Widok

pod prąd

głos ciekawy bo inny niż wszystkie. zostawiam bez komentarza, ani się nie podpisuje ani nie odrzucam. po prostu zawsze lubiłem postawy nonkonformistyczne
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

DO CWANIOLI

WYMIEN LUSTRO NA POMYSL NA ZYCIE

(lustracja to prostytutka hipokrytka zona judasza zenady)

hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wielki Lip

WIELKI LIP

Można zdobyć dużo,
lecz tylko po łepkach,
wszelkie dobra kuszą,
i na nie tylko zerkasz.

A tak mało trzeba
by dotykać absurdu
i już sięgasz do nieba
gdy piszesz dla ludu.


Taka kaczka wszędzie dotrze,
bo pływa lata biega,
lecz nic nie robi dobrze
- bo wcale tego nie potrzeba.


Grzegorz Rymopis
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

he, he, he

tekst jak tekst, ale nadałby się idealnie na jakis robotniczy song na klimacie Oi-owym ;)
I co adaś? Pan Rymopis mógłby pisac teksty dla topowych zespołów a`la TOP10 ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

OCH JAK KŁULE

Jeśli chwycić za samo ostrze
to tutaj tylko o to chodzi
to jedno i drugie tym lepsze im prostsze
oraz sprawa i dziewczyna po prostu zachodzi.

Grzegorz Rymopis
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

NO I SAM NIE WIEM

Czy pisząc o bieżących sprawach
nie idę na łatwiznę
bo aktualne problemy i rozwiązania
są jedyne i oczywiste.

Grzegorz Rymopis
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

HydePark - inaczej ;)

ot, taki link...

http://k****tion.piwko.pl/k****tion.php?url=http%3A%2F%2Fwww.trojmiasto.pl%2Fhydepark%2F
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hyde park inaczej :D

Dobre! Najbardziej podobała mi się poezja Ćmy , oraz przemyślenia Stworka w salonowej czyt.wulgarnej wersji, a jeżeli chodzi o Hoba, Totena i Adasia to oni urzywają wulgaryzmów i tutaj. Także odpadają (ja też). Pozdrowienia dla wyżej k**** ;)wymienionych.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

no...

mało mi serce nie posiwiało ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

konta bankowe

Potrzebujesz konta bankowego? Wahasz się nad wyborem odpowiedniego konta bankowego dla Ciebie? Sprawdź prezentowane w tym serwisie oferty banków w Polsce i wybierz odpowiednią ofertę produktów finansowych dla ciebie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

haha :)

niezłe :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

(*)

Pomiedzy smiercia a zmartwychwstaniem, puzzle wszystkiego, slabo sie ukladaja.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

O powstawaniu świętości ;)

"Był sobie dawno temu pewien klasztor, gdzie kapłani mieszkali samotnie z dala od świata, by zażywać spokoju i kontemplować Księgę. Całe dnie spędzali na rozmowach z Bogiem. Pewnego wieczoru młody Duzzah odczuł nowe wrażenia podczas głębokiej modlitwy. Było to coś ciepłego i... futrzanego. Spojrzał w dół i zobaczył kota, który leżał na jego skrzyżowanych nogach. Kot przekręcił się i potarł głową o kolano Duzzaha głośno mrucząc. Kapłan delikatnie odsunął zwierzę i powrócił do modlitwy. Niezrażony kot podszedł wtedy do następnego modlącego się.
Bez względu na to, jak wiele drzwi i okien zamknęli kapłani, kot zawsze znalazł sposób, aby wejść do sali modlitewnej. Po miesiącu tych zuchwałości Duzzahowie mieli już dość. Chcieli pozbyć się zwierzęcia, lecz głęboka wiara zabraniała im krzywdzić je w jakikolwiek sposób lub wyganiać z klasztoru na dzikie pustkowie. Nałożyli więc kotu pięknie haftowaną obrożę i przywiązali go długą smyczą do kolumny w świątyni. Dali mu jedwabną poduszkę i każdego dnia karmili go, głaskali i bawili się z nim. Kot był bardzo zadowolony z nowego układu.
Kilka lat później stary mistrz świątyni zmarł. Na jego miejsce został mianowany Duzzah z innego klasztoru i życie dalej toczyło się spokojnym rytmem. Nowy mistrz zauważył, że czarny kot był zawsze przywiązany do północnej kolumny świątyni, otoczony wybornymi ofiarami i siedział na ozdobnie haftowanej poduszce. Nie chcąc wyglądać na ignoranta, nie pytał o powód jego obecności, przypuszczając, że jest to tradycja klasztoru.
Kiedy kot umarł, Duzzah nakazał więc znaleźć na jego miejsce innego czarnego kota i umieścić go z pełnymi honorami na miejscu poprzednika. Po pewnym czasie wymarli kapłani, którzy wiedzieli, dlaczego pierwszy kot był przywiązany do kolumny. Następne pokolenie mnichów nie znało przyczyny tego szczególnego traktowania. Jednak tradycja wiązania kota żyła nadal i za każdym razem, gdy poprzednie zwierzę zdychało, kupowano nowe.
Po stu latach pierwszą obrożę zaczęto czcić jako relikt. Po dwustu latach mędrcy napisali wiele książek z komentarzami na temat duchowego znaczenia wiązania czarnego kota do północnej kolumny. Po trzystu latach powstały legendy o cudownych uzdrowieniach za sprawą świętego kota. Do klasztoru przybywali pielgrzymi, by kupować ozdoby z wizerunkiem zwierzęcia. Gdy po czterystu latach ktoś napisał, że zwierzę wcale nie jest święte, a źródło całej tradycji mogło być prozaiczne, wyklęto go i pobito, a cały nakład bluźnierczej księgi spalono".
Krzysztof Piskorski
Wygnaniec
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

