Widok

praca na zlecenie

Czy jezeli pracuje na zlecenie,ale jednoczenie:
1.pracodawca mowi mi dokladnie jak mam wykonac tę pracę( szczegółowe wytyczne oraz procedury)
2. dostaję grafik, na który nie mam wpływu
3. dostaję uniform, szafke, itp
4. nie moge zlecic nikomu innemu wykonania tej pracy, muszę ją wykonać osobiście
5. muszę brać udział w obowiązkowych szkoleniach, naradach i spotkaniach

to czy mój stosunek pracy(zlecenia) nie nosi czasem znamion pracy na umowe o pracę??
czy mogę chcieć zapłatę za niewykorzystany np.urlop??
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
Aha. Przykład powinien zakładać, że zleceniobiorcą jest osoba fizyczna nieprowadząca działalności gospodarczej bowiem nie jest to zakazane. Więc proszę nie przytaczać przykładu z naprawą obuwia w zakładzie szewskim :-P
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Widzę, że zaczynasz dostrzegać różnice pomiędzy umową o pracę, a umową o zlecenia. Ciesze się, że padł przykład opiekunki. Napisałeś, że opieka nad dzieckiem nie jest umową o pracę, bo nie wykonuje się jej pod nadzorem. Czy aby na pewno? Wychodzą z domu dajesz przykaz by dziecko nakarmić o określonej godzinie, później wyprowadzić na spacer i położyć spać. Gdy wracasz to pytasz czy zjadło, czy spało? Często też dzwonisz w ciągu dnia by sprawdzić jak się dziecko czuje i czy wszystko w porządku (przynajmniej na początku zatrudnienia opiekunki). Po powrocie jeszcze dla porządku pytasz dziecko "Jak się udał spacer, czy dobrze się bawiło?". Bynajmniej nie po to by rozmawiać z dzieckiem. Być może instalujesz ukrytą kamerę. Czy to już jest nadzór?

To w sumie jest bez znaczenia, bowiem w kodeksie pracy nie ma mowy o "nadzorze", ale za to jest mowa o "kierownictwie". O! To jeszcze większe pole do nadinterpretacji.

Jak już mówiłem wcześniej, uznanie stosunku pracy jest bardzo skomplikowane. Samo określenie procedur (jak to napisał założyciel wątku) nie oznacza, że praca jest wykonana pod kierownictwem. Tym samym nie są spełnione łącznie wszystkie przesłanki zawarte w kodeksie pracy. Proponuje byście zapoznali się z wydanym w związku z tym przepisem orzecznictwem. Wybaczcie, ale czerpanie wiedzy z samego przepisu oraz jednej wypowiedzi prawnika w artykule na ten temat to trochę za mało. Zwróćcie uwagę, że gdyby ta sprawa była tak banalna jak tu krzyczycie, to PIP by zajmował się sprawami "pracowników", którzy "mają stosunek pracy" na podstwawie umowy źle nazwanej. Oni się tymi sprawami nie zajmują bo to nie działa tak automatycznie jak się Wam wydaje.

Wasz tok rozumowania i naditerpretacji wskazywałby, że w zasadzie już mamy ustawowy zakaz podpisywania umów śmieciowych, bo przecież każda z nich jest źle nazwaną umową o pracę. Otóż tak nie jest. Gdyby bowiem ustawodawca miał takie zamierzenie, to by wprost napisał "Zakazane jest zawieranie umów zleceń ze zleceniobiorcami będącymi osobami fizycznymi". Tym czasem ustawodawca co prawda zrobił zabezpieczenie, ale nie jest to zabezpieczenie automatyczne jak się Wam wydaje.

