Widok

usadowienie gości przy stole

Wesele Temat dostępny też na forum:
wczoraj zabrałam sie za usadzania gości przy stole i mam mały dylemat

wiadomo my w centralnym miejscu obok nas odpowiednio koło mnie świadkowa koło Kamila świadek, a gdzie rodzice odpowiednio moi po mojej a jego po jego stronie?

Moj twierdzi że oboje rodziców powinni siedzieć obok siebie a mi się wydaje że bedzie lepiej jak czlonkowie jednej rodziny będą po jednej stronie

jak wy sadacie?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aaaaa co do świadków i ich osób towarzyszących to niestety świadkowie siedzą SAMI przy Parze Młodej, jedną noc chyba mogą, no nie...? ;)
My mamy problem z głowy nasi świadkowie sami będą :P
Ale wiem z doświadczenia że nawet jeśli świadkowie są żonaci/mężaci to są rozdzielani na tą jedną noc - ale tylko podczas siedzenia przy stole ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja to zostawiłam mojej Mamie ;P
U nas jest trochę "inny" problem, gdyż mojego Ł siostra jest o 2 lata młodsza od mojej Mamy... A Tata Ł jest w wieku mojego Dziadka... stąd problem jak rozsadzić gości ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja jednak myślę że nie będę mieszała gości i rodzin.... zresztą będą mieli szansę poznać się bliżej podczas tańców czy zabaw/oczepin :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
paquerette zróbcie tak jak wam zdrowy rozsądek i serce podpowiada, to jest Wasze wesele i wydaje mi się że nikt nie ma prawa Wam narzucać jakiś utartych stereotypów, że tak wypada a tak nie ;)

Chociaż jest jedna rzecz o to rozsadzanie par! Ja byłam na weselu gdzie mój przyszły mąż był świadkiem i niestety ja nie siedziałam obok niego, siedziałam obok jego mamy i zamiast z młodymi to ze starszymi i to mi sprawiło ogromną przykrość, bo pomimo tego że bardzo lubię moją przyszłą teściową to źle się tam czułam. :|

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja uważam, że lepiej nie mieszać rodzin i jednocześnie posadzić ludzi odpowiednio wiekowo, żeby się dobrze w swoim towarzystwie bawili. Nie wpadłoby mi nawet do głowy, żeby rozsadzać pary. Przy stole prezydialnym będą siedzieli z nami świadkowie z osobami towarzyszącymi i rodzice (w jakiej konfiguracji to się jeszcze okaże). Jednocześnie jak myślałam nad wstępnym usadzeniem gości to pojawił się inny problem. Mianowicie chrzestni - ja mam większy kontakt z chrzestnym, mniejszy z chrzestną - są z innych rodzin więc stwierdziłam, że posadzę chyba bliżej chrzestnego a dalej chrzestną. Jednak po stronie mojego narzeczonego jest większy problem, bo on swoją chrzestną to widział dwa razy w życiu - na komunii i na 18stce. Niespecjalnie mamy ochotę sadzać ją jakoś blisko nas a z drugiej strony etykieta niby by tak nakazywała :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja jestem za tym, by przede wszystkim podzielić ludzi wiekowo - nie upierać się, ze nasza 20-letnia kuzynka ma siedzieć przy swoich rodzicach... starsi przy starszych, młodsi przy młodszychi troszkę przemieszać, ale nie za bardzo i wg uznania - bo znamy przecież nasze rodziny... mozna przemieszać wg zainteresowań, punktów wspólnych
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas bedzie nasz stół, a stoły gości (4 lub 5) w formie grzebiania, czy litery E od naszego stołu

z pewnych wzgledow wyszło mi, że nie chcę za dużo osób sadzać przy naszym stole, a mojego A. tata nie żyje i jakby rodizce siedzieli z nami przy stole - to bardizej by się to rzucało w oczy, to rodzice bedą siedziec razem z gośćmi

rozmawiałam z maą (bo bałam sie, że jej to bedize przeszkadzać) a ona stwierdziła, ze super pomysł, bo tak to by się wynudziła, a tak to i bedize miała oko, co się wsrod gości dzieje (jako wspólgospodyni wesela) i z ludźmi normalnie pogada...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tez sie nad tym zastanawiam, nasz stol bedzie w podkowe, ale chcialam przemiszac gosci z obu rodzin, zeby grupki sie nie porobily, moze ktos ma jakies doswiadczenia?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie zastanawiam się nad usadowieniem gości weselnych - czy dobrym pomysłem jest łączyć rodziny? ktoś był na takim przeplatanym weselu? bo są u mnie 2 stoły i nie wiem czy po jednej stronie nie posadzić swojej rodziny a przy drugiej - rodziny męża? czy wymieszać ludzi? sprawdza się to?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie było tak:

