Widok

pomocy! terroryzowane i bite dzieci:(

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Prosze o rade, co zrobic gdzie zglosic przemoc wobec dzieci, do mopsu moze? sasiadka zza sciany i jej kokubent mecza dzieci, bija i wyzywaja je codziennie, dzieci placza,aż serce boli:( nikt nie reaguje z klatki, wszyscy sie boja reakcji ' rodzicow', czy zgloszenie do mopsu ma sens? czy da sie to zrobic anonimowo? prosze o rade bo uwazam, ze cos trzeba zrobic, by ratowac te dzieci biedne:(
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
Zgadzam się z Muminką - mój także należy do dzieci płaczących wręcz histerycznie - no i skończyło się na rozmowie z sąsiadami którzy zaniepokojeni jego zachowaniem zaczęli "rozmawiać z nami". Więc poprosiłam że nim wezwą do nas policję czy mops proszę aby podeszli i sami naocznie przekonali się o co chodzi i może ich "interwencja" wystraszy naszego syna na tyle że wreszcie zakończy swoje arie najczęściej o 6 rano w weekendy :( wierzcie mi że nam także nie jest miło - a nie raz już puszczą nerwy i po prostu nakrzyczę na to wyjące w niebogłosy dziecko - i awantura gotowa.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
jej,wolę nie myśleć,co moi sąsiedzi sobie na nasz temat myślą,mój smyk takie histerie odwala czasem,że hej.............
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witaj, i co zrobiłas? zgłosiłaś sprawe ? mam w rodzinie policjanta daj adres to załatwie te sprawe...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokładnie niektóre dzieci nie są ciche moje nie są zresztą nie ma idealnych dzieci jeśli dzieje sie krzywda to jak najbardziej interweniujmy!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam podobnie :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sprawa została zgłoszona do mops, do zespolu interdyscyplinarnego, interwencja sie odbyla z dzielnicowym, ktory bedzie miec rodzine na oku,a sasiadka szaleje po klatce kto jej to zrobil, jest oburzona zajsciem,nie ma sobie nic do zarzucenia, jakby ja amnezja objęla po tym wieczorze jak dzieci byly terroryzowane, a nie chodzilo o zwykle awanture, lecz o agresje slowna i cielesna wymierzona do dzieci.Na pewno wizyte dzielnicowego mocno przezyla, moze ma problemy z konkubentem, ale mam nadzieje, ze zastanowi sie nad tym jednak i nie pozwoli na podobna sytuacje w przyszlosci, bo o to nam chodzilo.Ona jednak traktuje sprawe jak atak na nia sama i to jest najbardziej smutne.Dziekuje wszystkim za opinie i rady, nie badzmy bierni wobec przemocy, pozdrawiam

P.s zostalem poinformowany, ze wszystkie sluzby interweniujace dzialaja na zasadzie pomocy, a nie jak inni sugerowali rozdzieleniu rodziny poprzez zabranie dzieci do domu dziecka czy do innej placowki
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
to dobrze ze zareagowałes, duzo dzieci cierpi przez rodziców, a o jak wielu nie wiemy!!! i nie mozemy nic zrobic? wiec nalezy pomóc jak widzimy takie sytuacje, bo tu chodzi o dzieci!!! nie można byc obojetnym wobec takich sytuacji...
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry