Widok
Oczywiście ,że nie ma prawa po to jest aby między innymi przestrzec innych przed takimi ludźmi jak p.Piwnicki,ale widzę że osiągnął swój cel ,ponieważ dziewczyny zamilkły pewnie boją się że jak dalej będą pisać to na pewno nie dostaną pracy ,ale mi się wydaje że to szyte jest grubymi nićmi i tak naprawdę tej pracy nie dostaną lub co kilka tygodni coś im tam rzuci ,aby były cicho-dobrze jak przyjmie wykonaną pracę,bo z opisów na forum to widzę że to zależy od jego widzimisię i może do wszystkiego się przyczepić ,a wtedy zamiast zarobić to będą musiały one zapłacić Fundacji.Dziewczyny głowy do góry,nie dajcie się tak wykorzystywać przez tą FUndację .
Ciekawe jest to, że siedziba "fundacji" znajduje się w bloku nowoczesnym na Brętowie gdzie trzeba płacić wysoki czynsz za mieszkanie (lub wykup na własność to koszt kilkuset tyś zł). Może z naszych kaucji "fundacja" opłaca sobie czynsz? Pani w biurze jest niemiła, umowa podpisywana do końca 2013r. i odbiór co tydzień (tylko jak nie wysyłają towaru to o jakim odbiorze mówimy..?). Jak dla mnie bardzo to podejrzane.
Umowy są na stronie fundacji http://www.fundacjamelmed.pl w zakładce "praca"
Witam ponownie.
Jak szukacie pracy hałupniczej to zapraszam na tą stronę http://www.gracja.entro.pl słyszałem, że są ok ale nie gwarantuje tego na 100% Napewno warto zobaczyc i napisać do nich.
Zapraszam także na tą strone także warto zobaczyć!
http://pracadlawszystkich.blogspot.com/
Jak szukacie pracy hałupniczej to zapraszam na tą stronę http://www.gracja.entro.pl słyszałem, że są ok ale nie gwarantuje tego na 100% Napewno warto zobaczyc i napisać do nich.
Zapraszam także na tą strone także warto zobaczyć!
http://pracadlawszystkich.blogspot.com/
Fundacja Doktor Melmed wydaje się troszkę nakręcać, nawet jeśli mają troszkę materiału, to kartoniki, to pakowanie cukierków , ale to są ilości śladowe, a do fundacji biora każdego bez względu na ilośc materiału. Cały myk polega na tym iż zainteresowani dają gratisy w wysokości 200zł , bo logicznie każdy wybierze 200zł niż 350 zakładając że chce pracować a nie być członkiem.. chyba nikt tu nie ma żadnych wątpliwości, ową subtelność fundacja legalnie ładnie wykorzystuje , nie mówiąc ile z tego tytułu mają dziennego zysku ! Biznes na pewno się opłaca , jak widać w czasie dużego bezrobocia chętnych na wpłacenie 200zł nie brak..., myśle że wystarczyła by kontrol przeprowadzona na faktyczną ilośc zamówień , oraz ilośc przyjętych osób i by wszystko stało się jasne. Jeśli na ogłoszeniu pisze że w dzień można przerobić tyle a tyle materiału a osoby czekają po miesiąc na niewielką ilość to co tu mówić o ciągu prac, czyli jest to zwykły przekręt, a podejrzewam że koszty materiałowe to tez z palca wystawiona cena i na tym również może zarabiać fundacja...
art. 491
§ 1. Jeżeli jedna ze stron dopuszcza się zwłoki w wykonaniu zobowiązania z umowy wzajemnej, druga strona może wyznaczyć jej odpowiedni dodatkowy termin do wykonania z zagrożeniem, iż w razie bezskutecznego upływu wyznaczonego terminu będzie uprawniona do odstąpienia od umowy. Może również bądź bez wyznaczenia terminu dodatkowego, bądź też po jego bezskutecznym upływie żądać wykonania zobowiązania i naprawienia szkody wynikłej ze zwłoki.
§ 2. Jeżeli świadczenia obu stron są podzielne, a jedna ze stron dopuszcza się zwłoki tylko co do części świadczenia, uprawnienie do odstąpienia od umowy przysługujące drugiej stronie ogranicza się, według jej wyboru, albo do tej części, albo do całej reszty nie spełnionego świadczenia. Strona ta może także odstąpić od umowy w całości, jeżeli wykonanie częściowe nie miałoby dla niej znaczenia ze względu na właściwości zobowiązania albo ze względu na zamierzony przez nią przez nią cel umowy, wiadomy stronie będącej w zwłoce.
