Widok
Jest popyt, jest podaż. Deweloper widzi, że jest zapotrzebowanie na tanie "domy" to takie stawia. Dlaczego przyszli mieszkańcy nie skrzyknęli się i nie poszli do dewelopera i powiedzieli żeby ich więcej skasował ale chcą za to kanalizację i drogę z kostki? Nie zrobili tego bo chcą wszystko jak najtaniej.
Współczuję obecnym mieszkańcom rodzinnego i domów w pobliżu bo na tak małej powierzchni tyle szamb równa się tylko jedno - codzienny smród.
Współczuję obecnym mieszkańcom rodzinnego i domów w pobliżu bo na tak małej powierzchni tyle szamb równa się tylko jedno - codzienny smród.
A powiedział ktoś Pani gdzie to urządzenie miałoby stanąć?
Bo tak się składa, że mnie gmina poinformowała, że potrzebny jest kawałek działki której oni nie są właścicielem i tu jest problem. Oczywistą sprawą jest że nowi mieszkańcy też woleli by zostać podłączeni do kanalizacji i na pewno jak będzie taka możliwość tak się stanie, więc nie rozumiem po co się nad tym tematem tak roztrząsać i okazywać sobie tyle wrogości.
Bo tak się składa, że mnie gmina poinformowała, że potrzebny jest kawałek działki której oni nie są właścicielem i tu jest problem. Oczywistą sprawą jest że nowi mieszkańcy też woleli by zostać podłączeni do kanalizacji i na pewno jak będzie taka możliwość tak się stanie, więc nie rozumiem po co się nad tym tematem tak roztrząsać i okazywać sobie tyle wrogości.
To nie sa bzdury. Mi rowniez powiedziano ze kanalizacje trzeba by bylo kopac do rolniczej i jakies urzadzenie tam postawic. Deweloper zadecydowal ze bedzie szambo i plyty bo oczekiwaliscie wszystkiego co najtansze. Nie podoba mi sie najezdzanie na jednych czy drugich ale ja rowniez nie chce wdychac waszych smrodow, wiec nam rowniez do tego. Wprowadza sie ktos i juz mowi zeby obecni mieszkancy sie wyprowadzili.
Możesz być pewien endrju że za domy zapłaciliśmy nie mniej niż TY mądralo i Twoje źródło informacji jest na pewno inne, bo zwyczajnie opowiadasz bzdury. A to że jest jumbo a nie kostka to deweloper o tym decyduje a nie mieszkańcy, zresztą co Ci do tego... Szczerze polecam wyprowadzić Ci się to Twoje wszystkie kłopoty znikną, a my nie będziemy mieć takich beznadziejnych sąsiadów... Pozdrawiam i życzę miłego dnia i proszę wylewaj swoje frustracje gdzieś indziej.
W takim razie mamy dwie odmienne informacje od źródła, gdyż podłączenie do kanalizacji byłoby możliwe, jednak trzeba by było przekopać się do rolniczej i zamontować pompę tłoczącą.
Rozumiem, że nowi mieszkańcy nie połasili się na tanie domy, które nie będą miały kanalizacji, czy też droga będzie wyłożona zwykłymi płytami yomb?
Powiedz proszę, nie przeszkadza ci, że na tak małej przestrzeni będzie tyle szamb i wszechogarniający smród? Wy na to się świadomie decydowaliście, wiec chyba nie przeszkadza, lecz dlaczego dotychczasowych mieszkańców będziecie tym smrodem raczyć?
Skoro tak bardzo pragniecie się podłączyć pod drogi obecnego osiedla rodzinnego, to dlaczego sami swoich dróg nie wyłożycie kostką? Każdy dołoży parę groszy i będziecie mieli ładne drogi wewnętrzne.
Cena czyni cuda. Chcecie wszystko jak najtaniej a to że inni przez to oberwą rykoszetem to was nie obchodzi.
Rozumiem, że nowi mieszkańcy nie połasili się na tanie domy, które nie będą miały kanalizacji, czy też droga będzie wyłożona zwykłymi płytami yomb?
Powiedz proszę, nie przeszkadza ci, że na tak małej przestrzeni będzie tyle szamb i wszechogarniający smród? Wy na to się świadomie decydowaliście, wiec chyba nie przeszkadza, lecz dlaczego dotychczasowych mieszkańców będziecie tym smrodem raczyć?
Skoro tak bardzo pragniecie się podłączyć pod drogi obecnego osiedla rodzinnego, to dlaczego sami swoich dróg nie wyłożycie kostką? Każdy dołoży parę groszy i będziecie mieli ładne drogi wewnętrzne.
