Widok
bo licealne miłości sa najlepsze ;D mój trwa od 1 klasy ogólniaka a studia już skończyłam, także chodziło mi o tą ciągłość ale faktycznie to mogło nie wynikać z mojej wypowiedzi. Nie zmienia to jednak faktu, że jak patrzę na facetów mało który jest interesujący czy nadający się na partnera dlatego cieszę się, że mój związek trwa. Chyba miałam szczęście :) Tzn mam :)
Polski język trudna mowa....
Ciekawie oceniasz facetów skoro patrząc jesteś w stanie stwierdzić, że mało który jest interesujący. Chyba nie wystarczy spojrzeć na faceta (i kobietę) żeby móc go (ją) ocenić, prawda? Warto by jeszcze trochę porozmawiać, lepiej go (ją) poznać itp.
A może Ci co się Tobie nie podobają będą idealni dla innych na partnera?
PS. Ja proponuję skorzystać z serwisów randkowych - tak poznaliśmy się z moją Żoną i jesteśmy bardzo szczęśliwą rodziną.
Ciekawie oceniasz facetów skoro patrząc jesteś w stanie stwierdzić, że mało który jest interesujący. Chyba nie wystarczy spojrzeć na faceta (i kobietę) żeby móc go (ją) ocenić, prawda? Warto by jeszcze trochę porozmawiać, lepiej go (ją) poznać itp.
A może Ci co się Tobie nie podobają będą idealni dla innych na partnera?
PS. Ja proponuję skorzystać z serwisów randkowych - tak poznaliśmy się z moją Żoną i jesteśmy bardzo szczęśliwą rodziną.
Michał odpuść sobie i daj mi spokój. Dla mnie najważniejsze pierwsze wrażenie ale nie tylko. Jestem w związku ale gdybym nie była to przez te kilka lat żaden facet nie był potencjalnie DLA MNIE. Mam wielu wspaniałych kumpli którzy zasługują na kochające ich kobiety ale ja nigdy bym z nimi nie mogła być. I Ci o których pisałam to nie ludzie których oceniam po pierwszym wrażenie tylko są to ludzie których znam wiele lat i o nich piszę.
Emenems z nami było podobnie. Będąc w I klasie liceum mój mąż udzielał mi wówczas korepetycji z matematyki. Został polecony przez naszego wspólnego kolegę. Od tamtej pory jesteśmy parą - 8 lat (z małym hakiem) razem, w tym niedługo 4 po ślubie :)
Wiele kobiet marzy o rycerzu w lśniącej zbroi. Ale większość musi zadowolić się giermkiem
w dziurawych skarpetkach.
w dziurawych skarpetkach.
A dlaczego mam odpuścić i dać Tobie spokój?
A skąd masz pewność, że gdybyś nie byłaś w związku to nie zainteresowałabyś się tymi facetami o których teraz mówisz, że nie są dla Ciebie? Czyżbyś była Merlinem czy kimś takim?
Dla mnie to jest proste - skoro piszesz, że:"jak patrzę na facetów mało który jest interesujący czy nadający się na partnera" to przekaz jest jasny - uważasz, że faceci na który patrzysz nie nadają się na partnera i są mało interesujący.
A skąd masz pewność, że gdybyś nie byłaś w związku to nie zainteresowałabyś się tymi facetami o których teraz mówisz, że nie są dla Ciebie? Czyżbyś była Merlinem czy kimś takim?
Dla mnie to jest proste - skoro piszesz, że:"jak patrzę na facetów mało który jest interesujący czy nadający się na partnera" to przekaz jest jasny - uważasz, że faceci na który patrzysz nie nadają się na partnera i są mało interesujący.
pierwszego faceta który został moim mężem poznałam przez chłopaka z którym byłam , polecił mi go jako dobrego korepetytora :) po rozwodzie kolejno: na imprezie w bacówce, kolejnego na plaży , dwóch w pracy i obecnego na sympatii.pl , tak naprawdę poznaje się facetów wszędzie najszybciej jednak przez internet
Moj maz to kolega mojej bylej przyjaciolki faceta:) poznalismy sie na plazy, wtedy nie zaintersowalismu sie soba bo wyjezdzal na pol roku, gdy wrocil spotkalismy sie na imprezie, i wtedy walnela w nas mega strzala :) dzis mamy 9 miesiecznego synka, jestesmy pol roku po slubie a niedlugo beda dwa lata zwiazku. dla niektorych to za malo na slub i dziecko, ale gdy ludzie tak bardzo sie kochaja to uwazam ze nie ma na co czekac:) mysmy nie chcieli:)