Widok
podłoga jasna+ ciemna czy sama ciemna????????
Dziewczyny!!!jestem na forum od niedawna aż do czasu kiedy sama potrzebuję Waszej rady a mianowicie:
Właśnie jesteśmy w trakcie remontu.Do tej chwili mieliśmy wybraną do salonu i korytarza ciemną podłogę (akacja) a do mniejszych pokoi jasną (dąb prima). Po rozmowie z kilkoma osobami naszły mnie wątpliwości! Usłyszałam opinię iż lepiej mieszkanie wygląda gdy wszędzie jest ten sam odcień podłogi, że mieszkanie wtedy stanowi jedną całość. A przy dwóch tak różnych kolorach nieciekawie to wygląda. Dodam,że 2 mniejsze pokoje są dosyć jasne. Drzwi do pokoi będą w ciemnym kolorze (podobnym do podłogi w korytarzu).
Pomóżcie !! czy lepiej mieć 2 kolory podłogi w tym salon i korytarz w jednym 2 mniejsze pokoje w jasnym. Czy wszędzie zrobić ciemną podłogę??
Dodam,że całe mieszkanie ma ok. 50 m2.
jak Wy macie w swoich mieszkaniach???? jeden rodzaj podłogi we wszystkich pokojach?
Właśnie jesteśmy w trakcie remontu.Do tej chwili mieliśmy wybraną do salonu i korytarza ciemną podłogę (akacja) a do mniejszych pokoi jasną (dąb prima). Po rozmowie z kilkoma osobami naszły mnie wątpliwości! Usłyszałam opinię iż lepiej mieszkanie wygląda gdy wszędzie jest ten sam odcień podłogi, że mieszkanie wtedy stanowi jedną całość. A przy dwóch tak różnych kolorach nieciekawie to wygląda. Dodam,że 2 mniejsze pokoje są dosyć jasne. Drzwi do pokoi będą w ciemnym kolorze (podobnym do podłogi w korytarzu).
Pomóżcie !! czy lepiej mieć 2 kolory podłogi w tym salon i korytarz w jednym 2 mniejsze pokoje w jasnym. Czy wszędzie zrobić ciemną podłogę??
Dodam,że całe mieszkanie ma ok. 50 m2.
jak Wy macie w swoich mieszkaniach???? jeden rodzaj podłogi we wszystkich pokojach?
dzięki lemka. to rozumiem,że w dziecięcym też macie ciemną podłogę? do jutra muszę się zdecydować. ehhh.....jasną już zamówiliśmy,ale zadzwoniłam i spytałam się czy mogę zmienić zamówienie. zamówienie mogę zmienić :) tylko muszę jutro dać znać czy zmieniam na ciemną czy zostaję przy jasnej. ehh......
Ciemna podłoga optycznie zmniejsza wiec jeżeli pokoje są małe to tam lepiej jasną. Będą przestronniejsze. Nie mam nic przeciwko więcej niż jednemu kolorowi, pod warunkiem że ładnie do siebie pasują, no i łączenia muszą wyglądać estetycznie (progi, listwy).
Kieruj się swoim odczuciem, bo każdy radzi według swojego gustu.
Kieruj się swoim odczuciem, bo każdy radzi według swojego gustu.
hm właśnie mam ten sam problem, w nowym domu chciałam wszędzie te same podłogi bo wg. mnie tak jest najładniej, ale mój mąż mówi, że po co? i tym samym też jestem w kropce, tzn. w małym pokoju (gabinecik póki co, dzięcięcy potem) będą raczej jasne panele bo mebelki też będą koloru jasnego drzewa więc inaczej by mi się gryzło, salon z jadalnią na pewno dostaną ciemne bo tam mamy okna w kolorze orzecha i drewniane ciemne dodatki (belki), a co korytarza to wciąż się waham, czy coś ciut jaśniejszego niż w salonie czy te same, ach trudny wybór :)
Ja traktowałam każdy pokój oddzielnie i mam wszędzie inne kolory podłóg - choć wszystkie są raczej w ciemno -ciepłych odcieniach. Dzięki temu salon jest elegancki i trochę chłodniejszy a pokoje ciepłe i przytulne. Przynajmniej jakieś urozmaicenie. Ale mieszkanka bardziej spójne, z taką samą podłogą wszędzie też mają swoje zalety. To raczej kwestia gustu. Osobiście zauwazyłam u siebie taką tendencje, że jak się urządzałam to miałam pewien określony styl i kolorystykę w zamyśle, ale po kilku latach miałabym ochotę na totalne zmiany. Ściany już zmieniały kolor 2 razy, a podłóg niestety tak czesto się nie zmienia, więc warto się dobrze zastanowć.