Cena czyni cuda. Chcecie wszystko jak najtaniej a to że inni przez to oberwą rykoszetem to was nie obchodzi.
Szanowny Endrju,
wypowiadasz się w sprawie o której widać nie masz pojęcie.
To że mieszkańcy powstającego osiedla rodzinnego będą mieli szambo. nie wynika z tego iż zapłacili mniej za dom, czy połasili się na Twoje pieniądze z gminy, tylko z tego, że nie było takiej możliwości. Kanalizacja jest przeciążona i w tym momencie gmina nie ma pieniędzy na jej modernizację. Moje informacje są potwierdzone u źródła czyli w urzędzie gminy, a Ty opowiadasz jakieś rzeczy wyssane z palca byle tylko siać ferment.
wypowiadasz się w sprawie o której widać nie masz pojęcie.
To że mieszkańcy powstającego osiedla rodzinnego będą mieli szambo. nie wynika z tego iż zapłacili mniej za dom, czy połasili się na Twoje pieniądze z gminy, tylko z tego, że nie było takiej możliwości. Kanalizacja jest przeciążona i w tym momencie gmina nie ma pieniędzy na jej modernizację. Moje informacje są potwierdzone u źródła czyli w urzędzie gminy, a Ty opowiadasz jakieś rzeczy wyssane z palca byle tylko siać ferment.
Jakie ty brednie wypisujesz:) Jaśnie Pan się wprowadził i nie życzy sobie nowych sąsiadów. Wykup sobie chłopie 5 ha ziemi postaw na środku domek zbuduj do niego drogę i mieszkaj sobie sam. A skoro wykupiłes sobie 200 m2 działki to nie dziw się że ludzie dookoła robią to samo. I przepraszam ale nikt się jaśnie Pana nie będzie pytał czy może tam zamieszkać:) nie kupuje w tym miejscu domu ale jak czytam takie wypociny to nie wiem czy się śmiać czy płakać :)
do mieszkanki,
masz rację, jednak my kupowaliśmy domy by mieszkać w ciszy przy osiedlowych, prywatnych drogach. Księżycowa niestety taką nie jest i ma być jedną z głównych w Baninie. Walczycie przecież też o asfalt na niej.
Do tego my płaciliśmy za zrobienie dróg osiedlowych a ludzie próbują się teraz podłączyć pod to wszystko burząc się przy tym do obecnych mieszkańców a sami żałowali pieniędzy na swoje osiedle i położył im deweloper płyty.
Co do przejazdu Księżycową to wydaje mi się, że chętniej jeździmy jednak Pszenną do naszego osiedla.
Tak czy inaczej Tobie i sobie życzę spokoju i uśmiechu w naszym Baninie :)
masz rację, jednak my kupowaliśmy domy by mieszkać w ciszy przy osiedlowych, prywatnych drogach. Księżycowa niestety taką nie jest i ma być jedną z głównych w Baninie. Walczycie przecież też o asfalt na niej.
Do tego my płaciliśmy za zrobienie dróg osiedlowych a ludzie próbują się teraz podłączyć pod to wszystko burząc się przy tym do obecnych mieszkańców a sami żałowali pieniędzy na swoje osiedle i położył im deweloper płyty.
Co do przejazdu Księżycową to wydaje mi się, że chętniej jeździmy jednak Pszenną do naszego osiedla.
Tak czy inaczej Tobie i sobie życzę spokoju i uśmiechu w naszym Baninie :)
no cóż,
z tym hałasem to niestety tak jest, gdy powstają nowe domy ..
ja mieszkam na księzycowej i wszyscy zapierniczają moją ulicą, także zapewne mieszkańcy Waszego osiedla, i co mogę zrobić?
nic ..
w końcu kupując tam chałupę powinnam się z tym liczyć, tak samo jak mieszkańcy Pszennej i innych dróg...
z tym hałasem to niestety tak jest, gdy powstają nowe domy ..
ja mieszkam na księzycowej i wszyscy zapierniczają moją ulicą, także zapewne mieszkańcy Waszego osiedla, i co mogę zrobić?
nic ..
w końcu kupując tam chałupę powinnam się z tym liczyć, tak samo jak mieszkańcy Pszennej i innych dróg...
