Widok

sex......

lubię sex .............tak mowią moje koleżanki , a ja mogłabym bez sexu i rok wytrzymać, jakos już mnie nie ciągnie ,.............to chyba nie jest normalne
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja właśnie chciałabym kochać bezgranicznie, bez ograniczeń, na zawsze, szalenie...i wierzę że jest to możliwe. A jak nie jest, to się przekonam o tym na łożu śmierci będąc i pogodzę z tym (chyba). Jestem zmęczona asekurowaniem się, myśleniem że 'to' się może skończyć bo..., że trzeba uważać, że trzeba zabiegać o drugą osobę właśnie dlatego że może odejść, etc. Z czasem racjonalizm w miłości przechodzi...przynajmniej mi...i bardzo się z tego powodu cieszę...
a
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chiev napisał(a):

....po prostu nie mozna poświęcac całego siebie tylko jednej
> osobie...tylko jednej pracy...tylko jednej sprawie...takie
> samoograniczenie kończy sie tragicznie.
> spojrz: sportowiec uprawia tylko sport.kończy sie sport-umiera.
> ktos pracuje jeko menager ;) mysli że bez niego firma
> upadnie-dostaje wymówienie i..umiera.
> ktoś kocha bezgranicznie a druga osoba zmienia pogląd na swoja
> miłość i co-UMIERA TEN CO KOCHA BEZGRANICZNIE.
> nawet w interesach nie inwestujesz w jeden rodzaj działań -
> jesli tak robisz to umierasz;)
> zawsze trzeba miec coś do czego mozna sie odwołac w chwili
> kryzysu.jak nie masz czegoś takiego to wczesniej czy pózniej
> możesz (ale nie musisz) umrzesz ;)

Bardzo mądre słowa... chociaż chciałoby się, żeby to nie dotyczyło uczuć... ale masz rację Chiev, niestety dotyczy. I trzeba z tym żyć ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Chiev, to co napisałeś brzmi rozsądnie... no właśnie, rozsądek nakazuje asekurować się, mieć otwarte 3 furtki... W interesach, życiu zawodowym z całą pewnością.. Ale miłość do drugiego człowieka powinna być..nierozsądna.. szalona, bezgraniczna...inaczej to tylko gra.. ale masz rację, to się źle kończy... należy być rozważną.. to dobra rada...:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sanna napisał(a):

> Ete, ja tez chcę wierzyć, że pomiędzy dwojgiem ludzi może
> zaistnieć coś pięknego, czystego, jedynego i na zawsze... Ale
> to mężczyźni ciągle uczą mnie, że tak nie jest... O namiastce
> pisałam w tym kontekscie, że oni nie chcą budować związku
> opartego na zaufaniu, szczerości, miłości.. dowiaduję się o tym
> regularnie, że należy przyjmować ich warunki...moje pragnienia
> nie mają znaczenia.. to fanaberie... I to ja jestem w tych
> układach zabawką, którą zamienią natychmiast na inną, jeżeli
> tylko będę chciała więcej niż postanowią mi dać...Sa na tyle
> "lojalni" ,że ostrzegają mnie o tym... Z tych układów to ja
> wychodzę poraniona...
> Pozdrawiam :)

Sanna, napisałaś coś, pod czym obiema rękami mogę się podpisać... Mnie też regularnie stawiano warunki, albo inaczej - propozycje tzw. kompromisów, z tym, że były to propozycje nie do odrzucenia. W końcu znudziło mi się bycie zabawką i znudziło mi się obrywanie po nosie za "niesubordynację". Nie jest to łatwe - ale teraz ja dzielnie się uczę stawiać warunki ;-) Nie wiem, czy "oko za oko" to dobra metoda, ale nie mam pomysłu, jak inaczej walczyć o swoje "fanaberie"... a nie zamierzam zgodzić się na życie bez nich ;-) Na razie płacę frycowe, ale mam nadzieję, że któregoś dnia karta się odwróci ;-)) Czego i Tobie serdecznie życzę! ;-) Uszy do góry!
Pozdrawiam cieplutko ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sanna ..nie jest tak żle żeby cały czas o tym mysleć...po prostu nie mozna poświęcac całego siebie tylko jednej osobie...tylko jednej pracy...tylko jednej sprawie...takie samoograniczenie kończy sie tragicznie.
spojrz: sportowiec uprawia tylko sport.kończy sie sport-umiera.
ktos pracuje jeko menager ;) mysli że bez niego firma upadnie-dostaje wymówienie i..umiera.
ktoś kocha bezgranicznie a druga osoba zmienia pogląd na swoja miłość i co-UMIERA TEN CO KOCHA BEZGRANICZNIE.
nawet w interesach nie inwestujesz w jeden rodzaj działań - jesli tak robisz to umierasz;)
zawsze trzeba miec coś do czego mozna sie odwołac w chwili kryzysu.jak nie masz czegoś takiego to wczesniej czy pózniej możesz (ale nie musisz) umrzesz ;)