ja bym sie nie sugerowała tym, ze mieszkanie ma wyglądac jak jedna całość... każde z pomieszczeń u nas w domu będize miało inny klimat, mam za dużo pomysłów i zbyt bujną wyobraźnię przestrzenną i niespożyty talent w projektowaniu ( hmm, ale sobie komplementów nasadziłam) bym mogła ograniczyć się do jednego stylu, tym samym i do jednej kolorystyki ...
na naszym przykładzie: kuchnia: kafle grafit - mat, pokoik dziecka: zostaje parkiet, który już w mieszkaniu ( jest w świetnym stanie), sypialnia: jasne panele, przedpokój: kafle ... brąz mat, salon: częciowo wykładzina wełniana, łączona z panelami w kolorze wenge ... wiec jak widać same różnice w podłodze już sporo mówią, miała dylemat, jak rozwiązac kwestię drzwi, czy wszystkie takie same, by razem ładnie wyglądały, czy każde inne, pasujące designem do wnętrza które kryją ...
proponuję więc kierowac się własnym gustem i wygodą, a nie tym co się obcym ludziom widzi w TWOIM domu :DD powodzenia
na naszym przykładzie: kuchnia: kafle grafit - mat, pokoik dziecka: zostaje parkiet, który już w mieszkaniu ( jest w świetnym stanie), sypialnia: jasne panele, przedpokój: kafle ... brąz mat, salon: częciowo wykładzina wełniana, łączona z panelami w kolorze wenge ... wiec jak widać same różnice w podłodze już sporo mówią, miała dylemat, jak rozwiązac kwestię drzwi, czy wszystkie takie same, by razem ładnie wyglądały, czy każde inne, pasujące designem do wnętrza które kryją ...
proponuję więc kierowac się własnym gustem i wygodą, a nie tym co się obcym ludziom widzi w TWOIM domu :DD powodzenia
papilio1@op.pl
Jezusicku! Tokio, ale pojechałaś z tymi kolorami i fakturami :D
Jakiś czas temu zaczęło mnie interesować, co "łobce ludzie" mają do powiedzenia na temat wnętrzarstwa i raczej mi to pomogło :) Dalej urządzam dokładnie tak jak chcę, a duża spójność - zwłaszcza w małych przestrzeniach ostatecznie sprawia, że paradoksalnie ma się większe pole do popisu przy wyborze dodatków, a mieszkanie starzeje się dłużej i z większą klasą.
Poogladajcie sobie to forum:
http://fotoforum.gazeta.pl/71,1,35.html
Moim zdaniem najlepsze, nawet najbardziej odjechane wnętrza, mają najpierw narzucony jakiś reżim. Inaczej wychodzi misz masz a'la ciocia Jadzia.
Jakiś czas temu zaczęło mnie interesować, co "łobce ludzie" mają do powiedzenia na temat wnętrzarstwa i raczej mi to pomogło :) Dalej urządzam dokładnie tak jak chcę, a duża spójność - zwłaszcza w małych przestrzeniach ostatecznie sprawia, że paradoksalnie ma się większe pole do popisu przy wyborze dodatków, a mieszkanie starzeje się dłużej i z większą klasą.