O powstawaniu przykazań

nie tak dobre, ale nieźle się wpasowuje:

Brat Andrzej, który całe swoje dorosłe życie spędził w habicie, był odpowiedzialny za szkolenie nowych skrybów w
trudnej sztuce ręcznego kopiowania, słowo po słowie Pisma Świętego. Któregoś dnia nowy, gorliwy skryba, brat Jonathan,
zapytał czy komuś zdarzyło się kiedykolwiek zrobić błąd.
-Ależ nie - odpowiedział brat Andrzej. Od pokoleń wszystko było przepisywane bez najmniejszej pomyłki.
Najwyraźniej brat Jonathan wciąż nie był do końca przekonany. Zapytał bata Andrzeja, skąd to wie.
-Mój synu - odrzekł starszy mnich, kierując się w stronę biblioteki zakonu
- Pozwól, że pokażę ci pierwszy zapisany kiedykolwiek tom, byś sam się mógł przekonać, że jest identyczny ze wszystkimi
późniejszymi.
Po kilku godzinach oczekiwania brat Jonathan postanowił sprawdzić, co się dzieje ze starszym zakonnikiem.
Poszedł więc do biblioteki, gdzie zastał brata Andrzeja siedzącego samotnie w rogu sali. Płomień świeczki oświetlał jego
pomarszczone policzki, po których spływały łzy.
-Co się stało? - zapytał brat Jonathan
-Nie mogę w to uwierzyć. - odparł brat Andrzej drżącym z emocji głosem
- W oryginale jest napisane: "Żyj w celi bracie", a nie..........
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

oj !

to okrotne ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

[*]

Ja nie wiem nic
O co wam wszystkim chodzi
Ja nie wiem nic
Powiedzcie mi, wytłumaczcie mi
Jak żyć, jaki mam w końcu być
Czy w ogóle opłaca się, opłaca się
Ja nie znam ceny
Może ktoś ją zna
Tę wartość, i pożyczy mi
Niedużo - ciut, ciut
Ciut, ciut, ooo... je...
A jak się uda
To oddam, zresztą nie...
Nie lubię uzależniać się
Dlaczego chowacie pod klosz
Wartości, wartości tego świata
Może kiedyś znajdę i rozbiję
Wtedy rozdam wszystko tym
Co nie wiedzą jak żyć
Nie wiedzą nic
Nie wiedzą nic, nic, nie wiedzą
A ja nie wiem nic, ja nie wiem.......
dzem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

c

i co duuupo ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jest nic.

Zwykly c*** do szczania.
Znasz takie okreslenie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

sw tomasz z akwinu pod koniec swego zywota

tez przestal mowic.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Niemcy powoli przygotowuja sie do likwidacji

atomowych elektrowni jadrowych.
Czyzby w niemieckim gniazdku - najwiekszego w europie konsumenta energii elektrycznej nie bylo juz napiecia?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Własna firma? (47 odpowiedzi)

Czy ktoś z Was prowadzi własna firmę i pracuje jako Wirtualna asystentka? Z tego co słyszałam to...

Gadżety reklamowe (30 odpowiedzi)

Gdzie w Gdańsku można kupić gadżety reklamowe? Jest jakaś hurtownia?

Vibracje (28 odpowiedzi)

Au revoir, Alain Delon... http://www.youtube.com/watch?v=_ifJapuqYiU

do góry