Widok
problem
dziewczyny czy wy tez macie taki problem podobaja mi sie jednakowo 3 sukienki i naprawde mam cholerny dylemat, ktora wybrac i to tak ze prawie spedza mi to sen z powiek czy tylko ja jestem taka wariacko niezdecydowana?? i do tego najwazniejszy moj wyznacznik mody czyli moj narzeczony nie moze mi pomoc bo nie chce zeby zobaczyl mnie w tych sukniach bo juz wtedy nie bedzie niespodzianki i juz go tak nie zachwyce w dzien slubu, a mama tez nie potrafi zdecydowac, i co tu robic modlic sie o znak ?:)
aha i w kazdej czuje sie dobrze i wszystkei sa w podobenej cenie,
po co ja chodzilam po tych salonach ??i jeszcze w jednym kusza mnie znizka :)
aha i w kazdej czuje sie dobrze i wszystkei sa w podobenej cenie,
po co ja chodzilam po tych salonach ??i jeszcze w jednym kusza mnie znizka :)
ja miałam to samo, mnie przekonała promocja cenowa, ale w twoim wypadku?
hmmm, po pierwsze, On nie może cię zobaczyć nie tylko ze względu na nie-niestpodziankę, to najgroźniejszy przesąd, pan młody nie może zobaczyć przyszłej żony w sukni ślubnej bo małżeństwo będzie nieszczęśliwe, wiem wiem, ja też nnie wierze w przesądy, ale po co kusić los? :)
Co do sukni? pochodź jeszcze, wchodzą nowe kolekcje, może cos cię jeszcze zachwyci innego, albo może zasugeruj się zdaniem mamy, (zrzuć na nią tę odpowiedzialność :] )
albo spróbuj drogą eliminacji, czyli nie wybieraj tej która ci sie najbardziej podoba, tylko odrzuć tę która bardzo, ale jednak najmniej, może uda ci się choć jedna odrzucić, i będziesz miała tylko 2 do wyboru, powodzenia
hmmm, po pierwsze, On nie może cię zobaczyć nie tylko ze względu na nie-niestpodziankę, to najgroźniejszy przesąd, pan młody nie może zobaczyć przyszłej żony w sukni ślubnej bo małżeństwo będzie nieszczęśliwe, wiem wiem, ja też nnie wierze w przesądy, ale po co kusić los? :)
Co do sukni? pochodź jeszcze, wchodzą nowe kolekcje, może cos cię jeszcze zachwyci innego, albo może zasugeruj się zdaniem mamy, (zrzuć na nią tę odpowiedzialność :] )
albo spróbuj drogą eliminacji, czyli nie wybieraj tej która ci sie najbardziej podoba, tylko odrzuć tę która bardzo, ale jednak najmniej, może uda ci się choć jedna odrzucić, i będziesz miała tylko 2 do wyboru, powodzenia
a jeszcze coś:
przypomniałam sobie, dlaczego odrzuciłam jedną fan-tas-tycz-ną sukienkę, z jednego prostego powodu, mianowicie tak: ja wygladałam w niej pięknie, jak księżniczka, ale na zdjęciach ta suknia wyglądała fatalnie, zanim ją przymieżyłam w salonie to nawet nie zwróciłam na nią uwagi w internecie, taka przesadzona, napuszona, tiuli, falbanek, koronek, ozdubek na full, po prostu chgoinka, a wiadomo, że ja też będę miała robione zdjęcia, i co, pokażę zdjęcia, a reakcja rodziny będzie o rany, wyglądasz pstrokato , jak choinka?
przypomniałam sobie, dlaczego odrzuciłam jedną fan-tas-tycz-ną sukienkę, z jednego prostego powodu, mianowicie tak: ja wygladałam w niej pięknie, jak księżniczka, ale na zdjęciach ta suknia wyglądała fatalnie, zanim ją przymieżyłam w salonie to nawet nie zwróciłam na nią uwagi w internecie, taka przesadzona, napuszona, tiuli, falbanek, koronek, ozdubek na full, po prostu chgoinka, a wiadomo, że ja też będę miała robione zdjęcia, i co, pokażę zdjęcia, a reakcja rodziny będzie o rany, wyglądasz pstrokato , jak choinka?
