Widok
jak to powiedział Jan Paweł II:
"Całkowity dar z ciała byłby zakłamaniem, jeśliby nie był znakiem i owocem pełnego oddania osobowego, w którym jest obecna cała osoba, również w swym wymiarze doczesnym. jeżeli człowiek zastrzega coś dla siebie lub rezerwuje sobie możliwość zmiany decyzji w przyszłości, już przez to samo nie oddaje się całkowicie."
i dalej:
"Jedynym „miejscem” umożliwiającym takie oddanie w całej swej prawdzie jest małżeństwo, czyli przymierze miłości małżeńskiej lub świadomy i wolny wybór, poprzez który mężczyzna i kobieta przyjmują wewnętrzną wspólnotę życia i miłości, zamierzoną przez samego Boga" (FAMILIARIS CONSORTIO)
"Całkowity dar z ciała byłby zakłamaniem, jeśliby nie był znakiem i owocem pełnego oddania osobowego, w którym jest obecna cała osoba, również w swym wymiarze doczesnym. jeżeli człowiek zastrzega coś dla siebie lub rezerwuje sobie możliwość zmiany decyzji w przyszłości, już przez to samo nie oddaje się całkowicie."
i dalej:
"Jedynym „miejscem” umożliwiającym takie oddanie w całej swej prawdzie jest małżeństwo, czyli przymierze miłości małżeńskiej lub świadomy i wolny wybór, poprzez który mężczyzna i kobieta przyjmują wewnętrzną wspólnotę życia i miłości, zamierzoną przez samego Boga" (FAMILIARIS CONSORTIO)
Cóż, Ponury. Możesz mieć swoją filozofię życia, jaką tylko chcesz.
Ale musisz obrażać wszystkiego i wszystkich, którzy myślą inaczej niż Ty.
Dla Ciebie coś może być nieżyciowe - dla innych bardzo życiowe.
I co gorsza, można też być szczęśliwym, mimo iż się żyje inaczej niż Ty. I co - znów mi będziesz wmawiał, że nie myślę, mam wyprany mózg? Jeśli Cię to podniesie na duchu, to proszę bardzo.
Ale musisz obrażać wszystkiego i wszystkich, którzy myślą inaczej niż Ty.
Dla Ciebie coś może być nieżyciowe - dla innych bardzo życiowe.
I co gorsza, można też być szczęśliwym, mimo iż się żyje inaczej niż Ty. I co - znów mi będziesz wmawiał, że nie myślę, mam wyprany mózg? Jeśli Cię to podniesie na duchu, to proszę bardzo.
a w noc poślubną okaże się że mąż jest kobietą heheh bardzo przepraszam nie czytałam wszytskich postów ale kilka widziałam tych którzy czekają z pierwszym razem do nocy poslubnej i stąd wziął mi się ten głupiutki żarcik :)Jestem oczywiście za sexikiem przed ślubem -trzeba wypróbowac to co potem będziemy kupe lat uzywać hehe
noc poslubna to jeszcze pół biedy..ale....miłosc ci wszystko wybaczy....
kościół mowi że by nie wybaczac siedem razy a siedemdziesiat siedem razy:)
a najlepiej nie miec potrzeb seksualnych wtedy bedzie git!
a tak poważnie...nikomu nie życzę by okazało sie po slubie ze jednak seks to bardzo wiele a bez niego....coz..
kościół mowi że by nie wybaczac siedem razy a siedemdziesiat siedem razy:)
a najlepiej nie miec potrzeb seksualnych wtedy bedzie git!
a tak poważnie...nikomu nie życzę by okazało sie po slubie ze jednak seks to bardzo wiele a bez niego....coz..
nie no dla mnie to jakieś chore ludzie chodzą ze soba 3-4-5-6-7-8-9-i więcej lat i co ??tulą się pewnie jakieś figle wyprawiają ale sex to nie bo po ślubie -My 4 lata chodziliśmy i chyba zwariowalibyśmy gdyby nie nasz wspaniały sexik heheh ale wiecie co mam kumpele która tez do nocu poslubnej nic a w noc poślubną zaszla w ciąże i potem jaja bo kilka miesiecy bez sexu bo w ciąży nie mogla (zagrożenie) czyli nawet na dobre nie spróbowala co dobre bo tylko raz i koniec a potem poród po porodzie nic a potem ups druga ciaża ludzie przecież to straszne :)
przecież to nawet nie zdowe jest .kazda kobieta zdrowa i meżczyzna jak jest miedzy nimi tzw chemia na dłuższą mete to nie przejdzie ilez mozna sie powtrzymywać..
pootem gdzies po kontach sobie konia walic..masakra jakas
ale oby do slubu oby do slubu wtedy jedno wlozenia i strzał w kosmos..hahahaaaa
nie no beka na maxa.. Ja kocham mojego mezczyzne to automatycznie go pragne to jest normalneee..w mlodym wieku ..
pootem gdzies po kontach sobie konia walic..masakra jakas
ale oby do slubu oby do slubu wtedy jedno wlozenia i strzał w kosmos..hahahaaaa
nie no beka na maxa.. Ja kocham mojego mezczyzne to automatycznie go pragne to jest normalneee..w mlodym wieku ..
a ja "podziwiam" żenująco niski poziom wypowiadających się osób :]
cyt. "pootem gdzies po kontach sobie konia walic..masakra jakas"
cyt. "My 4 lata chodziliśmy i chyba zwariowalibyśmy gdyby nie nasz wspaniały sexik"
cyt. "Jestem oczywiście za sexikiem przed ślubem -trzeba wypróbowac to co potem będziemy kupe lat uzywać hehe"
Nie martwcie się o czekających. Nie wiecie, z czym tak naprawdę wiąże się czekanie, bo nie czekałyście, więc bez sensu te wasze żenujące posty.
cyt. "pootem gdzies po kontach sobie konia walic..masakra jakas"
cyt. "My 4 lata chodziliśmy i chyba zwariowalibyśmy gdyby nie nasz wspaniały sexik"
cyt. "Jestem oczywiście za sexikiem przed ślubem -trzeba wypróbowac to co potem będziemy kupe lat uzywać hehe"
Nie martwcie się o czekających. Nie wiecie, z czym tak naprawdę wiąże się czekanie, bo nie czekałyście, więc bez sensu te wasze żenujące posty.
nie rozumiem takich opinii,że kupuje się kota w worku- przecież kiedy się o swoich potrzebach mówi, to można się dograć w tej kwestii. Sprawdzać czy ktoś do siebie pasuje w tej swerze- to się wie i bez sprawdzania:) wyczuwa się tą chemię i tyle. A szczegóły są i tak do dopracowania później:) całymi latami:)
No dziewczyny czekające tłumaczcie sobie to jak chcecie -tylo wytłumaczcie mi jedną rzecz jeśli przyszły mąż nie jest pierwszym facetem to z poprzednimi 5-6 czekałyście to jakiego momentu no a jeśli mąż jest pierwszy to chyba coś nie tak bo zazwyczaj większość kobiet ma przed mężem swoje miłości -może i teksy nie są najciekawsze ale jestem ciekawa w ilu przypadkach Wasi przyszli mężowie mówią Wam że wrócą później bo mają więcej pracy hehe powodzenia Wam życzę w dniu kiedy dowiecie się z kim Narzeczony sypia z dzielnicy i nie opowiadajcie takich bzdur że to takie piękne żyć w czystości do ślubu bo 90 % Was wie że to jedna wielka bzdura :)