~Anty_cwaniak
213.238.113.*
(13 lat temu) 3 marca 2013 o 11:13
FF nikt nie upiera się, że umowa zawarta w przypadku babki jest umową o pracę, są wymienione dni w których ma wykonywać czynność, jako też że jest opiekunką (a przecież w 99% przypadków opiekunkę wynajmuje sie kiedy trzeba się zająć dzieckiem bo rodzice wychodzą do pracy czy gdziekolwiek indziej) a więc wykonuje pracę bez nadzoru, tak? więc nikt nie mówi, że musi to być umowa o pracę. Nawet jeśli " na gębę" jest również umową to jeżeli ktokolwiek chciałby się odwołać bo np, umówiłem się na pewną stawkę a jej w ogóle na oczy nie zobaczyłem i nie nijak nie udowodnię, że kiedykolwiek tę pracę wykonałem-słowo przeciwko słowu. Więc nikt przy zdrowych zmysłach takiej umowy nie podejmie.
Wróćmy jednak do tematu wątku-nieuczciwość pracodawcy-bo wokół tego zaczęła się cała dyskusja, proszę FF powiedz, w którym miejscu (biorąc pod uwagę to co napisał założyciel tego tematu) pracodawca zachował się w porządku wobec pracownika, oszukał go i wyłudził to, co prawnie należało się pracownikowi, czyż nie? Jak śmiesz nazywać go oszustem z tytułu tego, że chce odzyskać pieniążki za swoje godziny urlopowe jak i za całą resztę. Zakładając, że jesteś na jego miejscu, pracujesz na zasadach takich jak oni i z umową cywilnoprawną, nie czułbyś się oszukany? Nie dochodziłbyś swoich praw? Mówiąc, że godził się na to podpisując umowę nie wyjaśnia to sprawy, są trzy opcje: mógł nie wiedzieć dokładnie jak będzie wyglądała jego praca (pracodawca ubarwił trochę) - zakładając, że wie na czym polegają umowy cywilnoprawne w porównaniu z umową o pracę i cała otoczka kodeksowa, opcja druga: mógł nie wiedzieć o co chodzi z umowami-przecież jeżeli jest młodym człowiekiem a to jego pierwsza praca to mógł nie wiedzieć wcześniej o co w umowach chodzi, i wreszcie opcja trzecia: mógł mieć "nóż na gardle" i potrzebował pracy, nie było innej opcji i zgodził się na nią, ale to nie zwalnia pracodawcy od przestrzegania przepisów, prawda? Niedorzeczne jest wymawianie się tym, że wiedział na co idzie, i jak widzisz niekoniecznie mógł wiedzieć, bo może decydując się na ową pracę nie wiedział, a dowiedział się z czasem lub po jej zakończeniu co mu przysługuje. Jeżeli wykonywał pracę na umowę cywilnoprawną to nie powinna ona nosić znamion umowy o prace, pracodawca powinien kategorycznie tych warunków przestrzegać a nie żerować na pracownikach, bo nie dość, że nachapie na jego pracy to jeszcze na nim samym, a założę się, że Ty FF też poczułbyś się wydymany gdybyś dowiedział się, że ktoś cały czas robił Cię w balona. Przestań upierać się przy swoim, bo nie masz racji i mieć jej nie będziesz.
2
1