Widok
pomocy
Mam uciążliwego sąsiada, odkąd zamieszkała z nim konkubina zaczeły się pijackie awantury,kilkakrotnie prosiłam o ciszę, później wezwałam policję. Trochę spokoju było.od 2 tyg cug alkoholowy, wezwałam policję, on został zabrany na izbę-wyzywał mnie przy policji, ona też.Teraz z zemsty ona mnie ciągle wyzywa.
Obecnie zaprosiłam z wizytą dzielnicowego.
Mieszkam z mamą,która jest chora i potrzebuje spokoju.
Najbardziej na świecie chciałabym ich sie pozbyć z sąsiedztwa.
Dodam,że on ma zasądzony nakaz eksmisji, nie jest zameldowany w tym lokalu,ona ma meldunek gdzie indziej i też nakaz eksmisji.Mieszkanie komunalne.Co mogę zrobić by oni zostali wyeksmitowani?
Obecnie zaprosiłam z wizytą dzielnicowego.
Mieszkam z mamą,która jest chora i potrzebuje spokoju.
Najbardziej na świecie chciałabym ich sie pozbyć z sąsiedztwa.
Dodam,że on ma zasądzony nakaz eksmisji, nie jest zameldowany w tym lokalu,ona ma meldunek gdzie indziej i też nakaz eksmisji.Mieszkanie komunalne.Co mogę zrobić by oni zostali wyeksmitowani?
Z tego co mi wiadomo , jesli to lokal komunalny i dostali eksmisje to reszta w rekach UM ...tam powinnaś zgłosić sytuację .Bo jeśli mają eksmisję i gdzieś indziej meldunek to napewno dostali jakiś termin do wyprowadzki.Eksmisje się nie odbywają z dnia na dzień.Jeśli nie wyprowadzą się w podanym terminie dobrowolnie to wtedy może UM interweniować poprzez zgłoszenie sprawy do komornika by dokonał eksmisji.
wiecie co, dajcie juz spokoj z tym narzekaniem na sasiadow. po 1 to nasza wina,ze napalamy sie na "piekne" mieszkania nowe od deweloperow, ktore maja sciany z papieru i wszystko za sciana slychac. trzeba bylo se kupic w starek kamienicy. po drugie to wyzej s****y niz pupy mamy i zamiast poznac sasiada, jakos sie dogadac to tylko lypiemy oczetami bo tamten ma drogi samochod to na pewno zlodziej a tamta na pewno go zdradza. dzwoni sie na policje ze skargami, lazi do spoldzielni nadawac. jakos kiedys tego nie bylo. sasiad z sasiadem sie dogadal i wodke razem wypili i dzieci sobie popilnowali. jak byl problem to sie samemu rozwiazywalo i bylo calkiem sympatycznie. a teraz wieczne narzekania. a moze tym ludziom, choc pijacy i patole przeszkadza np to,ze u ciebie czy u sasiadow dzieci dra sie od rana do wieczora?niech kazdy spojrzy w swoj ogrodek i probujmy sie dogadywac. teraz moze bede brutalna ale kogo to obchodzi,ze twoja matka potrzebuje spokoju?oni potrzebuja poimprezowac bo im sie zycie nieudalo i tak kazdy ma jakies powody do swego zachowania.i nie dziwie sie,ze baba ma do ciebie teraz pretensje. kazda baba swego mezczyzny broni, chyba nie spodziewalas sie,ze jakas pijaczka przyjdzie do ciebie z kwiatami, przeprosi i powie,ze juz wiecej sie nie napije?
Jedyne wyjście to "zawalanie" Urzędu Miasta skargami (pisemnymi - oczywiście kopia z pieczatką przyjęcia pisma dla Ciebie) w końcu będa chcieli się od Ciebie odczepić to coś z tym zrobią. i to samo z policją, Straża Miejską. Jak będziesz siedziała cicho to pomieszkają tam jeszcze z 10-20 lat (tyle czasu czeka sie na eksmisję). Powodzenia
Dobre, po pierwsze nie piję, po drugie nawet gdybym piła to nie z nimi, po trzecie mieszkam w starej kamienicy, po czwarte jeśli moi sąsiedzi mają z kimś problem to niech go załatwią mnie ich problemy nie obchodzą, po piąte oboje żyją z MOPSU I PIENIĄDZE SUKCESYWNIE PRZEPIJAJĄ,po szóste a ja się dziwię, że baba odważyła się wyzywać mnie i moją matkę od k...w i szmat.guano mnie obchodzi, że im się życie nie udało. Nie spodziewam się przeprosin,chcę by ich wyeksmitowano,on ma zasadzoną eksmisję i sprawa jest w rękach komornika i mam nadzieję, że oboje zrobią wyjazd z mieszkania, które zdewastowali, a które może otrzymać, ktoś kto je będzie szanował