Widok
ja miałam taki ślub. Trzeba uzyskać zgodę biskupa.(ale nie ma z tym problemu, i załatwia to ksiądz z którym spisujecie protokół itp-tzn wysyła podanie o zezwolenie).
Strona niewierząca podpisuje papiery,że nie bedzie Wam "przeszkadzać" w praktykach rel, i ze godzi się że dzieci bedą wychowane w wierze katolickiej.
Jest tak,że zwykle jest to ślub bez mszy-tak zarządza biskup( tzn,że nie ma przemienienia) a tak wszystko jest identycznie. No i że strona nie wierząc nie mówi części przysięgi. Jak ktoś nie zorientowany to się nawet nie spostrzeże>
Spokojnie-wszystko do przejścia-też się martwiłam,ale było super. Ksiądz na kazaniu nawet słowem nie wspomniał,że to troszkę "inny" ślub.
jeśli macie pytania to piszcie-chętnieodpowiem.
Strona niewierząca podpisuje papiery,że nie bedzie Wam "przeszkadzać" w praktykach rel, i ze godzi się że dzieci bedą wychowane w wierze katolickiej.
Jest tak,że zwykle jest to ślub bez mszy-tak zarządza biskup( tzn,że nie ma przemienienia) a tak wszystko jest identycznie. No i że strona nie wierząc nie mówi części przysięgi. Jak ktoś nie zorientowany to się nawet nie spostrzeże>
Spokojnie-wszystko do przejścia-też się martwiłam,ale było super. Ksiądz na kazaniu nawet słowem nie wspomniał,że to troszkę "inny" ślub.
jeśli macie pytania to piszcie-chętnieodpowiem.
hej Dominiko
tez mam ten problem, tzn. u mnie nie ma wyboru, bo narzeczony niewierzacy, i powiedzial, ze nie bedzie nic udawal:-( moi znajomi mieli taki slub, i to wyglada tak, ze po prostu strona niewierzaca nia przyciega "na boga ojca wszechmogoacego...", goscie nawetr sie nie zorientowali:-)
Z tego co slyszalam, to nie ma problemu, tylko trzeba wczesniej zglosic to ksiedzu i to juz zalezy od niego, ale czesto nie ma problemow. Ja boje sie tego, ze mam slub w wiejskim wlasciwie kosciele, i ze ksiadz bedzie zbyt restrykcyjny:-(
tez mam ten problem, tzn. u mnie nie ma wyboru, bo narzeczony niewierzacy, i powiedzial, ze nie bedzie nic udawal:-( moi znajomi mieli taki slub, i to wyglada tak, ze po prostu strona niewierzaca nia przyciega "na boga ojca wszechmogoacego...", goscie nawetr sie nie zorientowali:-)
Z tego co slyszalam, to nie ma problemu, tylko trzeba wczesniej zglosic to ksiedzu i to juz zalezy od niego, ale czesto nie ma problemow. Ja boje sie tego, ze mam slub w wiejskim wlasciwie kosciele, i ze ksiadz bedzie zbyt restrykcyjny:-(