ja-świadkowa-os.towarzysząca świadkowej - rodzice. I tak samo bylo po stronie męża.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no moze naiwna jestem ale ja myslalam ze na slub i wesele sie chodzi nie po to, zeby sie najesc i napic ale aby swietowac ten jeden niepowtarzalny dzien pary mlodej i to oni sa najwazniejsi i tak troche sa jak para krolewska bo to ich dzien.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokładnie każda z nas bedzie panna młoda a już za 9 miesięcy ale nie zamierzam rozdzialać par bo to przykre tak jakbys mowił tej osobie towarzyszacej swiedkowej naprzykład:" słuchaj to jest moja siostra chce zeby siedziała przy mnie bo TO JEST MÓJ DZIEŃ a ty ...jestes mi obojetny chcociaz jestes jej przyszłym mężem mam cie gdzieś"

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiesz co co do osób towarzyszących to ja uważam, że powinni siedzieć obok świadków, kiedyś mój narzeczony był świadkiem u siostry i siedział obok niej a dla mnie miejsca nie było i wiem jak fatalnie się wtedy czułam, a byłam już wtedy jego narzeczoną także ja myślę, że obok pary młodej siedzą ich świadkowie z osobami towarzyszącymi dalej rodzice i np dziadkowie

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z watku wynika ze panstwo mlodzi to niczym para krolewska sa i tego dnia wszystko im sie nalezy i wszystko ma byc tak jak oni chca no bez przesady. jak ktos chce siedziec razem to nalezy to uszanowac. dziwnie bym sie czula siedzac oddzielnie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to nie o to chodzi, jezeli masz ochote posadzic swiadka z partnerem to sadzaj , ja osobiscie nie widze takiej wielkiej tragedii w rozsadzaniu na ta jedna noc. osoba towarzyszaca nie przeszkadza ale jezeli panstwo mlodzi zdecyduja ze chca miec przy glownym stole kogos innego niz druga polowke swiadka to uwazam ze nalezy to uszanowac i zrozumiec a nie sie wsciekac i posadzac o brak manier. to jest ich dzien i na ten jeden powinno sie na tym co oni chca skoncentrowac. ja bylam na weselu z okraglymi stolami i bylismy pomieszani, osobiscie wole siedziec z wlasnym towarzystwem

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja świadkowa - silna wolą kobieta :) nie usiadłaby koło mnie (panny młodej) gdybym posadziła jej partnera gdzie indziej.

A tak poważnie to osoby towarzyszące świadków siedziały obok nich, potem rodzice i dalej rodzina, przyjaciele. I wszyscy bawili się świetnie, Ci co chcieli i tak potem się poprzesiadali.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
PO MOJEJ STRONIE SIEDZIELI RODZICE MĘŻA A PO STRONIE MĘŻA MY PARENTS:)ŚWIADKOWIE USIEDLI GDZIE CHCIELI:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas będą sami się usadzać, ja nie robię żadnych usadzeń, mam nadzieję, że rodzina się pomiesza bo nie chcę żeby po prawej stronie była moja rodzina a np po lewej mojego A. dla mnie to takie różnicowanie rodzin to moja a to twoja rodzina.....troszkę tak u miojego brata było..zamiast rodzibna wspólnie się bawić i scalać to każdy siedział tylko przy swoich...może też to kwestia ludzi...u mnie takl nie będzie bo rodzina ze strony mojego A jest bardzo rozrywkowa:):)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a jak usadzac gosci przy okraglych stołach? w poradniku bylo napisane zeby mieszac gosci z obu rodzin tak zeby sie zapoznali, mi sie jednak to wydaje dziwne.. i tak sie mocno nie zaprzyjaznia, tymbardziej ze rodzina narzeczonego z warszawy wiec raczej beda sie widywac bardzo rzadko albo i wcale, zas na weselu pewnie lepiej by sie bawili siedzac z osobami ktore lubia i znaja..?? a jak wy myslicie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mój brat był świadkiem i mojego Męża siostra
dziewczyna mojego brata siedziała naprzeciwko niego, więc było im nawet lepiej się porozumiewać i nie miała nic przeciwko temu
po mojej prawej stronie siedziała Siostra mojego Męża, która jest wolna i moja Mama (Tata nie żyje), a po lewej stronie męża mój brat i teściowie, naprzeciwko mojego brata jego dziewczyna, mieliśmy łączony stół z resztą gości, więc dziewczyna brata nie była odosobniona, miała po swojej prawej stronie doborowe towarzystwo ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry