Widok
Problem jest teoretycznie prosty ale w praktyce skomplikowany.Człowiek ma naturę społeczną, ale to trzeba uzupełnić stwierdzeniem,że ma naturę dwoistą - biologicznie, genetycznie indywidualną, odrębną i społecznie duchową, kulturową. Ale przecież i w genetycznym zapisie są zakodowane systemy umożliwiające mu interakcje w grupie spolecznej. Cała zawartość umysłowa człowieka pochodzi wyłącznie z interakcji ze środowiskiem społecznym.
Ta dwoistość ma swoje zalety jak i wady. Zaletą jest to, że ta zdolność do komunikacji i koordynacji pozwala na kumulację wiedzy i dorobku kulturowego, wadą jest natomiast to, że współpraca wywołuje niekiedy nadmieny konformizm względem grupy co ma charakter ograniczający jednostkę. No, ale coś za coś, tak jest w systemach naturalnych, że kij ma dwa końce.
Zgodnie ze swoją naturą, czlowiek musi w swoich doświadczeniach dbać o współwystepowanie minimum trzech typów relacji do świata i innych, trzech wymiarów składających się na jego przestrzeń społeczno-życiową, które można najkrócej ująć jako >>prawda, miłość, wolność
Ta dwoistość ma swoje zalety jak i wady. Zaletą jest to, że ta zdolność do komunikacji i koordynacji pozwala na kumulację wiedzy i dorobku kulturowego, wadą jest natomiast to, że współpraca wywołuje niekiedy nadmieny konformizm względem grupy co ma charakter ograniczający jednostkę. No, ale coś za coś, tak jest w systemach naturalnych, że kij ma dwa końce.
Zgodnie ze swoją naturą, czlowiek musi w swoich doświadczeniach dbać o współwystepowanie minimum trzech typów relacji do świata i innych, trzech wymiarów składających się na jego przestrzeń społeczno-życiową, które można najkrócej ująć jako >>prawda, miłość, wolność
Twoja definicja algorytmu, dyskusji, spójności etc sprowadza się do jednego - do myślenia po Twojemu, do mówienia po Twojemu, do bycia Tobą. Dlatego nie istnieje na świecie nikt, kto mógłby z Tobą rozmawiać. Dlatego każdą dyskusję od razu sprowadzasz do nie posiadania właściwego algorytmu, do braku spójności etc
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"