Poogladajcie sobie to forum:
http://fotoforum.gazeta.pl/71,1,35.html
Moim zdaniem najlepsze, nawet najbardziej odjechane wnętrza, mają najpierw narzucony jakiś reżim. Inaczej wychodzi misz masz a'la ciocia Jadzia.
i to będzie MOJA ciocia Jadzia :))) i nikomu nic do tego :DDDDD
wyobraź sobie: w sypialni, gdzie będą kolory krem, lila, fiolet, brudny róż, blado-szary i biel ... dodatki ozdobne, typowo sypialniane, ciepłe i przytulne ... i do tego PODŁOGA WENGE ... no jak świni siodło by pasowała ...
a salon? właśnie w kolorach wenge, kwadratowe, cieżkie meble, same kąty, zero opływowych kształów, ciemny kolor ścian, struktura przecierana brązem, dodatki ciemno-turkusowe, nowoczesnosc, chrom, skóra ... styl przełamany tylko miękkością wykłądizny, kącik telewizyjny wydzielony podłogą wenge (bo przecież nie jesiuon-biały !!! ) a kolory typu dąb nie wchodzą w rachubę wogule ... żadnych kompromisów, to jest moje mieszkanie i nikogo nie słucham w tej kwesti :D
mój R. na szczęście podziela mój entuzjazm, moją wizję i choć czasem pójdziemy na kompromis, to jednak sa to szczegóły, któr nie mają znaczącego wpływu na całosć :)
wyobraź sobie: w sypialni, gdzie będą kolory krem, lila, fiolet, brudny róż, blado-szary i biel ... dodatki ozdobne, typowo sypialniane, ciepłe i przytulne ... i do tego PODŁOGA WENGE ... no jak świni siodło by pasowała ...
a salon? właśnie w kolorach wenge, kwadratowe, cieżkie meble, same kąty, zero opływowych kształów, ciemny kolor ścian, struktura przecierana brązem, dodatki ciemno-turkusowe, nowoczesnosc, chrom, skóra ... styl przełamany tylko miękkością wykłądizny, kącik telewizyjny wydzielony podłogą wenge (bo przecież nie jesiuon-biały !!! ) a kolory typu dąb nie wchodzą w rachubę wogule ... żadnych kompromisów, to jest moje mieszkanie i nikogo nie słucham w tej kwesti :D
mój R. na szczęście podziela mój entuzjazm, moją wizję i choć czasem pójdziemy na kompromis, to jednak sa to szczegóły, któr nie mają znaczącego wpływu na całosć :)
papilio1@op.pl
no ale fakt ... sa osoby, któr nie mają pomysłu na wnętrze, nie maja do tego głowy, albo po prostu chcą zronbić szybko, by wreszcie zamieszkać i idą na kompromisy zdając się na innych, projektowanie wnętrz to mój konik, pasja od zawsze ... jestem w tym dobra, jak do tej pory pomagałam urządzać mieszkanie kilku znajomym, zawsze byli zadowoleni ... mam pomysły, które po pół roku pojawiają się w gazetach wnętrzarskich jako hity i nowosci, a mnie wtedy krew zalewa ... bo to są MOJE pomysły :))) zobaczymy jak wyjdzie nasze mieszkanie, jeśłi uda sie to, co założyłam, to na prawdę pomyśle o podyplomówce w kierunku projektowym ... i może kiedyś zacznę brac kasę za to, ze ktoś nie ma pomysłu na to, by wyrazić siebie za pomocą swoijego domu :D
ps: oczywiście nic nikomu nie narzucam , nie uważam, ze mam rację, ja tylko radzę autorce wątku słuchać siebie ...
ps: oczywiście nic nikomu nie narzucam , nie uważam, ze mam rację, ja tylko radzę autorce wątku słuchać siebie ...
papilio1@op.pl
Oj, nie znam ani jednej cioci Jadzi, która by nie czuła się tytanem wnętrzarstwa i jej awangardą, od pięciu lat zwłaszcza jeśli chodzi o "wengie" :D
A ciemna podłoga może cudnie wygladać w jasnej oprócz tego, delikatnej sypialni... No ale nic to... Pogadamy, jak wreszcie sama będę miała tę swoją wymarzona białą sypialnię z ciemną podłogą ;)
A ciemna podłoga może cudnie wygladać w jasnej oprócz tego, delikatnej sypialni... No ale nic to... Pogadamy, jak wreszcie sama będę miała tę swoją wymarzona białą sypialnię z ciemną podłogą ;)