Widok

praca jako sprzedawczyni???

Praca Temat dostępny też na forum:
Dostalam oferte pracy jako sprzedawczyni w sklepie ogólnospożywczym. Zastanawia mnie pare spraw. Mam pracować na 2 zmiany. 1 zmiana 7,5 godziny, 2 zmiana 6 godzin. tylko co droga niedziela wolna. swieta tez w pracy. wyliczyłam ze będę miesięcznie pracować 160 godzin, z tym ze tylko dwa dni w miesiącu wolne to wydaje mi się być za mało i w swieta nie powinnam pracować tylko pracodawca. mam zarabiać najnizsza krajowa, czyli 1200 na reke. jak mam pracodawcy zwrocic uwagę ze nie bardzo to tak zebym w swieta pracowala i tylko 2 dni wolnego w ciągu całego miesiąca i nie stracic pracy? wiadomo jak jest....:((
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
Praca w handlu jest ciężka, nisko płatna i wymaga radzenia sobie z częstymi sytuacjami stresowymi, jest to praca cały czas z ludźmi, którzy często są nie mili, bogaci klienci będą traktować cię jak woła roboczego który im ma wszystko przynosić w zębach, nawet jak coś waży więcej od ciebie, a nie człowieka, a ty zawsze musisz być miła.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Faktycznie, ciężko :|
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ojejku.... jaka ty zaradna...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
jest ciezko ale trzeba trzymac uszy do gory..
moja pensja to 1550 pozyczka 430 czynsz 360 oplaty gaz prad 250 i 200 zl bilet miesieczny do tego oplata za tel. i internet czyli 120 i ile mi zostaje na zycie ?
niewiele a pracodawca w sieci sklepow wymaga jakbym conajmniej byla wykladowca
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Emi, tak co chwila poszukują dlatego, że nie każdy jest studentem / uczniem i nie godzi się na 860 zł brutto !!! Poza tym wcale nie trzeba chodzić na piechotę, można jeździć na gapę - ostatnio prawie w ogóle nie kontrolują w autobusach za to w tramwajach to co w drugim na głównych trasach, tj. oprócz Stogów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
wejdz do galerii baltyckiej. tam co chwile gdzies potrzebuja
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja jestem załamana tym szukaniem pracy, szukam już drugi m-c, wysłałam kilkadziesiąt cv - ani jednego telefonu do mnie, jutro pół miasta pieszo przejdę - wszędzie będę zachodzić, pytać o pracę - hurtownie, sklepy. Jestem mega załamana. Nawet na bilet na autobus nie mam.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
P.S. Anka - zapomniałem dodać, że jeśli jesteś dobra, nie bierzesz wcale zwolnień i robisz za trzech lub czerech masz szanse zostać po 6-12 miesiącach nowym ajentem. Musisz tylko poprosić o skierowanie na szkolenie Twego kierownika sklepu i zdać na koniec jakiś test (nie wiem dokładnie). Wówczas otrzymujesz całkiem nowy lub raczej stary punkt po remoncie, gdzie poprzedniemu ajentowi nie szło najlepiej i zaczynasz ten punkt samodzielnie prowadzić. Masz nawał obowiązków (w tym samodzielną rekrutację personelu) i nieco większe korzyści handlowe. Nie wiem jaki jest poziom płac na tym stanowisku, ale na pewno nieco większy niż kasjer/sprzedawca. Na pewno jako ajent zarobisz więcej, ale za wszystko ponosisz odpowiedzialność (tzn. dostajesz po głowie) przed regionalnym i centralą.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
W zależności od sklepu, indywidualnych wyników i tego jaki masz kierownika, to: 1200-1800 zł brutto. Początkowo dostajesz umowę-zlecenie i stawkę 7 zł netto. Później jak się sprawdzisz po miesiącu podnoszą Ci stawkę o ok. 1- max. 2 zł i podpisujesz kolejne zlecenie już na 3 miesiące. Po tym okresie możesz dopiero liczyć na umowę o pracę, którą powinni Ci wg. prawa pracy dać, ale z tym jak wiadomo bywa różnie (zależy to od postawy Twego ajenta i wyników całego zespołu sklepu oraz np. pozytywnej kontroli tajemniczego klienta, który powinien pojawić się min. raz w miesiącu).
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Najprawdopodobniej jak wszędzie czyli najniższą krajową.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć wszystkim :)

Nie chcę zakładać nowego wątku, więc tu zapytam - orientujecie się, ile się miesięcznie zarabia netto - na rękę w supersamie Fresh market ?

