Widok
samotna mama
Witam. Jestem samotna mamą 5-letniego chłopca. Mieszkam i pracuje w Gdyni. Chętnie poznam koleżankę / przyjaciółkę w podobnej życiowej sytuacji (czasami mam wrażenie że jestem jedyną samotną mama w Trójmieście, gdyż naokoło mnie same pary / małżeństwa:D). A we dwie zawsze w życiu raźniej:)
Oj współczuje... Ale życzę powodzenia. Masz rację faceci się zmieniają, a przyjaźnie zostają na lata. Warto posiadać taką przyjaciółkę, wiem po swoim przyjacielu. :)
Pozdrawiam :)))
Pozdrawiam :)))
Witam, jestem również mamą. Moje pociechy mają 4 miesiące i 3 latka. Co prawda mam męża ale wiele wskazuje na to że za chwilę go nie będzie. Zdradzał mnie- ale się potrafiłam podnieść bo kochałam. Kochałam, ale już nie mam siły kochać kogoś kto potrafi ranić słowami, czynami, a czasem również fizycznie. Kogoś od kogo dostaję tylko obojętność. Są i miłe chwile ale jest ich już coraz mniej, a nie można żyć nadzieją że może mój mąż będzie w dobrym nastroju. Chętnie poznam kogoś kto zna samotnosć i pomoże mi przez to przejść. Mieszkam i pracuję również w Gdyni. Pozdrawiam
myślę,że nie silniejsze...tak samo czuję przecież jak każdy człowiek...
przechodzimy przez inne doświadczenia myślę,że każda z nas z nadzieją na lepszy czas :)
chociaż ja na samotność nie narzekam, jedyne czego brakuje to przyjaciół takich prawdziwie szczerych i którym można zaufać.
Pozdrowienia Mamy, odzywajcie się
:)
słońce posyłam ze Śląska Wam
przechodzimy przez inne doświadczenia myślę,że każda z nas z nadzieją na lepszy czas :)
chociaż ja na samotność nie narzekam, jedyne czego brakuje to przyjaciół takich prawdziwie szczerych i którym można zaufać.
Pozdrowienia Mamy, odzywajcie się
:)
słońce posyłam ze Śląska Wam
Wiem co czujecie i co przechodzicie, znam tą obojętność, wrogość innych i smak niemocy. Ale dzięki temu jestem tym kim jestem i nie boję się już niczego:) Czasem trzeba dojrzeć do tego aby poprosić o pomoc. Miewam wole popołudnia od godz 17tej i jak na razie wole weekendy, mieszkam w Kosakowie : fidofil@wp.pl Uważam że powinniśmy przekazywać dobro którego doświadczyliśmy i wierze że dzięki temu świat będzie lepszy, a szczególnie my, kobiety musimy 3mać się razem:)
Myślę, że jest więcej samotnych mam, np ja. Ale ja nie ograniczam się do widywania tylko z samotnymi mamami. Nie boli mnie gdy ktoś obok jest szczęśliwy i nie lubię słuchać użalania się nad sobą, co przekonałam się na własnej skórze - samotne mamy lubią robić.
A takie znajomości nie są zdrowe.
A my musimy stać na nogach same, same wziąć się w garść - bo nikt za nas tego nie zrobi.
Nie zrozumcie mnie źle. Ale przebywanie w takim towrzystwie może okazać się bardzo dołujące i frustrujące. Lepiej nie ograniczać znajomych - tylko wychodzić naprzeciw wszystkim;)
Miłego wieczoru
A takie znajomości nie są zdrowe.
A my musimy stać na nogach same, same wziąć się w garść - bo nikt za nas tego nie zrobi.