A ja uważam że można się pokazać narzeczonemu, ja swojego zabrałam na maraton po salonach i on widział mnie w kilku i bardzo sie cieszę bo jego reakcja była naprawdę cudowna i bardzo mi to pomogło w wyborze. Pozatym potem mu troszkę nabajerowałam i on kompletnie nie ma pojęcia w czym ostatecznie wystąpię i czy będę miała welon, czy diadem itp. także niespodziankę będzie miał na 100%.
hmm beata wlasnie wszystkie moje sukienki na zdjeciach tez wygladaja dobrze :) a po salonach chyba juz nie bede chodzic bo panie mnie znienawidza w jednym juz bylam 3 razy i na wejsciu panie mnie kojarza :) moze zminie image i bede zgrywac nowo przybyla :)
co za koszmar facet wchodzi do sklepu przymierza garnitur i wychodzi a my !!!!!poza tym tez mam taki dylemacik ze zarezerwuje suknie i do czerwca zmienie zdanie !! bo oan mi sie opatrzy albo cos i wtedy tragedia
co za koszmar facet wchodzi do sklepu przymierza garnitur i wychodzi a my !!!!!poza tym tez mam taki dylemacik ze zarezerwuje suknie i do czerwca zmienie zdanie !! bo oan mi sie opatrzy albo cos i wtedy tragedia
A ja mam taki dylemat że zadna mi się nie podoba z tych co do tej pory przymierzałam i widziałam w salonach, bo w gazetach i na internecie cuda są... Wiec jeszcze poczekam i bede dalej szukac... A co do problemu to moze podaj ich nazwy albo wklej zdjecia i niech dziewczyny z forum Ci poradza ktora jest najladniejsza. Tak czy inaczej powodzenia.
Ja to mam podobny problem.....Podobaja mi się trzy sukienki które przymieżałam, ale nie moge ich znalesc w zadnym z katalogów. Firma która je szyje ma swoją stronkę www ale na tej stronce są w takiej mikroskopijnej postaci, że praktycznie nie mozna je dokładnie pooglądać www.msmoda.pl no i druga sprawa która mi nie daje spokoju, to kwestia wypożyczenia czy uszycia bo kupno raczej odpada. Z jednej strony chcę wypożyczyć bo wtedy widzę jak w niej wyglądam i mam juz pełen obraz, ale boje się że koszty mnie powalą, pozniej okaże sie, że np gdzieś wybrudziłam, gdzies zahaczyłam no i wyjdzie mi z zaliczką około 1500 a gdybym sobie uszyła to wyjdzie mi około 900 zł ale nie jestm pewna czy uszyje mi tak jak będę chciała, bo z krawcowa to podobnie jak z fryzjerem:) tym bardziej, że nie mogę nigdzie znalezc zdjecia tej sukienki zeby pokazać krawcowej. Najchętniej to bym odkupiła chociaz podobną, wedt bym widziała jak w niej wyglądam i byłaby juz moja:) Co robić, pomóżcie .....:(
hej dziewczyny zdecydowalam !!! w koncu jestem szczesliwa i juz moge spac spokojnie :)) ja wypozyczam sukienke nie ze wzgledu na to ze mam ograniczone koszta tylko ze wyliczylam to sobie tak np place za kupno 2500 potem sprzedaje ja za 1000 -1200 wiec ile jestem w plecy?? tyle co koszt wypozyczenia, a mam o wiele mniej problemu , izka 25 ja uwazam ze szycie odpada nigdy nie uszyja ci tak jak widzisz na zdjeciu bo czesto urok sukienki wiaze sie z materialem a nie wszytskie mozna dostac w Polsce i podobny juz nie da nam takiego efektu