§ 1. Jeżeli jedna ze stron dopuszcza się zwłoki w wykonaniu zobowiązania z umowy wzajemnej, druga strona może wyznaczyć jej odpowiedni dodatkowy termin do wykonania z zagrożeniem, iż w razie bezskutecznego upływu wyznaczonego terminu będzie uprawniona do odstąpienia od umowy. Może również bądź bez wyznaczenia terminu dodatkowego, bądź też po jego bezskutecznym upływie żądać wykonania zobowiązania i naprawienia szkody wynikłej ze zwłoki.
§ 2. Jeżeli świadczenia obu stron są podzielne, a jedna ze stron dopuszcza się zwłoki tylko co do części świadczenia, uprawnienie do odstąpienia od umowy przysługujące drugiej stronie ogranicza się, według jej wyboru, albo do tej części, albo do całej reszty nie spełnionego świadczenia. Strona ta może także odstąpić od umowy w całości, jeżeli wykonanie częściowe nie miałoby dla niej znaczenia ze względu na właściwości zobowiązania albo ze względu na zamierzony przez nią przez nią cel umowy, wiadomy stronie będącej w zwłoce.
Lepiej odstąpic od umowy,niż ciągle dokłladac do interesu,i na telefony jeszcze wydawac.200 pln.stracone,niech się tym udławi pan prezes.Aby tam wysłac inspekcje pracy,musi byc konkretny zarzut,a on tak wykombinował,że my robimy zle,i się z tym zgadzamy.Może gdyby więcej osób podpisało się pod zgłoszeniem do PIP?ale on pewnie papiery ma ok.
PIP tu raczej nie pomoże. Ja bym nasłała na cwaniaka policje albo wszyscy, którzy czują się oszukani powinni udać się do sądu lub prokuratury. Generalnie to dziwie się wszystkim, którzy dali się nabrać - dla mnie to było oczywiste od samego początku, że sprawa jest grubymi nićmi szyta. Sama jestem bez pracy i dla mnie 200zł to dobry grosz, na bilet miesięczny i doładowanie telefonu. Czyli na dojazdy na rozmowy i dzwonienie w sprawie pracy. Nie dałabym nabić kabzy byle frajerowi. Zatem do dzieła drodzy forumowicze.
Ja już miałam dosyć i zerwałam umowę,na początku wyglądało wszystko dobrze zaraz po podpisaniu dostałam pracę i na tym się skończyło ,potem to już były same problemy i krętactwa,jest to umowa tzw.śmieciowa i PIP tu nic nie pomorze ,sprawę tylko można zgłosić na policję gdyż dla mnie jest to oszustwo i wyłudzanie pieniędzy.Ten pan jest bardzo chamski ,w biurze jak u niego byłam kiedy to kłóciłam się o kartoniki posunął się nawet do tego że to on straszył mnie sądem jak mu powiedziałam że wszystko opiszę na forum co ta Fundacja wyrabia.Byłam głupia że jeszcze się łudziłam że dalej dostanę pracę ,ale czara się przelała kiedy zaczął wydzwaniać do nas do domu ,a wiem że do wszystkich dzwonił gdyż moja córka i koleżanka też podpisały z nim umowę i także otwarcie pisały na forum,próbował nas krzykiem zastraszyć i uciszyć .Córce oczywiście kolejny raz obiecywał otrzymanie pracy pod koniec tygodnia na 100% ,na kolejną pracę czeka już od 20 lutego.PANIE PIOTRZE OSTRZEGAŁAM PANA ŻE JAK DALEJ TAK BĘDZIE TO JA TEGO TAK NIE ZOSTAWIĘ.
Czekałam na pracę od 14 marca a nie 20.To prawda,że Pan Piotr w zeszłym tyg. dzwonił do nas i po tych telefonach zrobiło się cicho na forum.Pan Piwnicki obiecywał przez tel. że pracę dostanę do końca tyg.i co?na obiecankach się skończyło.moja cierpliwość co do tej fundacji wyczerpała się,wczoraj dzwoniłam do nich i powiedziałam że zrywam z Nimi umowę. 200 zł nie otrzymam ale dostanę zwrot 55zł które płaciłam za zmianę umowy z kartoników na woreczki foliowe.
LUDZIE NAPRAWDĘ ZASTANÓWCIE SIĘ POWAŻNIE CZY WARTO WSPÓŁPRACOWAĆ Z TĄ FUNDACJĄ!!!BO NA PEWNO NIE ZAROBICIE TYLKO STRACICIE NIE TYLKO PIENIĄDZE ALE RÓWNIEŻ NERWY
LUDZIE NAPRAWDĘ ZASTANÓWCIE SIĘ POWAŻNIE CZY WARTO WSPÓŁPRACOWAĆ Z TĄ FUNDACJĄ!!!BO NA PEWNO NIE ZAROBICIE TYLKO STRACICIE NIE TYLKO PIENIĄDZE ALE RÓWNIEŻ NERWY