Nie zrozumcie mnie źle. Ale przebywanie w takim towrzystwie może okazać się bardzo dołujące i frustrujące. Lepiej nie ograniczać znajomych - tylko wychodzić naprzeciw wszystkim;)
Miłego wieczoru
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
Pewnie masz dużo racji, ale fajnie że jest takie forum że można się wygadać, powymieniać doświadczeniami, smutaki radościami. Raczej chodzi tutaj o zrozumienie, i o to że osób w takiej sytuacji jak ty są więcej wiec nie jest się taką ostatnią sierotą i że będzie dobrze :) A samotna mama to nie znaczy źle radząca sobie :) pozdrawiam gorąco!
Myślę że muszą się wyżalić, wypłakać,przeżyć żałobę a puźniej się ogarną i będzie wszystko w porządku. Bo w życiu tak jest że raz ci się wydaje że jesteś już w czarnej dup*e a za trzy lata grzejesz tyłek w Turcji czy na Cyprze w jakimś fajnym hotelu i zastanawiasz sie jak to wszystko było możliwe :) buziaki
Wiesz, ale inaczej gdy rana jest świerza, a inaczej gdy 2 lata ze sobą nic nie robisz. Umówmy się, ale ile można słuchać tyle samego?? Jeśli ktoś Cię prosi o rady, ale jedyne co robi to nadal użala się? To ja jednak wolę zdrowe towarzystwo.
Nie czuję się gorsza, lepsza. Czuję się normalnie.
Nie czuję się gorsza, lepsza. Czuję się normalnie.
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
Oczywiście, że nie.
Mam kilka znajomych samotnych mam, które żyją dalej i radzą sobie znakomicie i są przykładem dla mnie.
Ale same się szufladkujemy wołając właśnie, samotne mamy jednoczmy się itp. Same pozwalamy się nie szanować. Same o sobie wystawiamy opinię...
Mam kilka znajomych samotnych mam, które żyją dalej i radzą sobie znakomicie i są przykładem dla mnie.
Ale same się szufladkujemy wołając właśnie, samotne mamy jednoczmy się itp. Same pozwalamy się nie szanować. Same o sobie wystawiamy opinię...
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
Samodzielni rodzice powinni 3mać się razem bo
1 człowiek jest zwierzęciem stadnym a matka plus dziecko to trochę mało
2 są w gorszej sytuacji niż pełne rodziny
3 pełne rodziny nie rozumieją powagi sytuacji samodzielnego rodzica
4 KAŻDY może stać się samodzielnym rodzicem
5 tego się nie wybiera to się po prostu zdarza
6 samodzielni rodzice nie dość że muszą sobie sami radzić to często mają jeszcze w opozycji rodzinę i/lub byłego współmałżonka który sam często sam stwarza dodatkowe problemy
7 w naszym kraju samodzielni rodzice nie są w uprzywilejowanej pozycji jak się powszechnie sądzi a wręcz traktowani jak oszuści, nieroby itp przez instytucje które powinny pomagać!
8 dla pracodawcy samodzielny rodzic nie istnieje
9 nie każdy ma bogatych rodziców którzy są w stanie pomóc samodzielnym rodzicom a żłobków brak - gdzie trzymać dzieci do 3 roku ? w beczkach pochować ? a jak już to opieka jest odpłatna ok 400 zł za przedszkole - a idziesz na rozmowę o pracę i ci proponują 1000zł i pełną dyspozycyjność :D
10 nie pisze już że każda z nas musiała stać się żywicielem rodziny, opiekunem rodziny, prawnikiem i administratorem i jeszcze wymaga się od nas abyśmy wyglądały atrakcyjnie i pachniały armanim.A doba ma tylko 24 godziny
Albo głupie teksty - znajdź sobie kogoś - he he he umawiasz się, a jak wspominasz że masz dziecko to facetowi mina rzednie, przestaje nagle być miły i nie bierze twojego numeru :D znacie to Panie?
