Widok
ktoś kiedyś powiedział : "nie kupuj w życiu przedmiotów, kupuj wspomnienia, one dają więcej szcześcia" i właśnie dlatego za dość wysoką cenę (bo mieliśmy duże wesele, z super orkiestrą, czekoladową fontanną , skrzypcami i wiolonczelą itp.) kupiłam najpiękniesze jak do tej pory wspomnienie mojego życia :)
P.S. Nawet nasza podróż poślubna tego nie przebiła :)
Było naprawdę cudownie!!!
P.S. Nawet nasza podróż poślubna tego nie przebiła :)
Było naprawdę cudownie!!!
Dla siebie i dla gosci! ale powiem szczerze, ze dopiero podczas slubu i wesela zaczelam naprawde doceniac, ze WARTO!!!! WARTO I JESZCZE RAZ WARTO!!!!! mimo calego stresu przed, mimi zalatwiania i biegania, mimo wydanych pieniedzy, tak duzych jak na te jedna noc. WARTO! to byl najcudowniejszy moment mojego zycia. najwspanialsze wydarzenie i emocje.
nie wyobrazam sobie wyjsc z kosciala, w tych wlasnie emocjach i rozpierajacym szczesciu, ktorym chcesz sie dzielic ze wszystkimi, i nie moc tego zrobic. i musiec wracac do domu, rozebrac sie z tej sukni... w tym dniu po prostu tryskasz taka energia i radoscia, ze musisz sie bawic. ja mialam cudowne wesele, do tamtych chwil wracam myslami niemal codziennie, choc minely juz prawie trzy miesiace.
I kazdy to robi na swoj sposob, jedni z fontannami, a inni z grillem i piwkiem. ale uczcic ten dzien trzeba, tak mysle. no bo przeciez to jedyny taki dzien, prawda?
nie wyobrazam sobie wyjsc z kosciala, w tych wlasnie emocjach i rozpierajacym szczesciu, ktorym chcesz sie dzielic ze wszystkimi, i nie moc tego zrobic. i musiec wracac do domu, rozebrac sie z tej sukni... w tym dniu po prostu tryskasz taka energia i radoscia, ze musisz sie bawic. ja mialam cudowne wesele, do tamtych chwil wracam myslami niemal codziennie, choc minely juz prawie trzy miesiace.
I kazdy to robi na swoj sposob, jedni z fontannami, a inni z grillem i piwkiem. ale uczcic ten dzien trzeba, tak mysle. no bo przeciez to jedyny taki dzien, prawda?
ja miałam wesele bo chciałam.chciałam żeby cała moja rodzina mogła uczestniczyć w najważniejszym momencie mojego życia ze mna.dla tradycji, żeby choc raz byc w centrum,żeby sie wybawic i miec przepiekne wpomnienia.zeby złożyć przysiege małżeńska w obliczu Boga ale i wszystkich bliskich.i nie żałuje może tylko tego że to jedyna taka impreza i tak szybko minęła było cudownie,a wycieczka też była.ale uważam że na wycieczkę zawsze można pojechać a tego dnia w Kościele i po już nigdy nie powtórzysz.
od dziecka rodzice zabierali mnie na każde wesele w rodzinie, na które mieli taką możliwość (pamiętam tylko jedno wesele, na które nie były zaproszone dzieci)
zawsze marzyłam o tym jedynym, któremu oddam swoje życie w obecności naszych najbliższych, uroczyście i tradycyjnie
zawsze się powtarza, że rodzina spotyka się tylko na pogrzebach i cieszę się, że mogłam przełamać ten stereotyp i zgromadzić najdroższych mi ludzi w tym bardzo ważnym dla mnie dniu
jesteśmy oboje z mężem bardzo rodzinni, więc nie mogło być inaczej ... zaprosiliśmy najbliższych nam ludzi, którzy mieszkają czasami świat drogi od nas, a z którymi jesteśmy w stałym kontakcie - większość nam nie odmówiła i przyjechali spędzić z nami ten wspaniały weekend
nie zamieniłabym tego weekendu (bo nasze wesele trwało od piątku do poniedziałku) na żadną podróż i nic innego, o tym marzyłam i to w 99% się ziściło :)
zawsze marzyłam o tym jedynym, któremu oddam swoje życie w obecności naszych najbliższych, uroczyście i tradycyjnie
zawsze się powtarza, że rodzina spotyka się tylko na pogrzebach i cieszę się, że mogłam przełamać ten stereotyp i zgromadzić najdroższych mi ludzi w tym bardzo ważnym dla mnie dniu
jesteśmy oboje z mężem bardzo rodzinni, więc nie mogło być inaczej ... zaprosiliśmy najbliższych nam ludzi, którzy mieszkają czasami świat drogi od nas, a z którymi jesteśmy w stałym kontakcie - większość nam nie odmówiła i przyjechali spędzić z nami ten wspaniały weekend
nie zamieniłabym tego weekendu (bo nasze wesele trwało od piątku do poniedziałku) na żadną podróż i nic innego, o tym marzyłam i to w 99% się ziściło :)
Myślę, że każda dziewczyna w gruncie rzeczy marzy o ślubie i weselu, wyprawionym w mniejszym bądź większym gronie najbliższych,wprawdzie jeszcze nie przyszedł mój czas, nie stać nas narazie na wyprawienie wesela, gdyż musielibyśmy chcąc niechcąc zaprosić ponad 100 osób(najbliższa rodzina i nabliższi znajomi), poza tym narazie papierek nie jest nam do niczego potrzebny,ale zaglądam tutaj codziennie z ciekawości i bardzo fajny wątek koleżanka założyła. Na codzień pracuję w pomocy społecznej i patrząc na wiele małżeństw, które w gruncie rzeczy można by powiedzieć są idealne, potrafią nagle w ciągu 2-3 miesięcy diametralnie zmienić się prowadząc do rozpadu, nagle bez chęci jakiejs terapii itp.więc pojawia się pytanie czy każda dziewczyna/chłopak, którzy biorą ślub mogą mieć rzeczywiście 100% pewność że druga połówka będzie do końca życia na dobre i na złe, jak to jest w przysiędze małżeńskiej? szczęscie tych którym się udało. Wiadomo, że gdyby każda miała brać to pod uwagę to nikt by nie brał ślubu, też marzy mi się ślub z ukochanym,któremu bezgranicznie ufam, ale z drugiej strony taka rozterka, chyba przez pracę:)pozdrówka dla Was.
