Widok
my kupiliśmy takie małe śmieszne słoniki (nazywają się słonikami przepraszalskimi) na skwerze Kościuszki, włożyliśmy je do denek po zapałkach wypełnionymi rafią i zawinęliśmy w tiul wycięty w kwadrat. Nie pisaliśmy żadnej karteczki do tego i nie układaliśmy ich na stołach - chcieliśmy osobiście przy obiadku powiedzieć wszystkim co to jest i dlaczego i sami je rozdaliśmy :)
Fotka z naszego przemówienia (z tacą pełną prezentów dla gości) jest na mojej relacji.
Fotka z naszego przemówienia (z tacą pełną prezentów dla gości) jest na mojej relacji.
Madziulka to bardzo proste, kupujesz tiul, rozkładasz sobie na ziemi i tniesz na kwadraciki albo protokąciki, wielkość zależy od tego co tam chcesz włożyć - żadna filozofia :) potem kupujesz czekoladki albo migdały i układasz do środka, następnie atłasową wstążeczką zawiązujesz, na wstążeczkę nakładasz wydrukowane na kalce życzenia i gotowe! Jedno co dużo zabiera czasu to krojenie tych tiulowych prostokącików, żeby było ładnie równo to trzeba czasu :)







