Widok
płatne parkowanie w Gdyni
Przypuśćmy, że przyjeżdżam do Gdyni z innego miasta. Skąd mam wiedzieć, że w centrum jest strefa płatnego parkowania? Nie wszystkie parkingi są opatrzone informacją, że za parkowanie należy zapłacić. Wiem, bo dostałam dziś mandat z parkowanie pod przychodnią na Żwirki i Wigury.
Nieznajomość prawa szkodzi (łac. Ignorantia iuris nocet) i może kosztować naprawdę dużo
Ta stara rzymska maksyma powinna być znana każdemu. Przepisy nas dotyczące należy śledzić praktycznie przez cały czas, tak aby nie być negatywnie zaskoczonym przez zmiany, gdyż każde niedopatrzenie może słono kosztować.
Ta stara rzymska maksyma powinna być znana każdemu. Przepisy nas dotyczące należy śledzić praktycznie przez cały czas, tak aby nie być negatywnie zaskoczonym przez zmiany, gdyż każde niedopatrzenie może słono kosztować.
Taaa, w jednej kieszeni noszę kodeks karny, w drugiej cywilny, pod jedną pachą mam kodeks spółek handlowych wszak robię zakupy w sklepie i pracuję w firmie więc mam też kodeks pracy w jednym paluszku, pod druga pachą mam ordynację podatkową bo jestem uczciwym obywatelem i płacę podatki, a w aucie wożę kodeks drogowy i taryfikator mandatów aby sprawdzić czy przy wypisywaniu mandatu się nikt nie rypną gdyż nieznajomość prawa szkodzi...
"Nieznajomość prawa szkodzi"
Chyba coś się Tobie pomieszało w głowie.
Po pierwsze, o jakim prawie mówisz ?
Po drugie ,od znajomości prawa są prawnicy,a nie przeciętny obywatel. Tylko w Polsce takie bzdury wciska się ludziom do głowy.
Zaś znajomość zwyczaju obowiązującego w jakimkolwiek mieście (tutaj; opłaty za parkowanie) nie ma nic wspólnego ze znajomością prawa w dosłownym tego słowa znaczeniu .
Chyba coś się Tobie pomieszało w głowie.
Po pierwsze, o jakim prawie mówisz ?
Po drugie ,od znajomości prawa są prawnicy,a nie przeciętny obywatel. Tylko w Polsce takie bzdury wciska się ludziom do głowy.
Zaś znajomość zwyczaju obowiązującego w jakimkolwiek mieście (tutaj; opłaty za parkowanie) nie ma nic wspólnego ze znajomością prawa w dosłownym tego słowa znaczeniu .
Dzisiaj chciałam jechać do centrum komunikacją miejską.
Dojechać autem do przystanku tam gdzie można złapać autobus.
Tak aby nie pchać się w korki o 15tej.
Zdałam sobie sprawę że nic z tego, bo przy wszystkich węzłach /pętlach autobusowych nie ma najzwyczajniej w świecie gdzie zostawić auta!
Jak ja mam się na autobus czy skm przesiąść jak przy stacjach / przystankach nie ma gdzie porzucić auta!?
Dojechać autem do przystanku tam gdzie można złapać autobus.
Tak aby nie pchać się w korki o 15tej.
Zdałam sobie sprawę że nic z tego, bo przy wszystkich węzłach /pętlach autobusowych nie ma najzwyczajniej w świecie gdzie zostawić auta!
Jak ja mam się na autobus czy skm przesiąść jak przy stacjach / przystankach nie ma gdzie porzucić auta!?
Bo kierowca zamiast sobie znaki oglądać skanuje wzrokiem drogę bo
a) auto za którym jedzie hamuje
b) patrzy czy pieszy se drogi nie skraca
c) jest zajęty wypatrywaniem dziur w drodze
d) i wolnego miejsca parkingowego
dlatego. Dodam jeszcze że moje auto nie jest wyposażone w noktowizor i w nocy nie widzę tych ciemnogranatowych tabliczek.
a) auto za którym jedzie hamuje
b) patrzy czy pieszy se drogi nie skraca
c) jest zajęty wypatrywaniem dziur w drodze
d) i wolnego miejsca parkingowego
dlatego. Dodam jeszcze że moje auto nie jest wyposażone w noktowizor i w nocy nie widzę tych ciemnogranatowych tabliczek.
Jestem z Gdańska i teoretycznie wiem, że w Gdyni jest płatne. Zapomniałam, nie pomyślałam, gapa jestem. Zapłaciłam. No i trudno. Ale przyszło mi do głowy, że przecież nie wszyscy muszą znać ustawy Rady Miasta i informacja o płatnym parkowaniu powinna być wyraźna przy wjeździe na parking. Chociażby ze względu na przybyszów z innych regionów.