~Krzychu_25
(22 lata temu) 22 września 2003 o 20:45
Pimp napisał(a):
> U mnie jeszcze dosc wczesnie i czekam na moja lady.
>
> Tez lubie Pink Floyd, takze Eagles, Almond Bro's, Boston i
> wiele innej dobrej muzyki, ktora m.in. wymieniles.
Fajnie.
> Jakos nie wyobrazam sobie zebym mogl sie zaprzyjaznic ze
> zwolennikiem country music.
Hmm. Czyzby stereotypy byly az tak wazne dla Ciebie? Tak wazne, aby odrzucac kogos zanim go/ja poznasz? To nie swiadczy za dobrze o kimkolwiek, Pimp. Z calym szacunkiem. To zwykly brak tolerancji.
> Sa to zwykle ludzie tak prymitywni
> jak ta ich muzyka.
A ja znam w ogole niewiele osob lubiacych country, ale sa to ludzie naprawde na poziomie. Metali tez paru znam, tez bardzo na poziomie. Nie ocenialbym nigdy nikogo na podstawie muzyki, ktorej slucha, Pimp. Chocby bylo to techno (ktorego nie cierpie najbardziej ze wszystkich gatunkow) czy disco-polo (drugie po techno w 'niecierpieniu' jesli o mnie chodzi).
> Szczegolnie spiewaja o placzu nad truckiem
> co sie im popsul i stanal na drodze,
No coz :) Kazdy ma jakies problemy, jednego rzuci dziewczyna, drugiemu popsuje sie samochod :) i jak dotrze do domu (aby sie upic z zalu ze rzucila go dziewczyna:)), albo do nowej ukochanej, ktora ukoi jego zal? :) Normalna sprawa ... I obecna nie tylko w muzyce country, prawda?
> a aktualnie o patriotyzmie
> busza, ktory wie jak nalezy zabijac arabow podczas gdy flaga
> patriotycznie faluje im na wietrze. Nienawidze tych co
> popieraja wojne, za szkodliwy prymityw i za dbanie tylko o
> wlasna d-e, a country music to nie lubilem jeszcze wczesniej.
A jesli chodzi o poparcie dla wojny to w ogole inna sprawa; niemniej sa tez muzycy country przeciwni wojnie ... I zwolennicy wojny nielubiacy country. Wiec nie uogolniaj.
> Rap nic tylko belkocze o zabiciu bialego czlowieka i f-ing all
> night.
Generalnie tak jest, ale tez nie zawsze. Bywaja wyjatki, np. Gangsta Paradise - utwor, ktory ukazuje wlasnie bezsens gangsterskiego sposobu zycia.
> Tutaj te same redneki co sie rozkoszuja w country music to
> rowniez pasjonuja sie sc-fi typu Star Trek. Moje uprzedzenie
> jest m.in. podyktowane zwykla strata czasu. Tak samo jak
> irytowalo mnie, ze wielu moich znajomych w europie gra w karty,
> czesto po nocach i nie jest to nawet bridge.
Widzisz. Kazdy ma jakies swoje dziwactwa, "zboczenia" itd :) Ale zeby oceniac na tej podstawie czlowieka? Nabierac do niego uprzedzen? Sorry Pimp, ale tak zachowuja sie ludzie o ograniczonych horyzontach myslowych. Mam nadzieje, ze Ty do nich nie nalezysz. Zastanow sie wiec, nim cos takiego powiesz.
> Przy tej gali, ktora wymieniles, jakos sci-fi mi do Ciebie nie
> pasuje.
