dziećmi(może dlatego,że ciągle jej podrzucają własne jedzonko)ehhhhh
Ale jeden kłopot ze szczekaniem,bo często budzi małego z drzemki szczekaniem gdy tylko ktoś puka....
małego,wesołego,ma 12lat.
Gdy rodziła się córa-miała nasza sunia 5lat,ale od poczatku przejeła rolę"opiekuna",,gdy mala sie obudziła w łóżeczku a ja bylam w kuchni,sunia przychodziła po mnie,od początku pozwalała Julce robić wszystko ze sobą a gdy już ta przekroczyła granicę,było lekkie kłapnięcie.
Teraz po narodzinach synka 19miesięcy temu jest tak samo,tylko sunia ma trochę mniej cierpliwości a może mój bąk jest za bardzo natarczywy i skory do zabawy,ale suczka też daje mu znać kiedy przesadza.
Ma krótką sierść,ale w okresie lnienia(wiosna,jesień)jest masakra.........
Dodam jeszcze,że sunia bardzo jest za dziećmi(może dlatego,że ciągle jej podrzucają własne jedzonko)ehhhhh
Ale jeden kłopot ze szczekaniem,bo często budzi małego z drzemki szczekaniem gdy tylko ktoś puka....
tak w ogóle to jeżeli w planie jest dziecko nie decydowałabym się na psa
Po porodzie bywa naprawdę różnie, nagle okazuje się, że pies po prostu przeszkadza, że nie ma dla niego czasu, że nie jest już kochanym pupilkiem, idzie w odstawkę, bywa zazdrosny.... Znam przypadki, że po porodzie niestety rodzice pozbywają się psa. Sama musiałam oddać psa do rodziców. Nie uważam żeby było to coś złego, w końcu dziecko i jego bezpieczeństwo jest ważniejsze. A psu nigdy nie można zaufać w 100% niestety, nikt Ci nie zagwarantuje że nic mu nie odwali, że nie ugryzie. A nawet malutki pies może zrobić dziecku poważną krzywdę (mój kuzyn o mały włos nie stracił oka, miał 15 szwów, bo piesek się na niego rzucił przy karmieniu, wpadł w jakiś szał, a wielkości był yorka, mnie też kiedyś pies ugryzł dlatego wolę dmuchać na zimne). Dziecka trzeba pilnować, non stop mieć na oku, a tu jeszcze trzeba pilnować psa. Nikt nie powie Ci że pies takiej a takiej rasy super nadaje się do dzieci i na pewno nic nie zrobi. Nikt takiej gwarancji nie daje. Jak już ktoś chce mieć tego psa to radziłabym poczekać aż dzieci będą starsze.
Po porodzie bywa naprawdę różnie, nagle okazuje się, że pies po prostu przeszkadza, że nie ma dla niego czasu, że nie jest już kochanym pupilkiem, idzie w odstawkę, bywa zazdrosny.... Znam przypadki, że po porodzie niestety rodzice pozbywają się psa. Sama musiałam oddać psa do rodziców. Nie uważam żeby było to coś złego, w końcu dziecko i jego bezpieczeństwo jest ważniejsze. A psu nigdy nie można zaufać w 100% niestety, nikt Ci nie zagwarantuje że nic mu nie odwali, że nie ugryzie. A nawet malutki pies może zrobić dziecku poważną krzywdę (mój kuzyn o mały włos nie stracił oka, miał 15 szwów, bo piesek się na niego rzucił przy karmieniu, wpadł w jakiś szał, a wielkości był yorka, mnie też kiedyś pies ugryzł dlatego wolę dmuchać na zimne). Dziecka trzeba pilnować, non stop mieć na oku, a tu jeszcze trzeba pilnować psa. Nikt nie powie Ci że pies takiej a takiej rasy super nadaje się do dzieci i na pewno nic nie zrobi. Nikt takiej gwarancji nie daje. Jak już ktoś chce mieć tego psa to radziłabym poczekać aż dzieci będą starsze.
dosc dlugo szukalam odpowiedniej rasy i szczerze powiem ze trafilam w 10, tak oddanej sunie nie mialam nigdy a ma dopiero 5 misiecy, to jak sie bawi z mlodym, jak biegaja po calym mieszkaniu, az czasami mam ich dosyc:) teraz spia razem :), wiadomo psa trzeba bardzo czesto odrobaczac , kapac, dbac o higiene bo dziecko moment cos zlapie, na poaczatku pozwolalam zeby go lizala az dostal jakis plam, teraz jest zakaz, wszystko fajnie ale sa granice ,
OSOBISTY TRENER FITNESS, ODCHUDZANIE, kształtowanie i modelowanie sylwetki, zajęcia indywidualne,diety,zapraszam, tel.695519424,fitness-ola@wp.pl www.odchudzanieztrenerem.pl
jeśli już koniecznie ktoś chce mieć psa przy dziecku (absolutnie nie DLA dziecka), to polecam właśnie rasy tego typu co ma Olciaprincessa.
Pieski tzw. kanapowe - które zostały wyselekcjonowane do towarzystwa, a nie do polowań. Więc odpadają labradory, goldeny itp. i nawet Yorki, to są terriery, a one są zajadłe.
Poniżej lista ras psów ozdobnych i do towarzystwa, za stronką Polskiego Związku Kynologicznego:
Bichon Frise - (PDF)
Bolończyk - (PDF)
Boston Terrier - (PDF)
Brabantczyk - (PDF)
Buldog francuski - (PDF)
Cavalier King Charles Spaniel - (PDF)
Chihuahua - (PDF)
Chin japoński - (PDF)
Chiński grzywacz - (PDF)
Coton de Tuléar - (PDF)
Gryfonik belgijski - (PDF)
Gryfonik brukselski - (PDF)
Hawańczyk - (PDF)
King Charles Spaniel - (PDF)
Kromfohrländer - (PDF)
Lhasa Apso - (PDF)
Lwi piesek - (PDF)
Maltańczyk - (PDF)
Mops - (PDF)
Pekińczyk - (PDF)
Pudel - (PDF)
Rosyjski toy - (PDF)
Shih Tzu - (PDF)
Spaniel kontynentalny miniaturowy - Papillon, Phalene - (PDF)
Spaniel tybetański - (PDF)
Terier tybetański - (PDF)
[/url]
[/url]
Pieski tzw. kanapowe - które zostały wyselekcjonowane do towarzystwa, a nie do polowań. Więc odpadają labradory, goldeny itp. i nawet Yorki, to są terriery, a one są zajadłe.
Poniżej lista ras psów ozdobnych i do towarzystwa, za stronką Polskiego Związku Kynologicznego:
Bichon Frise - (PDF)
Bolończyk - (PDF)
Boston Terrier - (PDF)
Brabantczyk - (PDF)
Buldog francuski - (PDF)
Cavalier King Charles Spaniel - (PDF)
Chihuahua - (PDF)
Chin japoński - (PDF)
Chiński grzywacz - (PDF)
Coton de Tuléar - (PDF)
Gryfonik belgijski - (PDF)
Gryfonik brukselski - (PDF)
Hawańczyk - (PDF)
King Charles Spaniel - (PDF)
Kromfohrländer - (PDF)
Lhasa Apso - (PDF)
Lwi piesek - (PDF)
Maltańczyk - (PDF)
Mops - (PDF)
Pekińczyk - (PDF)
Pudel - (PDF)
Rosyjski toy - (PDF)
Shih Tzu - (PDF)
Spaniel kontynentalny miniaturowy - Papillon, Phalene - (PDF)
Spaniel tybetański - (PDF)
Terier tybetański - (PDF)
[/url]
[/url]

