Widok

sex......

lubię sex .............tak mowią moje koleżanki , a ja mogłabym bez sexu i rok wytrzymać, jakos już mnie nie ciągnie ,.............to chyba nie jest normalne
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chiev napisał(a):

> najpierw do atheny jeszcze: napisałas że spotkałas męzczyzn
> którzy zrobiliby wiele....no własnie dlatego zrobiliby wiele,
> że nie byłąś w nich szaleńczo zakochana !!!
SKĄD TY TO WIESZ? WŁASNIE W TEJ CHWILI SAM ZACZYNASZ UOGÓLNIAĆ...
z chwila gdy facet
> dowie się że jestes jego wiernym psem (suką?-bez obrazy ale
> mówimy o samicach) zacznie coraz bardziej testować twoją
> wytrzymałość na ból...
ZNOWU UOGÓLNIASZ...

>
> moich teorii nie można uogólniać - to chyba normalne..
NO WŁAŚNIE CHCIAŁABYM NIE UOGÓLNIAĆ, ALE ROBIĘ TO DLATEGO ŻE TY TEŻ PRZEZ CAŁY CZAS UOGÓLNIASZ...

> moich teori nie wolno tes traktowac tak ja pewna dziewczyna - > czarno-biało... życia nie da sie okreslic czarno biało i
> dlatego jest takie ciekawe.
TU SIĘ ZGADZAM W 100%
> poza tym dziewczynki zdradziłem wam jeden z sekretów facetów -
> daj mu odczuc że nie jest całym światem....a wy za to na mnie
> NAPADACIE ???
CHŁOPCZYKU... NIKT NA CIEBIE NIE NAPADA...PRÓBUJE TYLKO SOBIE PRZEDSTAWIC SWOJ PUNKT WIDZENIA...
>
> niewdziecznice.......
NAWZAJEM...

PS. JESTEM WBREW POZOROM BARDZO SPOKOJNA ;-))))
A
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no i widzisz ATI...tym razem znowu nie zrozumiełaś..tym razem nie zrozumiałas żartu...;)..
zaczynam sie bac tej soboty.....;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chiev napisał(a):

> .....dyskusja
> z osobą która nie rozumie co sie do niej mówi może byc
> niebezpieczna ;)..
> kobiety w agresji emanują szaleństwem...;)

Wypisuję się więc z dyskusji. Jeszcze Cię zabiję przez przypadek...w tym szale agresji, jaka ze mnie się wylewa...Ide się leczyć. Pa
pozdrawiam
a
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no i własnie dlatego napisałem to ostrzeżenie - nie uogólniajmy bo są wyjatki.i chwała im....
poza tym nie mylmy stanu zakochania, miłości w jej wczesnym stadium z miłościa dojrzałą po 10 latach znajomości czy małżeństwa...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Chciałabym zauważyć, że ktoś tu
napisał, że rasowy facet to i tamto..
A zakochana kobieta jest taka i owaka.
To nie jest uogólnienie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
najpierw do atheny jeszcze: napisałas że spotkałas męzczyzn którzy zrobiliby wiele....no własnie dlatego zrobiliby wiele, że nie byłąś w nich szaleńczo zakochana !!! z chwila gdy facet dowie się że jestes jego wiernym psem (suką?-bez obrazy ale mówimy o samicach) zacznie coraz bardziej testować twoją wytrzymałość na ból...

moich teorii nie można uogólniać - to chyba normalne..
moich teori nie wolno tes traktowac tak ja pewna dziewczyna - czarno-biało... życia nie da sie okreslic czarno biało i dlatego jest takie ciekawe.

poza tym dziewczynki zdradziłem wam jeden z sekretów facetów - daj mu odczuc że nie jest całym światem....a wy za to na mnie NAPADACIE ???

niewdziecznice.......

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie dla każdego podboje są wyznacznikiem
szczęścia i zadowolenia.

Zdarzyło mi się "umrzeć", ale nie chcę być
zgorzkniała, cyniczna i harda.
Ciągle wierzę..

Jeśli zakochana w tobie kobieta jest nudna,
to może trafiasz na nieodpowiednią.
Ale moim zdaniem sami wybieramy sobie partnerów.
Może podświadomie nie chcesz się zaangazować:>
;)) I wybierasz takie "smęciary";)
(podobne do mnie zapewne:))

Często dostajemy to, na co zasługujemy.
A wszystko, co damy z siebie, wraca do nas;
nic nie pozostaje w życiu bez echa.
Z drugiej strony...przeznaczenie, fatum...
Jeśli masz szczęście i zdrowe podejście
do życia, to dostajesz, co chcesz.
Nie ma innej możliwości.