a moze to jest dobry watek zeby sie zastanowic dlaczego to wesele sie robi, bo tak nie zeby kogos obrazic bardzo latwo jest stracic poczucie rzeczywistosci w wirze zalatwiania. jak dla mnie to super pytanie bo daje mozliwosc spojrzenia na siebie troche z perspektywy. ja tez wpadlam ale potem sobie pomyslalam ze to jest moj i mojego przyszlego meza najwazniejszy dzien, w kosciele zlorzenie sobie przysiegi bycia na cale zycie a wesele to celebracja tego. i robimy to dla nas, rodzicow, rodziny i znajomych zeby sie mogli z nami tym cieszyc ale jak nie bedzie idealne to i tak sie nic nie stanie bo najwazniejsze juz sie stalo w kosciele.
nie bede miala wesele bo nie lubie takich imprez. watek zalozylam z ciekawosci, nie nasmiewam sie z nikogo. jak czytam forum to widze ile staran, pracy i czasu poswiecacie aby ten dzien byl najpiekniejszy dla Was i sznuje to. ja za to zaraz po slubie wsiadam w samolot i lece w podroz poslubna, taki mam plan na ten dzien. duzo ciekawych i przydatnych rzeczy dowiaduje sie z tego forum dlatego nadal bede tu zagladala. pozdrawiam
Ja myślę, że każdy robi jak uważa i krytykowanie ich za to jest naprawdę nie na miejscu i tez nie lubie takich agresywnych osób, które juz zakładając watek przepełnionione są jakąs irytacją..
jeden marzy o ślubie w małym zacisznym kościółku, inny marzy by móc jechać kareta z końmi i machać do gości, albo i krzyczec "tak patrzcie na mnie to mój dzień !"
Więc..po co w ogóle ten watek ? Co Ciebie tak naprawde obchodzi po co każdy bierze śłub i jakie ma w tym intencje ??
Ważne żebys miała wyobrażenie własnego ślubu, żyj tym a nie zajmuj się przygotowaniami innych.
Ja będe miła piękne wesele, białą suknię szytą w Italii, najlepszego kamerzystę i samochód z 1950 roku ...po co pytasz ? To chyba nie Twoja sprawa. Może załóż lepiej wątek - czemu bierzecie tylko cywilny, czemy nie zapraszacie dzieci, czemu mieszkacie ze soba przed ślubem...masa propozycji, ja myślę, że to forum nie służy do krytykowania innym wizji ich ślubu, ale do wymiany zdań i wzajemnej pomocy..
jeden marzy o ślubie w małym zacisznym kościółku, inny marzy by móc jechać kareta z końmi i machać do gości, albo i krzyczec "tak patrzcie na mnie to mój dzień !"
Więc..po co w ogóle ten watek ? Co Ciebie tak naprawde obchodzi po co każdy bierze śłub i jakie ma w tym intencje ??
Ważne żebys miała wyobrażenie własnego ślubu, żyj tym a nie zajmuj się przygotowaniami innych.
Ja będe miła piękne wesele, białą suknię szytą w Italii, najlepszego kamerzystę i samochód z 1950 roku ...po co pytasz ? To chyba nie Twoja sprawa. Może załóż lepiej wątek - czemu bierzecie tylko cywilny, czemy nie zapraszacie dzieci, czemu mieszkacie ze soba przed ślubem...masa propozycji, ja myślę, że to forum nie służy do krytykowania innym wizji ich ślubu, ale do wymiany zdań i wzajemnej pomocy..
niezapominajka serdecznie witamy na forum. Oczywiście że każdy tu ma prawo się wypowiedzieć. Jeśli chodzi o koleżankę która założyła ten wątek to wszystko się wyjaśniło że założyła go z ciekawości żeby się dowiedzieć - ja odniosłam wrażenie że po prostu chce tu nas powkurzać i powyśmiewać. A my przecież nie krytykujemy a tym bardziej nie śmiejemy się z Tych które nie robią wesela.