Kilka dni temu byłam tam pytać o pracę, pani kierowniczka powiedziała mi, że do dwóch tyg zadzwoni do mnie.

Z góry dziękuję za odpowiedzi :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fajnie masz ;) Ja mam nieco mniej i muszę o swoją wypłatę 'odpowiednio' zabiegać u klienta.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
JA Pracuje 5 dni w tygodniu od 13 do 20 mam umowe na stałe i na rękę 1960zł:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
~Geni, a co, maja w domu siedziec? Lepszy rydz niz nic. Moze nie robia oplat tylko probuja zwyczajnie na chleb zarobic?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
a Ty geni za ile pracujesz?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyno na jakim świecie ty żyjesz? Nie wszyscy są super wykształceni z różnych powodów, poza tym w wieku 40+ szanse na zatrudnienie są marne, a pracować trzeba żeby żyć! Gdybym miała wybór to oczywiście wolałabym dostać np.5000 pensji wtedy nie musiałabym się martwic czy mi starczy.... ale takie mamy realia u nas w kraju niestety....................................
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam pytanie dlaczego dziewczyny pracujecie tak cieżko za tak marna kasę żeby chociaż te 1500 dali . Chyba za sprzątanie płaca więcej . starcza wam na opłaty i życie ? W szoku jestem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
U mnie od rozmowy z pracodawcą się zaczęło ale bez efektu, powiedzieli że wiedzą że za soboty nie płacą ale nie maja zamiaru bo niby nie mają z czego... Ja pracować za darmo nie zamierzałam, nie pozwoliłam się dalej wykorzystywać i się zwolniłam informując ich o zamiarze rozwiązania sporu w sądzie pracy. Koleżanka z drugiej zmiany nie chciała się dołączyć bo się bała utraty pracy, no więc zrobiłam to sama. Efektem było to że mi musieli zapłacić za przepracowane soboty, pokazałam że nie pozwolę się wykorzystywać i że cwaniactwo nie popłaca.Z tego co wiem następna osoba która tam pracuje ma za soboty płacone więc myślę że warto było!
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 0
~ja, masz rację co do sposobu okradania i poszanowania pracownika przez swego polskiego pracodawcę. Ale co da wypisanie swoich nadgodzin (również tych w święta) czy liczbę dni bez należnego urlopu jeśli nikt inny z ekipy tam pracującej Cię nie poprze ?? Jeżeli chcecie się upominać o swoje ciężko zarobione pieniądze to wyjdźcie razem ze swoimi pretensjami do Pracodawcy. Przecież jeśli każda z was pracuje na zleceniu, to wasz szef / szefowa nie może zwolnić od razu wszystkich, tylko zwolni pojedynczo (w przyp. małych sklepów nawet zwolnienie jednej osoby pracującej tam już parę lat jest dokuczliwe bo kto np. odbierze dostawę, gdy przy kasie tworzy się nawet mała kolejka klientów ?). Tylko zbiorowe wystąpienie wszystkich pracowników daje szansę na wyegzekwowanie swoich praw zagwarantowanych w umowie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Pokornie to naród wybrany szedł do gazu.
O swoje trzeba walczyć, bo nikt nic nikomu za darmo nie da.
Nikt cie nie będzie szanował, jeśli sama się nie szanujesz.
Najprościej jest powiedzieć "no przecież jest ciężko, nie płacą więcej -trudno, nie szanują i pomiatają w pracy-trudno, cieszmy się, że w ogóle mamy pracę" i dziękować bogu, że się dostaje ochłapy z pańskiego stołu. To jest myślenie niewolnika.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Kobieta

Nerwica (6 odpowiedzi)

Witam wszystkich, pisze na tym forum ponieważ nie mam już siły, a mam nadzieję że ktoś też ma to...

do góry