Widok
Wiem że jest dużo firm oferujących prace chałupnicza ktore poczta nakazuja wyslac koperte przelac pieniadze na konto a dalej nic ale to tez naiwnosc ludzka ja gdzies na poludnie Polski w ciemno nie wpłacałabym pieniedzy i czekałam na cud. Bylam w fundacji,poinformowano mnie o 2 formach podjecia współpracy.widziałam produkt ktory sama wybralam ze chce robic.obydwoje z mezem wybralismy ramki...nie rozumiem tych postów ,złosliwości i obrazania prezesa fundacji i samej fundacji...
Witam! Pod koniec zeszlego tyg.sama dzwoniłam do fundacji z zapytaniem gdzie są ramki bo troszke sie to troche przedluza wg umowy 19 lutego miałam zacząc a tu marzec i dopiero próbne komplety 4 wykonalam.Dziś zadzwoniła do mnie pani z fundacji i przepraszała ze tak dlugo ,trzeba uzbroić sie w cierpliwoś bo czekają na ramki . Mam nadzieje ze do końca tego tygodnia będa!ludzie wy tu sciemy na forum walicie!
Dzisiaj zadzwoniła Pani z fundacji i bardzo miłym głosem przepraszała że tak długo czekamy na ramki. Zakomunikowała że do konca tygodnia postarają się wysłać nawet podwojną partie ramek,którą se zamówiłem. To w zamian rekompesaty za czekanie. Wyjasniła że opóżnienie bierze sie stąd iż partie probne były do bani. A teraz zamówili kolejną partię, ale już nie uszkodzonych. Tak więc dalej czekam!
matce, ojcu też dziękujesz publicznie, że Cię na ten świat sprowadzili?
Podziękowania wyślij na maila a nie forum, po co te szopki? Dwie czy trzy osoby, albo nawet jedna, która ma zmienny IP sama z sobą koresponduje. Pan Piwnicki pisze ciągle z innego komputera i jego chałupnicy wtórują w chwalebnych okrzykach. Co za bezsens
Podziękowania wyślij na maila a nie forum, po co te szopki? Dwie czy trzy osoby, albo nawet jedna, która ma zmienny IP sama z sobą koresponduje. Pan Piwnicki pisze ciągle z innego komputera i jego chałupnicy wtórują w chwalebnych okrzykach. Co za bezsens
Witam,jak widzę to na forum są tylko osoby, które podjęły dopiero pracę.Czy jest ktoś kto pracuje już dłużej i dostał więcej niż jedną partię,z mojego doświadczenia wychodzi że tylko pięknie jest do pierwszego razu,potem to już same problemy.Podpisałem umowę na składanie kartoników -oczywiście z wpisowym 200zł.płacą za kartonik 0
35 a jak źle wykonam to potrącają 080 od kartonika.Praca mozolna i ciężka,trzeba najpierw wyrysować na brystolu 5 kartoników potem wyciąć,zagiąć i skleić.Od wycinania bardzo bolą ręce,szablon był źle wykonany ,jakbym tego nie sprawdził na próbnych kartonach to nawet bym nie wiedział że się nie składają i co ? nic bym nie zarobił ,a jeszcze dopłacił do tego interesu i tak poniosłem dodatkowe koszty, gdyż nożyk który dostałem szybko się stępił i trzeba było dokupić nowy jak również płytę drewnianą aby ochronić stół na którym wycinałem.Dostałem brystol na 200 kartoników-norma niby 500-700 tygodniowo jest to fizycznie nie wykonalne dla jednej osoby,te 200 robiłem 5dni po 10-14 h dziennie i zarobiłem tylko 70 zł.Jak podpisywałem pierwszą umowę to pani w biurze poinformowała mnie że jak nie będą mi się podobać kartoniki to mogę zamienić na inną pracę i co się okazuje za zmianę muszę wpłacić dalsze 55 zł.Już dwa tygodnie oczekuję na nową pracę-tak naprawdę to chyba pilnują aby jednak za dużo nie zarobić.
35 a jak źle wykonam to potrącają 080 od kartonika.Praca mozolna i ciężka,trzeba najpierw wyrysować na brystolu 5 kartoników potem wyciąć,zagiąć i skleić.Od wycinania bardzo bolą ręce,szablon był źle wykonany ,jakbym tego nie sprawdził na próbnych kartonach to nawet bym nie wiedział że się nie składają i co ? nic bym nie zarobił ,a jeszcze dopłacił do tego interesu i tak poniosłem dodatkowe koszty, gdyż nożyk który dostałem szybko się stępił i trzeba było dokupić nowy jak również płytę drewnianą aby ochronić stół na którym wycinałem.Dostałem brystol na 200 kartoników-norma niby 500-700 tygodniowo jest to fizycznie nie wykonalne dla jednej osoby,te 200 robiłem 5dni po 10-14 h dziennie i zarobiłem tylko 70 zł.Jak podpisywałem pierwszą umowę to pani w biurze poinformowała mnie że jak nie będą mi się podobać kartoniki to mogę zamienić na inną pracę i co się okazuje za zmianę muszę wpłacić dalsze 55 zł.Już dwa tygodnie oczekuję na nową pracę-tak naprawdę to chyba pilnują aby jednak za dużo nie zarobić.
Jedyne co mogę zrobić, to naświetlić sprawę fundacji w mediach. I tak też uczynię. Dziennikarze zaraz dobiorą się do skóry i skończą się zabawy w ciuciubabke i naciąganie ludzi na kase.
Nawet nie ma Pan odwagi (i mocnych argumentów) by obalić moje zarzuty. Tylko jakiś bełkot o poradni psychiatrycznej. Poziom zero w dyskusji. Nie będę Pana osądzać, bo od tego są odpowiednie instytucje. Ja ostrzegam każdego, przed "fundacjami" wyciągającymi pieniądze od naiwnych i zdesperowanych osób. To jest nieludzkie i niegodne.
Nie wiem nawet czy rozmawiam z człowiekiem, który faktycznie jest Prezesem tego cyrku.
Dowiemy sie wkrótce, bo pewnie wypłynie ta sprawa jak słynne WOŚPD
Nawet nie ma Pan odwagi (i mocnych argumentów) by obalić moje zarzuty. Tylko jakiś bełkot o poradni psychiatrycznej. Poziom zero w dyskusji. Nie będę Pana osądzać, bo od tego są odpowiednie instytucje. Ja ostrzegam każdego, przed "fundacjami" wyciągającymi pieniądze od naiwnych i zdesperowanych osób. To jest nieludzkie i niegodne.
Nie wiem nawet czy rozmawiam z człowiekiem, który faktycznie jest Prezesem tego cyrku.
Dowiemy sie wkrótce, bo pewnie wypłynie ta sprawa jak słynne WOŚPD