1 człowiek jest zwierzęciem stadnym a matka plus dziecko to trochę mało
2 są w gorszej sytuacji niż pełne rodziny
3 pełne rodziny nie rozumieją powagi sytuacji samodzielnego rodzica
4 KAŻDY może stać się samodzielnym rodzicem
5 tego się nie wybiera to się po prostu zdarza
6 samodzielni rodzice nie dość że muszą sobie sami radzić to często mają jeszcze w opozycji rodzinę i/lub byłego współmałżonka który sam często sam stwarza dodatkowe problemy
7 w naszym kraju samodzielni rodzice nie są w uprzywilejowanej pozycji jak się powszechnie sądzi a wręcz traktowani jak oszuści, nieroby itp przez instytucje które powinny pomagać!
8 dla pracodawcy samodzielny rodzic nie istnieje
9 nie każdy ma bogatych rodziców którzy są w stanie pomóc samodzielnym rodzicom a żłobków brak - gdzie trzymać dzieci do 3 roku ? w beczkach pochować ? a jak już to opieka jest odpłatna ok 400 zł za przedszkole - a idziesz na rozmowę o pracę i ci proponują 1000zł i pełną dyspozycyjność :D
10 nie pisze już że każda z nas musiała stać się żywicielem rodziny, opiekunem rodziny, prawnikiem i administratorem i jeszcze wymaga się od nas abyśmy wyglądały atrakcyjnie i pachniały armanim.A doba ma tylko 24 godziny
Albo głupie teksty - znajdź sobie kogoś - he he he umawiasz się, a jak wspominasz że masz dziecko to facetowi mina rzednie, przestaje nagle być miły i nie bierze twojego numeru :D znacie to Panie?
Tinker Bell wstawiła niezły kawał :
Po 40 latach małżeństwa przyjrzałem się mojej żonie:
- Kochanie, 40 lat temu mieliśmy tanie mieszkanie, tani samochód,
spaliśmy na sofie i oglądaliśmy TV w 10-calowym, czarno białym
telewizorze, ale za to, co noc spałem z cudowną 25-letnią dziewczyną.
Teraz mam dużą willę, piękny samochód , olbrzymie łóżko i
telewizor plazmowy, ale sypiam z 65-letnią kobietą. Wydaje mi się więc,
że nie wywiązujesz się z naszej umowy ...
Na to moja żona, która nigdy nie traci zimnej krwi:
- Kochanie! Znajdź sobie cudowną 25-letnią dziewczynę, a ja sprawię, że
znowu będziesz mieszkał w tanim mieszkaniu, jeździł tanim samochodem,
spał na sofie i oglądał TV w 10-calowym, czarno-białym telewizorze
Po 40 latach małżeństwa przyjrzałem się mojej żonie:
- Kochanie, 40 lat temu mieliśmy tanie mieszkanie, tani samochód,
spaliśmy na sofie i oglądaliśmy TV w 10-calowym, czarno białym
telewizorze, ale za to, co noc spałem z cudowną 25-letnią dziewczyną.
Teraz mam dużą willę, piękny samochód , olbrzymie łóżko i
telewizor plazmowy, ale sypiam z 65-letnią kobietą. Wydaje mi się więc,
że nie wywiązujesz się z naszej umowy ...
Na to moja żona, która nigdy nie traci zimnej krwi:
- Kochanie! Znajdź sobie cudowną 25-letnią dziewczynę, a ja sprawię, że
znowu będziesz mieszkał w tanim mieszkaniu, jeździł tanim samochodem,
spał na sofie i oglądał TV w 10-calowym, czarno-białym telewizorze
Co prawda nie jestem samodzielnym rodzicem,ale całe dnie i tak spędzam z tylko z moim 3-miesiecznym synem Niko,bo mąz do póżna w pracy,jednak chciałam Wam tylko Laski napisać,żę czasami samodzielny rodzić jest w stanie więcej dać dziecku niż pełna rodzina!!!
Pozdrawiam Was serdecznie Mamuśki. 3majcie się cieplutko:)
Pozdrawiam Was serdecznie Mamuśki. 3majcie się cieplutko:)
Dzięki Dziewczyny za pozdrowienia:)
Pozdrawiam również!!!!
