Widok
No własnie... polecam wszystkim którzy robią sami dekoracje zrobienie próby generalnej trzymania sie dekoracji....myśmy mieli przygodę z fruwajacą dekoracją...
Wyczytaliśmy na forum iż najlepsza do przyklejania dekoracji jest masa mocujaca (taka plastelinka)...no ... i stanowczo nie popieramy tego sposbu...
W drodze do kościoła mineła nas cieżarówka...a zaraz za nią nasza dekracja...świadek wraz z młodym biegali po całej szerokości szosy, pomiedzy pędzącymi samochodami próbujac pozbierać częsci składowe dekracji...
Pózniej mysmy pozowlai do zdjec a świadek biegał po całym Sopocie w poszukiwaniu czegoś czym można by poprzyklejać to co udało im sie zebrać. A tu jak na złośc na Monciaku żadnego papierniczego!!! W końcu wyżebrał od jakeiś spotkanej ekipy malarzy taśmę malarską ... i podziałała
Wyczytaliśmy na forum iż najlepsza do przyklejania dekoracji jest masa mocujaca (taka plastelinka)...no ... i stanowczo nie popieramy tego sposbu...
W drodze do kościoła mineła nas cieżarówka...a zaraz za nią nasza dekracja...świadek wraz z młodym biegali po całej szerokości szosy, pomiedzy pędzącymi samochodami próbujac pozbierać częsci składowe dekracji...
Pózniej mysmy pozowlai do zdjec a świadek biegał po całym Sopocie w poszukiwaniu czegoś czym można by poprzyklejać to co udało im sie zebrać. A tu jak na złośc na Monciaku żadnego papierniczego!!! W końcu wyżebrał od jakeiś spotkanej ekipy malarzy taśmę malarską ... i podziałała