Nie widzę, żebyś narzekał na swoje życie.
Gratuluję ultraracjonalnego nastawienia,
jeśli jesteś z nim szczęśliwy.

Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
athena ...nie pójddzie na noże bo z twojego posta wynika, że kompletnie nie zrozumiełas jego treści, przesłania.....dyskusja z osobą która nie rozumie co sie do niej mówi może byc niebezpieczna ;)..oczywiście dla mnie mimo ok.100 kg wagi ;)...

kobiety w agresji emanują szaleństwem...;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mysle ze ta cizia nie spotkala odpowiedniego faceta, laska ze mna jak raz sprobuje to pozniej chce zawsze, dlatego musze uwazac ktorej dam dobrego sexu, bo pozniej chodzi taka i opedzic sie nie mozna, wciaz molestuje i namawia. a ja tylko pokazuje jak to mozna robic, bo dziewczyny takie nie uswiadomione sa. TO MOJA (sex)MISJA NA TEJ ZIEMI . HAHAHA. (super dick)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
najlepsze moje dziewczynki sa orzeszki faceta czyli JADRA , hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
athena napisał(a):

> Chiev, z całym szacunkiem....proszę nie sprowadzaj mężczyzn do
> samców, którzy myślą ogonkiem, których miłość i wierność nudzi
> lub męczy... Spotkałam wielu szalonych mężczyzn, których
> wspominam z bardzo dużym sentymentem....którzy zrobiliby
> wiele...myślę, że nie byłam w nich szaleńczo zakochana...myślę
> też, że tak naprawdę nie poznamy na co nas stać i co możemy
> poczuć do drugiej osoby zanim na nas 'to' coś nie
> spadnie...zazwyczaj znienacka i w bardzo niespodziewanej
> chwili...może nie byłeś nigdy zakochany?? Przepraszam, powinnam
> powiedzieć inaczej: możesz nigdy nie kochałeś?
> To, że błądzę i poszukuję faceta który poruszy mną do głębi nie
> oznacza, sytuacji odwrotnej, tzn. że to oni mnie chcą bo jestem
> taka czy owaka...Zazwyczaj ja decyduję (buuu, i tu wyszła moja
> natura ;-)))) Kto szuka nie błądzi...a jak znajdzie, niech
> umrze w miłości. Czego sobie i Wam życzę
> a
>
> PS. Jak już się kiedyś pięknego dnia spotkamy na jakimś
> forumowym zlocie to pójdzie na noże, I swear! ;-)))

Brawo Athena! ;-)) Zgadzam się z Tobą "w całej rozciągłości"!!! ;-))
A Chievowi życzę, żeby sie zakochał tak szalenie i na zabój... tylko tak, dla "sprawdzenia", czy jego teorie wytrzymają to zderzenie ;-))

Pozdrawiam!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chiev, z całym szacunkiem....proszę nie sprowadzaj mężczyzn do samców, którzy myślą ogonkiem, których miłość i wierność nudzi lub męczy....Spotkałam wielu szalonych mężczyzn, których wspominam z bardzo dużym sentymentem....którzy zrobiliby wiele...myślę, że nie byłam w nich szaleńczo zakochana...myślę też, że tak naprawdę nie poznamy na co nas stać i co możemy poczuć do drugiej osoby zanim na nas 'to' coś nie spadnie...zazwyczaj znienacka i w bardzo niespodziewanej chwili...może nie byłeś nigdy zakochany?? Przepraszam, powinnam powiedzieć inaczej: możesz nigdy nie kochałeś?
To, że błądzę i poszukuję faceta który poruszy mną do głębi nie oznacza, sytuacji odwrotnej, tzn. że to oni mnie chcą bo jestem taka czy owaka...Zazwyczaj ja decyduję (buuu, i tu wyszła moja natura ;-)))) Kto szuka nie błądzi...a jak znajdzie, niech umrze w miłości. Czego sobie i Wam życzę
a