mam nadzieje ze gust mi sie nie zmieni do czerwca, ale ubralam dzis ta sukienke byla tzrecia z kolei ktora mierzylam i poczulam ze jednak ta mile panie z salonu tez to potweirdzily tak samo jak inne panie czekajace na swoja kolej do przymierzalni
wiec trzeba chodzic chodzic przymierzac i w koncu bedzie jakis znak ze to ta
mam nadzieje ze gust mi sie nie zmieni do czerwca, ale ubralam dzis ta sukienke byla tzrecia z kolei ktora mierzylam i poczulam ze jednak ta mile panie z salonu tez to potweirdzily tak samo jak inne panie czekajace na swoja kolej do przymierzalni
wiec trzeba chodzic chodzic przymierzac i w koncu bedzie jakis znak ze to ta
krasnalek....dzięki za radę, chyba faktycznie bedę musiała pogadać z szefową, bo jak kobieta obliczyła mi koszty wypożyczenia, to nogi mi sie ugieły...a co do sukienki która mi sie bardzo podobała to nie mam pojęcia jakiej firmy i jaki to był model, nie zwróciałm na to uwagi bo sukienki przymierzałam gdy były targi i wybór w wypożyczalni był niewielki, dlatego postanowiłam, że wrócę i bedę przymierzać kolejne modele. W każdym razie była dwuczęściowa, ecri z marszczonym gorsetem i drapowaną spoódnicą, wyglądałam w niej jak księżniczka :)
ewaipiotr....wiesz....z tym szyciem to masz racje, własnie dlatego miałam i mam takie opory, boje sie, że nie dobierze materiału i najmniejsze szczegóły jake powinny znalezc sie na tej sukience a sie nie znajdą poprostu odbiora urok tej sukience:( dlatego z chęcią bym odkupiła podobną. Jest na stronie www.msmoda.pl ale niestety nie ma tam żadych symboli ani nazw sukienek a do tego są pokazane w mikroskopijnym formacie :(
No hej , kupiłam w sobotę suknię w Mariecie ( i nic mi się nie pomyliło) vis a vis skarbówki , na samym dole Władka i ceny są w przedziale 1000-1500 zł do kupna , sama się zdziwiłam i byłam mile zaskoczona , do wyboru jest bardzo dużo modeli , z tym ,że są one pojedyńcze i kupuje się je ze sklepu a nie na zamówienie . Fakt , że sukienki nie są tak ''wypasione '' jak te w ich drugim salonie , są nieco skromniejsze , ale też bardzo ładne. Jak chcesz coś w rozsądnej cenie to warto tam zajżeć.
wiem, tam na dole tez jest Marietta, ale tam mi sie nic nie podobało, może będę musiała jeszcze raz tam iść i poszukać. Wiecie....jak każda panna młoda, chce w tym dniu wyglądać pięknie i wyjątkowo, wiec nie zupełnie patrze na koszty, kupiłabym sobie sukienkę ale wg mnie to jest głupota wydac tyle kasy na jeden wieczor.Dlatego zastanawialam sie nad wypożyczeniem, a druga strona to wiecie jak to jest kiedy sobie cos upatrzymy w sklepie.....:) jesteśmy uparte i tyle hehehe.....
słuchajcie dziewczyny...byłam dzisiaj z samej ciekawości w salonie "Magda" w Wejherowie i tak szybko jak tam weszłam, tak szybko wyszłam. Sukienki które tam wisiały pamiętają panny młode z lat 90-tych a sukienki z tzw "inteligentnej tafty" szyją tylko na zamówienie. Pojechałam tam bo dostałam na targach ślubnych ich ulotkę, wiec myślałam, że warto zobaczyć co mają ciekawego......radzę, nie marnujcie czasu, chyba że ktoś jest nastawiony na szycie sukienki. Pozdrowionka :)