Jeżeli uważacie inaczej to bardzo bym prosił o wskazanie rodzaju pracy, która jest zleceniem, ale nie "podpada" pod "uznanie istnienia stosunku pracy".
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
FF-pracowałem na zlecenie ,o dzieło i nie narzekałem na niedogodności z tym związane (brak urlopu płatnego wypowiedzenia itp.)ale z niepłatną przerwą w pracy(30min/8godz.) to chyba za daleko pojechałeś.Chyba że ci chodzi o inną przerwę niż śniadaniowa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
FF nikt nie upiera się, że umowa zawarta w przypadku babki jest umową o pracę, są wymienione dni w których ma wykonywać czynność, jako też że jest opiekunką (a przecież w 99% przypadków opiekunkę wynajmuje sie kiedy trzeba się zająć dzieckiem bo rodzice wychodzą do pracy czy gdziekolwiek indziej) a więc wykonuje pracę bez nadzoru, tak? więc nikt nie mówi, że musi to być umowa o pracę. Nawet jeśli " na gębę" jest również umową to jeżeli ktokolwiek chciałby się odwołać bo np, umówiłem się na pewną stawkę a jej w ogóle na oczy nie zobaczyłem i nie nijak nie udowodnię, że kiedykolwiek tę pracę wykonałem-słowo przeciwko słowu. Więc nikt przy zdrowych zmysłach takiej umowy nie podejmie.
Wróćmy jednak do tematu wątku-nieuczciwość pracodawcy-bo wokół tego zaczęła się cała dyskusja, proszę FF powiedz, w którym miejscu (biorąc pod uwagę to co napisał założyciel tego tematu) pracodawca zachował się w porządku wobec pracownika, oszukał go i wyłudził to, co prawnie należało się pracownikowi, czyż nie? Jak śmiesz nazywać go oszustem z tytułu tego, że chce odzyskać pieniążki za swoje godziny urlopowe jak i za całą resztę. Zakładając, że jesteś na jego miejscu, pracujesz na zasadach takich jak oni i z umową cywilnoprawną, nie czułbyś się oszukany? Nie dochodziłbyś swoich praw? Mówiąc, że godził się na to podpisując umowę nie wyjaśnia to sprawy, są trzy opcje: mógł nie wiedzieć dokładnie jak będzie wyglądała jego praca (pracodawca ubarwił trochę) - zakładając, że wie na czym polegają umowy cywilnoprawne w porównaniu z umową o pracę i cała otoczka kodeksowa, opcja druga: mógł nie wiedzieć o co chodzi z umowami-przecież jeżeli jest młodym człowiekiem a to jego pierwsza praca to mógł nie wiedzieć wcześniej o co w umowach chodzi, i wreszcie opcja trzecia: mógł mieć "nóż na gardle" i potrzebował pracy, nie było innej opcji i zgodził się na nią, ale to nie zwalnia pracodawcy od przestrzegania przepisów, prawda? Niedorzeczne jest wymawianie się tym, że wiedział na co idzie, i jak widzisz niekoniecznie mógł wiedzieć, bo może decydując się na ową pracę nie wiedział, a dowiedział się z czasem lub po jej zakończeniu co mu przysługuje. Jeżeli wykonywał pracę na umowę cywilnoprawną to nie powinna ona nosić znamion umowy o prace, pracodawca powinien kategorycznie tych warunków przestrzegać a nie żerować na pracownikach, bo nie dość, że nachapie na jego pracy to jeszcze na nim samym, a założę się, że Ty FF też poczułbyś się wydymany gdybyś dowiedział się, że ktoś cały czas robił Cię w balona. Przestań upierać się przy swoim, bo nie masz racji i mieć jej nie będziesz.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Zwrot za "odzież roboczą", niby jaką? przysługuje ona w wypadku kiedy prywatna może ulec zniszczeniu. Ubrania nosisz tak czy siak, bez względu czy jesteś w sklepie na zakupach, u siebie czy w domu u dziecka, jeżeli nie masz obowiązku zakupu firmowego ubrania, nie ma za nią zwrotu.
Jeśli opiekunka zajmuje się dzieckiem od czasu do czasu, w nieregularnych godzinach, to umowa zlecenie pasuje. Jeśli ma stałe godziny, miejsce i czas, powinna być umowa o pracę. Rzadko kiedy opiekunki są w jakikolwiek sposób opodatkowane, oczywiście jest to niezgodne z prawem.
Ludzie nie pójdą do sądu, bo musieliby wytoczyć sprawę w sądzie cywilnym. Sprawa jest raczej skomplikowana i bez adwokata się nie obędzie. Nikogo nie stać na ponoszenie takich kosztów kiedy zarabia 6,4/h.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
To że babka na gębę się umówiła, nie znaczy że nie zawarła umowy albowiem "wola osoby dokonującej czynności prawnej może być wyrażona przez każde zachowanie się tej osoby, które ujawnia jej wolę w sposób dostateczny" (art. 60 KC). Tak więc "na gębę" zawarto umowę zlecenie, które wg. Waszych kryteriów jest de facto umową o pracę. Ciekawe czy zatrudniając opiekunki zdajecie sobie z tego sprawę i ciekawe co byście powiedzieli gdyby taka opiekunka chciała od Was urlopu, płatnej przerwy w pracy, okresu wypowiedzenia i zwrotu należności za odzież roboczą...