PS. Jak już się kiedyś pięknego dnia spotkamy na jakimś forumowym zlocie to pójdzie na noże, I swear! ;-)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pewna dziewczyno....gratuluje twojego poswięcenia sie miłości do wybranka..obys nigdy nie umarła..a teraz punkt widzenia faceta:
kobieta któa mnie kocha bezgraniczniejest....nudna i bywa męcząca...wcvzesniej czy pózniej zapragne czegos nowego....w miłości (związku) musi byc ta nutka niepewności która nakazuje starac sie o partnera cały czas..zaskakiwac go mile i dbac żeby czuł że na nim akurat mi zalezy.kobieta o której wiem, że jest wierna jak pies (suka?) przestaje mnie interesowac dlatego, że jestem rasowym facetem.......
mam nadzieje, że trafiłas akurat na tego o mniej zdobywczej naturze ;)...
poza tym ktos kto twierdzi , że dozgonna miłośc jest mozliwa w wielu wypadkach okazuje sie osobą nie na tyle ciekawa żeby mogła pozwol;ić sobie na wiele podboi ;)...nie bierz tego do siebie....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

> > I taka wierność, która kosztuje
> > jest cenniejsza niż taka, co przychodzi łatwo.
>
> dziewczyno, tak, ale tylko w książkach, niestety... :(

Ja znam z autopsji.
Dużo ludzi ma ochotę na skok w bok,
ale tego nie robią.
Panują nad sobą.
Inaczej nie byłoby wieeeeeelu małżeństw
i związków nielegalnych;)
Myslę, że troszkę przesadzasz,
nie jest tak źle...

Pozdrawiam:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chiev, generalnie masz rację, zgadzam się, że nie można całego majątku lokować w jednych akcjach. Tylko, ze ja rozumiem to inaczej. Nie skupiać się tylko na utrzymaniu faceta, ale żyć też pracą, jakimś hobby, spotykać się z przyjaciółmi itd. Żyć aktywnie w różnych dziedzinach. Ale seks, o którym piszemy, jest sferą specyficzną. Chodzi o to, żeby nie przechodzić przez kolejne łóżka, nie godzić się rolę przedmiotu jednorazowego użytku, albo drugiej potrzeby (jak to proponują żonaci). Warto próbować i wkalkulowac ryzyko, ale nie warto z góry tak planować. Ewentualne niepowodzenia niech dają nam doświadczenie i hartują nas.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a może tak to jest, że trzeba mieć trochę w tym wszystkim szczęścia, aby trafić na swoją przysłowiową drugą połuwkę, która zechce kochać, być, na dobre i na złe... :) i tego wszystkim zainteresowanym życzę :))))))))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pewna dziewczyna napisał(a):

> Wiem, że MOŻNA pokonać swoją niemonogamiczną naturę.
> Wystarczy chcieć.

który facet zdąbędzie sie na taki wysiłek na dłuzszą metę ? :(

> I taka wierność, która kosztuje
> jest cenniejsza niż taka, co przychodzi łatwo.

dziewczyno, tak, ale tylko w książkach, niestety... :(

> > nawet jak dbasz to zniknąc może.

> Bo trzeba mieć oczy otwarte,
> a nie klapki na nich..
> Wierzę w ograniczone zaufanie.
> Na ogół nikt nie znika z dnia na dzień,
> tylko powoli odchodzi,
> a my nawet tego nie zauważamy.
> Z wielu powodów.

w związku dwojga osób zdarzają się problemy, kryzysy, chodzi tylko o to aby obie strony podejmowały wysiłek walki o to aby być razem, a nie przy najmniejszym problemie wycofywały się, obwiniając tego drugiego... :(

Pozdrawiam mimo all radośnie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Miłość to nie interesy, ani sport.
Tym właśnie się różni,
że w nią powinno się angażować
całe swoje jestestwo.
Ale kto mówi, że od razu...
Można spróbować być rozważnym,
ostrożnym...
Ale kto przeżył miłość, ten wie,
że to się nie udaje,
przynajmniej w pierwszej fazie.

Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Athena, marzymy o czymś czego najprawdopodobniej nie ma ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

chiev napisał(a):

> ludzie sa tak skonstruowani , że tylko NIEKTÓRZY sa
> monogamiczni (i to głównie kobiety)

Wiem, że MOŻNA pokonać swoją niemonogamiczną naturę.
Wystarczy chcieć.
I taka wierność, która kosztuje
jest cenniejsza niż taka, co przychodzi łatwo.


> nawet jak dbasz to zniknąc może.

Bo trzeba mieć oczy otwarte,
a nie klapki na nich..
Wierzę w ograniczone zaufanie.
Na ogół nikt nie znika z dnia na dzień,
tylko powoli odchodzi,
a my nawet tego nie zauważamy.
Z wielu powodów.

Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry