Widok
wasz wacuś
Nie znoszę gości, którzy jadą na wycieczkę, żeby z drinkiem pod parasolem narzekać na beznadziejne biuro podróży. Że już trzeci (czwarty, piąty...) dzień, a jeszcze nie podali schabowego, że kelnerzy za czarni, a ryba na rafie potrafi dziabnąć, jak ją nie dość szybko karmić wyniesionym ze stołówki kurczakiem.
nie dzwońcie dzisiaj do wacusia
nie dzwońcie dzisiaj do wacusia
Objazdowy Rzad Emigracyjny
OBJAZDOWY RZAD EMIGRACYJNY IMIENIA WIENIAWY DLUGOSZOWSKIEGO Z KWATERA GLOWNA W LONDYNIE
We wrzesniu 1939 roku Prezydent Moscicki, opuszczajac Polske, wyznaczyl na swojego nastepce Boleslawa Wieniawe-Dlugoszowskiego. Byl to polityk dobry i facet z jajami, czczony przez nas, polityczna cyganerie polska. Niestety nie podobal sie on zachodnim farmazonom, ktorzy wymusili zmiane suwerennej decyzji prezydenta. Takze za wojny i komuny ani "rzad" w Warszawie nie byl suwerenny, ale i temu londynskiemu do suwerennosci bylo daleko.
Poza tym narod byl wtedy w Polsce. Dzis narod jest w Londynie, a w Polsce jeno badziewiasty rzad, jego przydupasy i ci, ktorym sie juz nic nie chce. W zwiazku z powyzszym wydalo nam sie KONIECZNE POWOLANIE RZADU EMIGRACYJNEGO Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA. Wlasnie dzis, gdy narod jeno na emigracji probuje przetrwac POWOLUJEMY OBJAZDOWY RZAD EMIGRACYJNY IM. WIENIAWY DLUGOSZOWSKIEGO Z KWATERA GLOWNA W LONDYNIE. W jego sklad wchodza na razie.
Klaudiusz Wesolek - pierwszy minister szalonych krokow
Stanislaw Poblocki- delegat Rzadu na Kraj
Aaron Aaroner-Aronio - nasz Zyd w rzadzie
Pozostale stanowiska sa na razie nie obsadzone. Oglaszamy konkurs na posady w Objazdowym Rzadzie Emigracyjnym!
We wrzesniu 1939 roku Prezydent Moscicki, opuszczajac Polske, wyznaczyl na swojego nastepce Boleslawa Wieniawe-Dlugoszowskiego. Byl to polityk dobry i facet z jajami, czczony przez nas, polityczna cyganerie polska. Niestety nie podobal sie on zachodnim farmazonom, ktorzy wymusili zmiane suwerennej decyzji prezydenta. Takze za wojny i komuny ani "rzad" w Warszawie nie byl suwerenny, ale i temu londynskiemu do suwerennosci bylo daleko.
Poza tym narod byl wtedy w Polsce. Dzis narod jest w Londynie, a w Polsce jeno badziewiasty rzad, jego przydupasy i ci, ktorym sie juz nic nie chce. W zwiazku z powyzszym wydalo nam sie KONIECZNE POWOLANIE RZADU EMIGRACYJNEGO Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA. Wlasnie dzis, gdy narod jeno na emigracji probuje przetrwac POWOLUJEMY OBJAZDOWY RZAD EMIGRACYJNY IM. WIENIAWY DLUGOSZOWSKIEGO Z KWATERA GLOWNA W LONDYNIE. W jego sklad wchodza na razie.
Klaudiusz Wesolek - pierwszy minister szalonych krokow
Stanislaw Poblocki- delegat Rzadu na Kraj
Aaron Aaroner-Aronio - nasz Zyd w rzadzie
Pozostale stanowiska sa na razie nie obsadzone. Oglaszamy konkurs na posady w Objazdowym Rzadzie Emigracyjnym!
Manson
Przypomnij sobie lepiej, Mansonie, bo być może, ta laska paradującąca po twoim domu, to, sprzątająca (dzień w dzień) klatkę schodowa 60-ci letnia dozorczyni, która wykorzystując twoją alkoholową amnezję - podaje sie za twoją żonę i z wigorem korzysta z uciech cielesnych, jakie może dostarczyć stan małżeński. A i prz okazji mieszkanie posprząta (za free!). Ty zadowolony, dozorczyni (no ba ! ). Idealna symbioza. Jak to mówią: "Wilk syty i owca cała" :p
ukochaaany kraaaaj,umiłowaaany kraaaaj!!!
nie.
ktoś Ci bzdur naopowiadał
lub niedoczytałeś :)
NATOMIAST ;) spotkało mnie inne nieszczęście
dostałam awans w tyrze
chwilę przed złożeniem wypowiedzenia
kwitnę za biurkiem
i nie mam czym karmić swojego pracoholizmu
jeśli wszyscy w tym kraju są zawaleni robotą tak jak ja obecnie
to biada nam ;D
spokojnie dźwignęłabym jeszcze ze dwa etaciki
kij w bary temu, kto wpadł na ten genialny pomysł
a mogło być tak pięknie :D
mogłam z rodakami w Edy
krzyczeć pewnemu bucowi "spieprzaj dziadu" ;D ;D ;D
ktoś Ci bzdur naopowiadał
lub niedoczytałeś :)
NATOMIAST ;) spotkało mnie inne nieszczęście
dostałam awans w tyrze
chwilę przed złożeniem wypowiedzenia
kwitnę za biurkiem
i nie mam czym karmić swojego pracoholizmu
jeśli wszyscy w tym kraju są zawaleni robotą tak jak ja obecnie
to biada nam ;D
spokojnie dźwignęłabym jeszcze ze dwa etaciki
kij w bary temu, kto wpadł na ten genialny pomysł
a mogło być tak pięknie :D
mogłam z rodakami w Edy
krzyczeć pewnemu bucowi "spieprzaj dziadu" ;D ;D ;D
Ćma Barowa
U mnie, NATOMIAST :) jest sytuacja odwrotna, spotkało mnie szczęście i już nie pracuję. Oczywiście z mojej inicjatywy. Miałem do wyboru: mówić że deszcz pada, gdy plują ci w twarz i wchodzić w dupę byłym komuchom i ubekom, czy doprowadzić do poziomu delikwenta. Wybrałem, tak jak wybrałem. I wcale mnie ta sytuacja nie pociesza. No ale wychodzi na to że się wychwalam tutaj przy wszystkich, co nie było w moim zamiarze. Gratuluję awansu (szczerze!).