Każdy z Was umie pyskować na forum, a do sądu już żaden spróbować nie chce iść? Tylko tam możecie przekonać się, czy umowa przez Was zawarta była w istocie umową o pracę. Próbujcie, powodzenia!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
FF skoro Babcia zawarła pytanie w taki sposób a Ty jeszcze popierasz te brednie to na prawdę szukasz poparcia swojej chorej teorii gdziekolwiek-przecież babka wyraźnie napisała, że "na gębę" a więc wogóle żadnej umowy nie ma zamiaru podpisać - w tłumaczeniu chce robić na czarno. Taki mądrutki jesteś a nie umiesz czytać?

He ma rację i nie rozumię FF czemu upierasz się przy swoim, skoro pracodawca założyciela wątku ewidentnie złamał prawo, to czemu nadal tkwisz uparcie w swoim chorym świecie? Facet chce odzyskać to co mu się należy a Ty go nazywasz oszustem, wyłudzaczem? Gdzie tu logika,widać jak stoisz przy swoim mimo, że nie masz racji, no nie masz człowieku choćby nie wiem co. Jesteś pracodawcą?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie mówię, że każda.
Jeśli kogoś zatrudniam, na stałe, np. pon-piątek 8-16, jest pod moim nadzorem, musi sam osobiście wykonywać "zlecenie". To jest oszustwo i omijanie prawa.

Jak chcesz zatrudniać w ten sposób na zlecenie, to droga wolna. W Afryce nikt ci nie będzie robił wyrzutów z powodu formy zatrudnienia. Ale...jakby nie było, skoro chcesz działać tutaj to godzisz się na prawo, które obowiązuje. Tak jakbyś dobrowolnie podpisał umowę z tym krajem, że działając na tutejszych zasadach, będziesz zatrudniać ludzi w sposób określony w umowie. Nikt ci nie każe tego robić, ale skoro jednak, jesteś zobowiązany do przestrzegania umowy. Więc dlaczego jej nie przestrzegasz?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie generalizuj, że każda umowa zlecenia omija i łamie prawo.

@Babcia: ciekawy przykład, już zabrakło krzykaczom argumentów gdy nagle punkt siedzenia zmienia zapatrywanie na sprawę....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
ff- Jeżeli decydujesz się być przedsiębiorcą w Polsce, to zgadzasz się na panujące tu prawo i nie ma zmiłuj! Skoro chcesz zatrudniać ludzi, masz wytyczne, które obowiązują! To dokładnie tak jakbyś zawarł kontrakt! Zgodziłeś się na warunki panujące w tym kraju, a teraz OMIJASZ i ŁAMIESZ PRAWO.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
babcia szukałam niedawno opiekunki oferowałam umowę o prace ale wyobraż sobie ze żadna z która rozmawiałam się nie zdecydowała jako powód podawały warunek odliczenia podatku lub cytuje "to mi się nie opyla bo mi wychowawczy wezmą"lub"a to mi pewnie komornik wszystko zabierze"albo "e to zostanie mi 1200 to ja sobie wole zostać w domu".

Kurcze szanowne nianie to wy chcecie w końcu być legalne? Czy jak bo nie rozumiem takiego narzekania same w pędzacie się w szara strefę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to masz taki kazusik.

Do swojego dziecka szukasz opiekunki na poniedzialki, wtorki i czwartki. Na "gebe" umawiacie się na wynagrodzenie 9 zł na godzinę. Czy zawarłeś umowę o prace, czy umowę zlecenie?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeżeli umowa miała znamiona umowy o pracę to od samego początku nią była, bez względu na to jak była zatytułowana.
!!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
ff=Halewicz?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
ogłoszenie w dziale praca,umowa o dzieło a w nim między innymi takie zdanie,, Praca 10 godz dziennie w tym 2 płatne przerwy,,normalnie krew zalewa,to o dzieło czy na godziny.Jeżeli o dzieło to co kogo obchodzi ile przerw ważne że robota zrobiona na czas a nawet jeżeli na godziny to wielka łaska że dwie przerwy w 10 godzinach i jeszcze większa łaska że zapłaci.Tu jest właśnie niższość umowy o dzieło a umowy o pracę.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
W tym wątku nie rozmawiamy o wyższości umowy o pracę nad umową zlecenie tylko o dotrzymywaniu warunków zawartego kontraktu, jaki by nie był.

