Widok
Z tego co wiem to nie, biskup z gory narzuca ze przy slubach mieszanych nie ma mszy. ale tak na 100% tego pewna nie jestem. mysle ze jak ci bardzo zalezy to porozmawiaj z ksiedzem, moze mozna. mi to odpowiada bo moj jest anglikiem i mysle ze msza bylaby ciezka do przetlumaczenia, a nie chce zeby tylko siedzieli i nic nie rozmieli bo to w koncu jego slub tez i chce zeby jego rodzina brala w tym udzial. to sa pewne kompromisy na ktore tzreba isc, ja tez sobie nigdy nie wyobrazalam slubu bez mszy ale tak wyszlo, zycie uczy czego innego. Pan Bog jest tak samo obecny
ja byłam na ślubie mieszanym w styczniu - mój znajomy jest ateistą, jego żona katoliczką - była cała msza, z tym, że tak jak dziewczyny pisały przy przysiędze Pan Młody powiedział jedynie: "ja.... biorę Ciebie ..... za żonę i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że Cię nie opuszczę aż do śmierci"
BEZ "tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący i wszyscy święci"
przy ceremoni zakładania obrączek mówił "żono przyjmnij tę obrączkę jako znak mej miłości i wierności"
BEZ "w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego"
i Pan Młody nie przyjął komunii.
Uczciwe podejście budzące we mnie szacunek do ludzi, którzy szanują siebie, swojego przyszłego małżonka i nie rozpoczynają swojego małżeńskiego życia od kłamstwa :-)
BEZ "tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący i wszyscy święci"
przy ceremoni zakładania obrączek mówił "żono przyjmnij tę obrączkę jako znak mej miłości i wierności"
BEZ "w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego"
i Pan Młody nie przyjął komunii.
Uczciwe podejście budzące we mnie szacunek do ludzi, którzy szanują siebie, swojego przyszłego małżonka i nie rozpoczynają swojego małżeńskiego życia od kłamstwa :-)