oczywiście słowo "umiera" to przenosnia katasrofy...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
smutne to co napisałeś... cyniczne...chociaż pewnie bardzo życiowe...
ja potrafie sporo dać drugiej osobie i chcę wzajemności...
nie chcę każdego ranka budzić się z drżeniem serca, czy już się pojawiła lepsza, bo jeszcze niespowrzedniała rywalka.
drugi człowiek nie jest zabawką, która można wymienić na ładniejszą, przy pierwszej oznace znudzenia..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ete, ja tez chcę wierzyć, że pomiędzy dwojgiem ludzi może zaistnieć coś pięknego, czystego, jedynego i na zawsze... Ale to mężczyźni ciągle uczą mnie, że tak nie jest... O namiastce pisałam w tym kontekscie, że oni nie chcą budować związku opartego na zaufaniu, szczerości, miłości.. dowiaduję się o tym regularnie, że należy przyjmować ich warunki...moje pragnienia nie mają znaczenia.. to fanaberie... I to ja jestem w tych układach zabawką, którą zamienią natychmiast na inną, jeżeli tylko będę chciała więcej niż postanowią mi dać...Sa na tyle "lojalni" ,że ostrzegają mnie o tym... Z tych układów to ja wychodzę poraniona...
Pozdrawiam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
JASNEEEE... każda by chciała miec szczerego,spontanicznego,inteligentnego i przystojnego męzczyznę dającego poczucie bezpieczeństwa....a co w zamian ??? jesteście pewne, że potraficie utrzymac takiego ideała przy sobie ???
ludzie sa tak skonstruowani , że tylko NIEKTÓRZY sa monogamiczni (i to głównie kobiety)..poza tym mając tak fantastycznego faceta kobieta musi sobie zdawac sprawe z zakusów jej kolezanek i innych bab na tegoż samca...nic darmo..musisz dac takiemu męzczyżnie max z siebie i to bez stuprocentowych gwarancji, że nie dostaniesz kopa.....
to samo tyczy sie także nas-mezczyzn.....masz kobiete na poziomie pod każdym wzgledem-dbaj o nią bo ci zniknie ;)) a nawet jak dbasz to zniknąc może.

dlatego proponuje z góry wkalkulowac to , że ktos nas może oszukac,zostawic , skrzywdzić i.....starac sie nie poswiecac maxymalnie jednej osobie ;)

albo wezcie sobie byle kogo...taki wam nie zniknie bo kto będzie go chciał ?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sanna napisał(a):

> no właśnie... czy są na tym świecie mężczyźni znający znaczenie
> słów "szczerość ", "odpowiedzialność".... godzić się na
> namiastkę tego czego się pragnie czy być sama... oto
> pytanie...

Nie wiem, czy są na świecie mężczyźni, o których piszesz... chcę wierzyć, że tak ;-)) Natomiast namiastkami można się zadowalać w sprawach mało istotnych... w tych bardzo ważnych - a ta zdecydowanie do nich należy - nie polecałabym... zawsze pozostaje jakiś niedosyt... A drugą stronę, która właśnie służy jako ta "namiastka" można przy okazji mocno emocjonalnie "uszkodzić"... To nie fair... Myślę sobie, że w takiej sytuacji mimo wszystko lepsza jest samotność... (chociaż generalnie wcale nie jest dobra :-( ).

Pozdrawiam optymistycznie i z wiarą w męski ród (mimo wszystko ;-)) ).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no właśnie... czy są na tym świecie mężczyźni znający znaczenie słów "szczerość ", "odpowiedzialność".... godzić się na namiastkę tego czego się pragnie czy być sama... oto pytanie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A propos szczerości...to czasami może lepiej za dużo nie wiedzieć...tylko czy wtedy to nieszczerość czy po prostu milczenie?
Mężczyzna i szczerość...hmmm...nie spotkałam...no, może raz :-) ale nie skończyło się dobrze niestety...
pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
fatum w czystym wydaniu...
ale będzie lepiej :)
w końcu idzie wiosna, all wydaje się piękniejsze, lepsze...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja spotykam spontaniczność, ale szukam raczej poczucia bezpieczeństwa. Widocznie każdy sądzi, że najważniejsze jest dokładnie to czego nie ma.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj, Sanna, słychać jakieś przykre wspomnienia. A temat seksu mógł być taki przyjemny... Napiszę przewrotne, ale prawdziwe zapewnienie, że każdy nieudany raz zbliża nas do tego pomyślnego. Kwestia czasu i cierpliwości.

lubię cyfry i litery
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja bym chciała spontaniczności u mężczyzny...to tak rzadko spotykane :-(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pewna dziewczyna napisał(a):

> Intelekt, dusza, emocje-
-elementy połączone
przez dwa ciała,
to jest to.

marzenie... niedościgłe...
ja chcę przede wszystkim szczerości ze strony partnera... i tego też nie mogłam dostać.. :(
a może nie chcieć być oszukiwaną, to chcieć za dużo...
pozdrawiam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pewna dziewczyna stajesz mi sie bliska jak sanna ;)

jasne że jakośc sie liczy a nie ilośc...gdyby ilośc była wazna to chiev by miał bogate zycie erotyczne ;)

a czy wy nie za duzo dziewczynki starych piosenek słuchacie ;)?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

chiev napisał(a):

> i dlatego chiev ma ubogie zycie erotyczne ;(....(ilośc
> potencjalnych kochanek bardzo ograniczona)

Ważne, że w ogóle są jakieś 'potencjalne'.
Ilość się nie liczy.
O bogactwie życia erotycznego
świadczy jego jakość.
Ale się wymądrzam;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No wlasnie, temat jest o sexie, a tu same intelektualy ;) Oj przydal by sie Fred tutaj do tej odsieczy aby sprowadzic na ziemie i rzeczy nazywac po ich imieniu ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

sex


Intelekt, dusza, emocje-
-elementy połączone
przez dwa ciała,
to jest to.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry