Widok
ryszard
pewnego dnia udalem sie do Gazowni Sopot-nie powiem byla dość spora kolejak.Za okienkiem przyjmowała tylko jedna mloda pracownica,która robiła co mogła by ssprawnie nas obsłuzyc.niestety zadna inna kolezanka nie była w stanie przyjść jej z pomoca.Kierownik tez nie był w stanie do nas wyjść i poinformowac dlaczego obsługuje tylko jeden pracownik.Stalismy wiec i czekalismy na swoja kolej ale czy o to chodzi?