A dlaczego? To sci-fi, ktore czytam lub ogladam, to wlasnie literatura najwyzszych lotow; to literatura zmuszajaca do zastanowienia sie, dajaca dobra rozrywke i dobre wzorce, pobudzajaca wyobraznie co do przyszlosci (jest to generalnie literatura futurystyczna przeciez); i wiesz co jeszcze? Sci-fi coraz czesciej jest 'zapowiedzia' tego, co w nauce i technice wydarzy sie za pare lat. Tak bylo np. z robotami, rzeczywistoscia wirtualna, lotami kosmicznymi, komputerami; tak jest jesli chodzi o pewne najnowsze teorie fizyczne (ale mniejsza z tym, to sprawy zbyt skomplikowane, sam malo znam sie na fizyce). Sci-fi zdecydowanie pasuje do inteligentnych ludzi, ktorzy nie boja sie myslenia, wyobrazania, wyzwan, nowych horyzontow.
> No ale nie ma idealow, rowniez wg mojego stereotypu
> "donosicielstwo" nie pasuje do inteligentnego czlowieka jakim
> Ty niewatpliwie jestes.
Piszesz znow o stereotypach. A co do "donoscielstwa", to moim zdaniem znowu do inteligentnego czlowieka (ktorym niewatpliwie Ty jestes) nie pasuje stwierdzenie, ze prezydent miasta sam powinien sobie poradzic z przestepczoscia, i ze to sie 'samo wyklaruje, i nie trzeba tego przyspieszac donosicielstwem'. Drogi Pimp'ie, donoszenie na groznego przestepce (pisze: groznego, a nie np. kogos kto hoduje psa bez rejestracji i popelnia wykroczenie; na tych, ktorzy lamia jakies przepisy ale krzywdy nikomu nie robia rzeczywiscie nie nalezy donosic) to czesto ratowanie niewinnych obywateli, ktorzy padli ich ofiara; to pomaganie innym _ludziom_ w dochodzeniu do sprawiedliwosci. Pomysl, ze tez moglbys pasc ofiara przestepstwa, i wtedy dziekowalbys Opatrznosci (czy czemus/komus innemu w co wierzysz) za "donosiciela" ktory "zakablowalby" policji (np. z telefonu komorkowego), ze banda wyrostkow wlasnie na Ciebie napadla, i policja mogla zareagowac. Albo pomoglby w ustaleniu sprawcy wypadku, ktory potracilby Ciebie gdy przechodzisz na zielonym swietle na przejsciu dla pieszych. Pimp, NIGDZIE na swiecie nie udalo sie zwalczyc przestepczosci BEZ wspolpracy obywateli! Giuliani w Nowym Jorku swoj sukces zawdziecza tym, ze ludzie - osmieleni lepsza dzialalnoscia policji - SAMI zaczeli ja informowac o bandytach, zlodziejach, mordercach, gwalcicielach, sprawcach wypadkow samochodowych, mafiosach (wiekszosci lokali i handlowcow udalo sie wyzwolic spod jarzma mafii, dzieki Giulianiemu) natarczywych zebrakach, graficiarzach niszczacych cudza wlasnosc (publiczna lub prywatna), agresywnych narkomanach i pijakach, itd. Jesli 'zwykli' obywatele beda obojetni, to nawet stu prezydentow miast zebranych razem nic nie zrobi. Tu chodzi o porzadna, obywatelska postawe, ktora w niektorych innych krajach sie chwali i promuje, i tak powinno byc tez u nas.
> Istotnie, coraz mniej interesujacych filmow produkuje sie
> dzisiaj. Taki Forrest Gump, Cutch me if you can, Titanic, The
> Pianist, to trafia sie raz na pare lat.
Titanic? Kompletna szmira (to oczywiscie moje zdanie). Inne filmy, ktore wymieniles, byly swietne. Ja bym dodal jeszcze: Jurassic Park I (od niego zaczela sie 'rewolucja' efektow specjalnych, ale mial tez glebszy przekaz), Matrix I, Solaris, Lista Schindlera, Wladca Pierscieni (I i II, czekam na III!!), Gladiator, Tanczacy z Wilkami, Masz wiadomosc.
Pozdrawiam!!
Krzysiek
0
0