Dziś to chyba jakiś spacer z dziećmi,co-taka ładna pogoda.
Ja dzisiaj pędze do fryzjera,oczywiście Niko ze mną-On wszędzie ze mną jezdzi,do ginekologa,lekarza,fryzjera,kosmetyczki,ale mam naprawdę złote Dziecię.
Miłego dnia Wam życzę Mamusie:)
Pozdrawiam również!!!!
Dziś to chyba jakiś spacer z dziećmi,co-taka ładna pogoda.
Ja dzisiaj pędze do fryzjera,oczywiście Niko ze mną-On wszędzie ze mną jezdzi,do ginekologa,lekarza,fryzjera,kosmetyczki,ale mam naprawdę złote Dziecię.
Miłego dnia Wam życzę Mamusie:)
Oj czasami to ma się ochotę nagle wstać i wybiec z krzykiem, ale na szczęście rzadko mam takie sytuację. Lubie to co robię. Nawet nie wyobrażasz sobie z jakimi pierdołami ludzie potrafią do firm dzwonić. My tu urabiamy się po łokcie, już nie wiadomo w co ręce wsadzić a tu mi baba dzwoni i proponuje pokaz garów! w firmie! wyobrażasz sobie? prezes ciśnie o dokumenty do przetargu, projekty itp a tu mi baba garami d..e zawraca ...ech... czasami w domku jest spokojniej :P
Jest taki kawał:
Przychodzi klient do sklepu z puzlami i co tydzień kupuje nowe, większe, wiecej elementów itp. W końcu kupił takie 3wymiarowe z milion elementów. Ale po tygodniu znowu przychodzi i pyta sprzedawcy czy nie ma trudniejszych. Nęka sprzedawcę tak co tydzień, w końcu sprzedawca nie wytrzymał, poszedł do piekarni kupił bułkę tartą, rzuca klientowi na ladę - A weź pan se rogala poskładaj!
Przychodzi klient do sklepu z puzlami i co tydzień kupuje nowe, większe, wiecej elementów itp. W końcu kupił takie 3wymiarowe z milion elementów. Ale po tygodniu znowu przychodzi i pyta sprzedawcy czy nie ma trudniejszych. Nęka sprzedawcę tak co tydzień, w końcu sprzedawca nie wytrzymał, poszedł do piekarni kupił bułkę tartą, rzuca klientowi na ladę - A weź pan se rogala poskładaj!
czesc dziewczyny
fajnie ze sobie tak tu korespondujecie ale moze przejdziecie sobie na priva?? bo wątek schodzi na nijaki.
wszystkie samotne babeczki ktore chcialy sie spotkac zamilkly albo po prostu weszly tu jednorazowo. Ja jeszcze raz apeluje do mam z trójmiasta które chciałyby zostawić tu swoje namiary by umowic sie na spacerek z dzieciakami!!!! w szczegolnosci tez te mamy ktore wczesniej sie wpisaly tj izabela, monisa, ja, kubababy. moj mail missya83@gmail.com!!! piszcie bo pogoda piekna a dzieciaki az sie prosza o towarzystwo.
fajnie ze sobie tak tu korespondujecie ale moze przejdziecie sobie na priva?? bo wątek schodzi na nijaki.
wszystkie samotne babeczki ktore chcialy sie spotkac zamilkly albo po prostu weszly tu jednorazowo. Ja jeszcze raz apeluje do mam z trójmiasta które chciałyby zostawić tu swoje namiary by umowic sie na spacerek z dzieciakami!!!! w szczegolnosci tez te mamy ktore wczesniej sie wpisaly tj izabela, monisa, ja, kubababy. moj mail missya83@gmail.com!!! piszcie bo pogoda piekna a dzieciaki az sie prosza o towarzystwo.
