Widok

plan mszy slubnej

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Znalazlam to na stronce kosciolka w ktorym biore slub, moze komus sie przyda wiec wklejam :)


Plan:


Odpowiednio wcześnie przed rozpoczęciem Mszy Świętej narzeczeni oraz świadkowie ustawiają się w drzwiach kościoła;
Kapłan wychodzi do drzwi kościoła i tam wita narzeczonych;
Następnie w procesji młodzi razem ze świadkami udają się za kapłanem do ołtarza;
Narzeczeni zajmują przygotowane dla nich miejsca przed ołtarzem;
Rozpoczyna się Msza Święta;
Po Ewangelii i homilii następuje właściwa liturgia sakramentu:


Narzeczeni podchodzą do ołtarza;
Kapłan mówi do narzeczonych:
i , wysłuchaliście słowa Bożego i przypomnieliście sobie znaczenie ludzkiej miłości i małżeństwa. W imieniu Kościoła pytam was, jakie są wasze postanowienia.
i , czy chcecie dobrowolnie i bez żadnego przymusu zawrzeć związek małżeński?
Narzeczeni: Chcemy
Czy chcecie wytrwać w tym związku w zdrowiu i w chorobie, w dobrej i złej doli, aż do końca życia?
Narzeczeni: Chcemy
Czy chcecie z miłością przyjąć i po katolicku wychować potomstwo, którym was Bóg obdarzy?
Narzeczeni: Chcemy
Prośmy Ducha Świętego, aby uświęcił ten związek i dał narzeczonym łaskę wytrwania. Niech ich miłość przez Niego umocniona stanie się znakiem miłości Chrystusa i Kościoła.
Wszyscy śpiewają trzy zwrotki hymnu do Ducha Świętego (O Stworzycielu, Duchu, przyjdź...);
Kapłan zwraca się do narzeczonych, aby wyrazili zgodę małżeńską:
Skoro zamierzacie zawrzeć sakramentalny związek małżeński, podajcie sobie prawe dłonie i wobec Boga i Kościoła powtarzajcie za mną słowa przysięgi małżeńskiej
Narzeczeni zwracają się twarzami do siebie podając sobie prawe dłonie;
Kapłan wiąże dłonie końcem stuły;
Narzeczony powtarza za kapłanem:
Ja, , biorę ciebie, , za żonę i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż, Panie Boże wszechmogący, w Trójcy Jedyny i wszyscy Święci
Narzeczona powtarza:
Ja, , biorę ciebie, za męża i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż, Panie Boże wszechmogący, w Trójcy Jedyny i wszyscy Święci
Kapłan wypowiada formułę potwierdzającą zawarcie związku:
"Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela" (Mt 19,6). Małżeństwo przez was zawarte ja powagą Kościoła katolickiego potwierdzam i błogosławię w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.
Wszyscy odpowiadają: Amen
Kapłan błogosławi obrączki, a następnie mówi:
Na znak zawartego małżeństwa nałóżcie sobie obrączki
Mąż nakłada na serdeczny palec żony obrączkę prz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nieee no cos rewelacyjnego... super, ze moge dokladnie sobie utrwalic w glowie to, co bedziemy mowic z Sebastianem :-)

Dzięki wielkie Różyczko :-)))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no prosze nie spodziewalam sie ze sie tak ucieszycie :)
ale jak to znalazlam, sama sie cieszylam, ze dokladnie bede wiedziec co gdzie i kiedy i jak :)

fajnie, ze sie przydalo :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
spokojnie dziewczyny. Ja strasznie panikowałam na myśl o przysiedze, myślałam że będę płakać, że coś przekręcę, że wyślizgnie mi się obraczka...a było pięknie. W tamtym momencie byłam bardzo przytomna i świadoma..tę chwilę pamietam najwyrażniej :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o rrrany..ja tez mam motylki w brzuchu..niby sie nie stresuje ale moj organizm jakby taki " rozstrojony"- wogole nie slucha co do niego mowie...
dzieki wielkie za ten wątek

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a to roznie - w jednych kosciolach mowia po imieniu (przy obraczce) a w niektorych wlasnie juz zono/mezu :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hop bo to ciekawe ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
podbijam dla belki :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kurde az mi sie lezka zakrecila boje sie ze bede caly czas plakac

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i juz mam ten koszmar przed oczami jaki byl na slubie cywilnym moim gdzie w jednej rece trzymalam kwiatki a druga usilowalam wepchnac (doslownie!!) obraczke na palec mojego meza :):);) jak to sie w kosciele powtorzy to umre z rozpaczy :):);)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
odłóz kwiatki na ten moment do zakladania obraczki :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry