Widok
dlatego pani od poradnictwa powiedziała na wstępie powiedziała że "nie płaci alimentów" ;) jak ktoś współżyje przed owulacją. 3 dni po jajeczkowaniu można współżyć i jest to okres tzw. bezwzględnej niepłodności tak? dziewczyny dobrze pamiętam? Fajna jest ta metoda kiedy polanuje sie dzidzie bo wie się wtdey kiedy jest najlepszy czas i napewno z niej skorzystam ;) próbpwałam nawet ale te mierzenie temperatury skończyło sie zaspaniem do pracy bo zem zasnęla z termometrem :D
A jeśli chodzi o tableki- brałam 5 lat i nigdy wiecej. Minęło 2 lata od chwili kiedy nie biorę i jeszcze mój organizm nie wrócil do normy. Cały sie rozregulował-cera, okres, hormony- istny chaos ;( masakra
A jeśli chodzi o tableki- brałam 5 lat i nigdy wiecej. Minęło 2 lata od chwili kiedy nie biorę i jeszcze mój organizm nie wrócil do normy. Cały sie rozregulował-cera, okres, hormony- istny chaos ;( masakra
to nie żarty tylko poważna sprawa...:) dodam jeszcze kilka katolickich zasad:
-brak imprez-brak papierosów-brak alkoholu i innych uzywek :) np. kawy- brak mieszkania przed slubem- nie dość ze brak seksu to jeszcze brak namiętnych pocałunków bo one są fuj ble i prowadzą do podniecenia tak nam katechetka mówiła w szkole...nie urażając katoliczek to naprawde w niektórych kwestiach katolicyzm jest aż smiesznie konserwatywną religią
-brak imprez-brak papierosów-brak alkoholu i innych uzywek :) np. kawy- brak mieszkania przed slubem- nie dość ze brak seksu to jeszcze brak namiętnych pocałunków bo one są fuj ble i prowadzą do podniecenia tak nam katechetka mówiła w szkole...nie urażając katoliczek to naprawde w niektórych kwestiach katolicyzm jest aż smiesznie konserwatywną religią
kurcze niezapomniajka, sorry ale większej bzdury o NPR to nie słyszałam,
zapoznaj się naprawdę dobrze z tym tematem a zobaczysz że jest zupełnie inaczej niż piszesz, i nie jestem nawiedzoną entuzjastką bo sama kiedyś jechałam na pigułach :)
z seksem przedślubnym jest dokładnie tak jak z mieszkaniem ze sobą przed ślubem, każde z tych działań ma swoich zajadłych przeciwników i zwolenników, jak wszystko, bez sensu więc jest się spierać czyje poglądy są słuszniejsze, bo ile ludzi tyle zdań
zapoznaj się naprawdę dobrze z tym tematem a zobaczysz że jest zupełnie inaczej niż piszesz, i nie jestem nawiedzoną entuzjastką bo sama kiedyś jechałam na pigułach :)
z seksem przedślubnym jest dokładnie tak jak z mieszkaniem ze sobą przed ślubem, każde z tych działań ma swoich zajadłych przeciwników i zwolenników, jak wszystko, bez sensu więc jest się spierać czyje poglądy są słuszniejsze, bo ile ludzi tyle zdań
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
steefler napisał(a):
> U nas tez tak gadał a potem zaprzeczał sam sobie. Bo najpierw o
> tym, że każde pójście do łóżka musi być poparte wolą posiadania
> dziecka, a potem mówił, że są naturalne metody antykoncepcji
>
hehe... pamiętam, że u mnie w szkole na naukach na religii, ksiądz mówił dokładnie tak samo :)))
A co do naturalnej metody to wymaga ona duzej wiedzy w tym temacie.
Znam pewna rodzinke gdzie jest ok 10 dzieciaków, może teraz i wiecej;) A najlepsze jest to, że matka prowadziła poradnictwo rodzinne dla małżenstw :) Uczyła naturalnych metod, a sama nie radziła sobie z tym. Nie planowali takiej ilości potomstwa i nie umiała sobie też poradzić z opieka nad tymi dzieciakami :(
Śmieszą mnie więc czasami takie sytuacje, gdy niekompetentne osoby nauczają Cię jak masz życ, a często sobie przeczą :)
> U nas tez tak gadał a potem zaprzeczał sam sobie. Bo najpierw o
> tym, że każde pójście do łóżka musi być poparte wolą posiadania
> dziecka, a potem mówił, że są naturalne metody antykoncepcji
>
hehe... pamiętam, że u mnie w szkole na naukach na religii, ksiądz mówił dokładnie tak samo :)))
A co do naturalnej metody to wymaga ona duzej wiedzy w tym temacie.
Znam pewna rodzinke gdzie jest ok 10 dzieciaków, może teraz i wiecej;) A najlepsze jest to, że matka prowadziła poradnictwo rodzinne dla małżenstw :) Uczyła naturalnych metod, a sama nie radziła sobie z tym. Nie planowali takiej ilości potomstwa i nie umiała sobie też poradzić z opieka nad tymi dzieciakami :(
Śmieszą mnie więc czasami takie sytuacje, gdy niekompetentne osoby nauczają Cię jak masz życ, a często sobie przeczą :)
niezapominajka napisał(a):
> ja jestem katoliczką...ale bardzo liberalną :P
no widze wlasnie:)
zastanawia mnie po co bierzesz slub koscielny smiesznie konserwatywnej religii... ;)
a co do niby 'katolickich zasad' to tez radze sobie poczytac np w Pismie Sw na tematy ascezy:)
pozdrawiam i kurczeee do pracy! a wy tu mnei zagadujecie :D
> ja jestem katoliczką...ale bardzo liberalną :P
no widze wlasnie:)
zastanawia mnie po co bierzesz slub koscielny smiesznie konserwatywnej religii... ;)
a co do niby 'katolickich zasad' to tez radze sobie poczytac np w Pismie Sw na tematy ascezy:)
pozdrawiam i kurczeee do pracy! a wy tu mnei zagadujecie :D
smith2002 napisał(a):
> a czy mieszkanie na 26 mk jest wystarczającym powodem aby
> odłożyć decyzję o poczeciu dziecka? dla mnie jest, dla ksiedza
> moze nieoniecznie,
dla jednego ksiedza tak, dla innego nie..
ale to Ty decydujesz i to Twoje sumienie Ci mowi:) a Pan Bog wie czym sie kierujesz tak naprawde:)
> a czy mieszkanie na 26 mk jest wystarczającym powodem aby
> odłożyć decyzję o poczeciu dziecka? dla mnie jest, dla ksiedza
> moze nieoniecznie,
dla jednego ksiedza tak, dla innego nie..
ale to Ty decydujesz i to Twoje sumienie Ci mowi:) a Pan Bog wie czym sie kierujesz tak naprawde:)
powiedziałam ze jestem złem wcielonym i Bóg mi nie dał sumienia bo gdybym je miała to bym czuła że robie źle, ale ksiądz sie zaczął śmiać i chyba nie wziął tego na poważnie, powiedział że sumienie mam na pewno bo gdyby nie ono to bym do niego nie przyszła, tylko że to nie był ten ksiądz od bzdurnych nauk,
więc wychodzi na to że co ksiądz to inna opinia, i jak tu wierzyć temu co mowią księża? skoro jeden mówi tak a drugi inaczej...
więc wychodzi na to że co ksiądz to inna opinia, i jak tu wierzyć temu co mowią księża? skoro jeden mówi tak a drugi inaczej...