Widok
Nie kazdy ma taką możliwość - ja sukienkę wypożyczam, więc w poniedziałek po ślubie musze ją zwrócić. Poza tym nie stać mnie na to, żeby drugi raz sie uczesać u fryzjera i umalowac u kosmetyczki, a sama tego nie zrobię, bo nie umiem - na co dzień sie nie maluję (tylko tusz i puder) i chodzę w rozpuszczonych włosach. Nie będe tez drugi raz kupowac bukietu, któy też chciałabym mieć na zdjęciach, a podejrzewam, że w kilka dni po ślubie już by była taka konieczność...
No więc zdecydowałam się na sesję w dniu ślubu - co ma niestety też wiele złych stron - brak czasu, nerwy... - no ale chyba ostatecznie przekonał mnie ten bukiet ;)
No więc zdecydowałam się na sesję w dniu ślubu - co ma niestety też wiele złych stron - brak czasu, nerwy... - no ale chyba ostatecznie przekonał mnie ten bukiet ;)
no to fakt, ale skoro juz mam tyle kasy położyc na taka sesjer, tym bardziej ze nie bedziemy miec kamery, to chce zeby byla idealna... gdyby nie to ze moj kotek sie tak bardzo stresuje i z etak po ni to widac to moze i tez bym robila w dzien slubu ale niestety jest inaczej :)) plusy i minusy, jak zawsze.......
no u mnie jest identycznie jak u matimoni momi ze czasu mało i jest obawa rzed zła podoba inny dzien na zdjecia odpada... suknie tak samo wypozyczam a fryzury makijarzu i kwiatów nie da sie odtworzyc ( a przynajmniej szkoda mi na to kasy) dlatego dzine slubu .. cp do pory to zdecydowalismy sie przed slubem bo po moze byc juz nieodpowiednie swiatło aa po za tym dla tych ktore maja w dizen slubu sesje tak jak my mam pewną dodatkową pocieche.. moj fotograf powiedział ze w dniu slubu ma sie ten niepowtarzalny błysk w oku ktoregk nie da sie juz odtworzyc w innym czasie .. i musze mu przyznacx racje .. a tych zjdeciach widac i szczescie i troche obawy a przede wszystkim wiele emocji ...