Na plecki znam takie fajne ćwiczenia: 1 - wolne przysiady z podparciem na udach i plecy prościutko w górę i w dół. 2- na czworaczkach i macha się powoli nogami do tyłu i przodu albo na boki 3 - koci grzbiet 4 - koci grzbiet na stojąco i z wyprostem do góry. Mnie pomaga :) no i ew plastry rozgrzewające i przeciwbólowe miejscowo. Pewnie masz kręgosłup od dźwigania wywichnięty, mi też pomaga jak położę się na plecach na podłodze i rozciągam :P duużo zdrówka :*
welkam welkam
a ja rozwijam skrzydełka moje panie!
fotografia mnie pochłania bez reszty
zapraszam do moich albumów
we wtorek mam warsztaty gdzie wystąpię jako fotograf i modelka
łaaał
że...zjawię się na pewno ze sprzętem w letni czas w Gdyni i nie wykluczone,że i Was uchwycę
;)
buziaczki
pamiętam
Trinkell
moja kochana odezwij się na gadaczu bo mi tęskno za Tobą...
ściskam Was babony
zdrówka dla Małej zaanginionej
u nas ospa...
a ja rozwijam skrzydełka moje panie!
fotografia mnie pochłania bez reszty
zapraszam do moich albumów
we wtorek mam warsztaty gdzie wystąpię jako fotograf i modelka
łaaał
że...zjawię się na pewno ze sprzętem w letni czas w Gdyni i nie wykluczone,że i Was uchwycę
;)
buziaczki
pamiętam
Trinkell
moja kochana odezwij się na gadaczu bo mi tęskno za Tobą...
ściskam Was babony
zdrówka dla Małej zaanginionej
u nas ospa...
kurka zapomniałam,że tu jestem!!!
Dziewczynki co u Was??
ja działam ojjj fest
zagalopowałam się..
w międzyczasie zdążyłam poznać Kogoś WYJĄTKOWEGO
szaleję z aparatem...bez przerwy sesje..
pamiętam o Was kochane moje dziubki
pozdrówcie moją miłość szaloną którą jest Bałtyk!
Trinkell dawaj na gadulca szybciuteńko kochaniutka
Dziewczynki co u Was??
ja działam ojjj fest
zagalopowałam się..
w międzyczasie zdążyłam poznać Kogoś WYJĄTKOWEGO
szaleję z aparatem...bez przerwy sesje..
pamiętam o Was kochane moje dziubki
pozdrówcie moją miłość szaloną którą jest Bałtyk!
Trinkell dawaj na gadulca szybciuteńko kochaniutka
hello laski :-)
jejuuu powiedzcie mi jak Wy sobie radzicie... ja poszlam do prcy na caly etat i koszmarrrrr... wychodze z domu o 8 jestem o 17.30 troche czasu z paulina spedxzam i obie o 20 idziemy spac :( jak mam dobra noc to wstaje o 6 i sprzatam a jak nie to olewka.... nie wiem w sumie w so w weekend lapy wsadzic... jeszcze zeby komus chociaz na godzine pauline sprzedac... a dupa ni ma komu :((((
jejuuu powiedzcie mi jak Wy sobie radzicie... ja poszlam do prcy na caly etat i koszmarrrrr... wychodze z domu o 8 jestem o 17.30 troche czasu z paulina spedxzam i obie o 20 idziemy spac :( jak mam dobra noc to wstaje o 6 i sprzatam a jak nie to olewka.... nie wiem w sumie w so w weekend lapy wsadzic... jeszcze zeby komus chociaz na godzine pauline sprzedac... a dupa ni ma komu :((((
hej, jestem właśnie po rozstaniu z mężem, mam prawe 2 -letnią córeczkę. Jeszcze jest to bardzo swieże i nie potrafie zupelnie się pozbierać, może jest tu jakaś mama, która moglaby podzielić się swoimi doświadczeniami i dzięki niej łatwiej byłoby mi uwierzyć, że można dać radę samej. bardzo dziękuję za wszelkie odpowiedzi.