Twoje wypociny to wypowiedź nie na temat.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Już od poniedziałku możesz być przedsiębiorcą. Śmiało! Próbuj! Też będziesz miał wakacje co 2 miesiąc...

Piszesz te populizmy, a ryzyka żadnego nie chcesz podjąć? Jesteś typowym "roszczeniowcem" i nigdy nic nie osiągniesz.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
1000 % racji Anty_cwaniaki Kaziu,bez wazeliny :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie da sie tego lepiej ująć niż zrobił to Anty_cwaniak!
Pracodawcy gadają głupoty, dadza Ci 1500 zł i się ciesz... a on bedzie jezdzil na wakacje z rodzinką, opindalał się leżąc na plaży i popijał kororowe drinki a jak wroci z wakacji to findnie sobie najnowszego smartfona i bedzie wszystkich nagrywał i robił sweet focie jaka to jego firma jest rodzinna!
FRAJERZY! w pysk im tylko to powiedziec :D ! O!
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
FF albo jesteś pracodawcą albo zamierzasz nim być, wygląda na to, że jesteś człowiekiem bez skrupułów, liczą się dla Ciebie fakty i napchanie sobie kabzy kosztem innych, wymawiając się przepisami, niby gadasz mądrze ale gdzieś pominąłeś kilka faktów-zapomniałeś o okresach wypowiedzenia, okresach chroniących pracownika, nie mówię o ubezpieczeniach itd. Poza tym jeśli nie ugadasz się na tzw gębę ze dostaniesz wypłacone nadgodziny to ich nie dostaniesz, bo umowy śmieciowe Ci tego nie gwarantują. Jednym Słowem umowa o pracę ma nas-pracowników chronić, przed wyzyskiem i oszustwem pracodawców. Śmiać mi się chce jak czytam że pracodawca na zleceniu da Ci więcej niż dałby na umowie o pracę, chyba sobie kpisz człowieku, wskaż mi pracodawcę który dobrowolnie da Ci więcej kasy jak może dać Ci jej mniej, taki przykład piszesz umowa o pracę 1500 zł a umowa zlecenie 1900 zł, kwoty do wypłaty są sterowane i co, mam liczyć na to, że pracodawca da mi te 1900 zł? Ja na to nie liczę i sądzę ze dalej dymałbym za te 1500 zł. Sypiesz przepisami i przykładami, ale zejdź na ziemię, Coś czuje, że jesteś pracodawcą i na rękę Ci dawać śmieciówki. Pamiętaj umowy cywilnoprawne nie od parady mają swój przydomek-śmieciowe. No chyba ze myli sie większość, a Ty i pracodawcy macie rację. Założyciel wątku czuje sie oszukany i ma prawo wyegzekwować to co mu się należy, idź FF do sklepu, kup telewizor z pękniętą matrycą: nie zareklamujesz? Takie brednie jakie piszesz otulone w piękne i poprawne politycznie słówka nie maja przełożenia na rzeczywistość, dla mnie albo jesteś pracodawcą albo lubisz być "dymany".

Do założyciela wątku: "Oczywiście pracownik zawsze może dochodzić ustalenia stosunku pracy jeśli umowa cywilnoprawna wykazuje takie cechy jak: podporządkowanie przy wykonywaniu umowy, obowiązek osobistego świadczenia pracy, czy ściśle określone miejsce i czas jej wykonywania." Tak więc: "- Jeśli sąd uzna, że to faktycznie stosunek pracy powinien być formą zatrudnienia, może zostać nałożona na pracodawcę kara grzywny na podstawie art. 281 pkt. 1 Kodeksu Pracy, a pracownik może otrzymać tytułem przykładu ekwiwalent za urlop, który mu się należał, odszkodowanie za brak okresu wypowiedzenia albo wynagrodzenie za przepracowane nadgodziny.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry