Widok
Polecam prawdziwe płatki róż...ale.. najlepiej kiedy Para Młoda wychodzi kilka osób rzuciło w ich strone pełnymi garściami.. więc musi być ich sporo.. pozdrawiam
http://www.tomasznowicki.pl
http://www.tomasznowicki.pl
nie widzialam, zeby ktokolwiek sprzatal, zywe owszem zwieje wiatr, wyschna, a co jesli kosciol jets na osiedlu i dookola pełno sztucznych płatków. latwiej sprzata sie sztuczne. nam ksiadz nie pozwolil nic sypac przed kosciolem, wiec pieniedzmi i zywymi platkami sypal nas przed restauracja, ale dookola sa pola i las.
jak jest kościół " w polu" to zywe płatki przejda, a jak w centrum miasta to z doświadczenia wiem, że moze byc ciezko. raczej zaden z gosci strzelajacych z tub nie bedzie latał na miotle, a może sie zdarzyć, że koscielny podejdzie i zwróci uwagę.
Jak dekoruję kościoły płatkami to zawsze je sprzatam, tylko pod tym warunkiem moge je rozsypać w drodze do ołtarza. czesto tez mam informacje od ksiedza albo koscielnego zeby nie rzucano niczym przed kosciolem- chyba ze monetami. czasami ksiadz powie pod koniec mszy z ambony, ze ryz to jedzenie i nie nalezy nim sypac, a goscie i tak sypią...
Jak dekoruję kościoły płatkami to zawsze je sprzatam, tylko pod tym warunkiem moge je rozsypać w drodze do ołtarza. czesto tez mam informacje od ksiedza albo koscielnego zeby nie rzucano niczym przed kosciolem- chyba ze monetami. czasami ksiadz powie pod koniec mszy z ambony, ze ryz to jedzenie i nie nalezy nim sypac, a goscie i tak sypią...