Witam
nie rozumiem nagonki jaka tu powstała na niejakiego Pana Michała. Czy nie ma on racji iż:
- przez nowych mieszkańców "rodzinnego 2" będzie smród od szamba? Chcąc kupić dom jak najtaniej będą mieli szamba, a wystarczyło doliczyć 1 000zł do każdego segmentu, zrobić przekop do rolniczej i podłączyć się pod kanalizację. Teraz liczą, że gmina za x lat ich podłączy z naszym pieniędzy. Dziękujemy wam za stworzenie niepowtarzalnego klimatu. Bez urazy do osób, które mają szambo, lecz innego wyjścia nie mają.
- zwiększą oni ruch samochodów na naszym osiedlu, przez co będą niszczyć nam drogę z kostki, za którą MY płaciliśmy a oni nie dali za nią ani złotówki, sami chcąc kupić dom po taniości, więc deweloper drogę na ich osiedlu wyłożył zwykłymi płytami yomb?
- znacznie zwiększą hałas w tej części Banina - szambowozy, imprezy by kontynuować oruńską tradycję, i dalsze tego typu atrakcje, które niosą się po całym osiedlu i wpłyną na komfort dotychczasowych mieszkańców.
Bardzo proszę o konkretne odpowiedzi w czym Pan Michał się mylił.
nie rozumiem nagonki jaka tu powstała na niejakiego Pana Michała. Czy nie ma on racji iż:
- przez nowych mieszkańców "rodzinnego 2" będzie smród od szamba? Chcąc kupić dom jak najtaniej będą mieli szamba, a wystarczyło doliczyć 1 000zł do każdego segmentu, zrobić przekop do rolniczej i podłączyć się pod kanalizację. Teraz liczą, że gmina za x lat ich podłączy z naszym pieniędzy. Dziękujemy wam za stworzenie niepowtarzalnego klimatu. Bez urazy do osób, które mają szambo, lecz innego wyjścia nie mają.
- zwiększą oni ruch samochodów na naszym osiedlu, przez co będą niszczyć nam drogę z kostki, za którą MY płaciliśmy a oni nie dali za nią ani złotówki, sami chcąc kupić dom po taniości, więc deweloper drogę na ich osiedlu wyłożył zwykłymi płytami yomb?
- znacznie zwiększą hałas w tej części Banina - szambowozy, imprezy by kontynuować oruńską tradycję, i dalsze tego typu atrakcje, które niosą się po całym osiedlu i wpłyną na komfort dotychczasowych mieszkańców.
Bardzo proszę o konkretne odpowiedzi w czym Pan Michał się mylił.
Dzień dobry,
Mieszkam na osiedlu rodzinnym już rok. Jeżeli chodzi o dewelopera to do momentu odbioru domu są wszyscy bardzo uprzejmi i uczynni, kontakt robi się bardzo ciężki po odbiorze domu i zgłoszonych usterkach. Oczywiście mają na ich usunięcie 30 dni i z większością się wyrobili choć ilość wykonanych połączeń do fachowców, którzy mieli usterki poprawić była ogromna. W związku z rękojmią w styczniu 2016 zgłoszone zostało kilka usterek np. pęknięta elewację od strony ogrodu i po żmudnych prośbach i groźbach przyszedł Pan i zapaciał byle jak pęknięcie twierdząc, że to się wyrówna. Zgłoszono ponownie aby poprawiona to co jest bo jest wykonane byle jak i pęknięcie nadal jest, gdyż fachowiec nie wykonał tego dobrze i mija ok. 3 miesięcy i nikt nie zgłosił się, aby to poprawić. Tak samo jest z kilkoma innymi usterkami. Pomijając kłopoty z deweloperem mieszka się bardzo przyjemnie choć zwróciłam uwagę, że sąsiedzi albo nie lubią innych albo nie widzą potrzeby ukłonienia się innym i powiedzenia zwykłego dzień dobry, mieszkałam w kilku miejscach i było to normalne, że wita się sąsiada a tutaj nic zupełnie nic jakby człowiek był niewidoczny, nie wiem z czego to wynika. Oczywiście są wyjątki i kilku miłych sąsiadów mamy :)
Mieszkam na osiedlu rodzinnym już rok. Jeżeli chodzi o dewelopera to do momentu odbioru domu są wszyscy bardzo uprzejmi i uczynni, kontakt robi się bardzo ciężki po odbiorze domu i zgłoszonych usterkach. Oczywiście mają na ich usunięcie 30 dni i z większością się wyrobili choć ilość wykonanych połączeń do fachowców, którzy mieli usterki poprawić była ogromna. W związku z rękojmią w styczniu 2016 zgłoszone zostało kilka usterek np. pęknięta elewację od strony ogrodu i po żmudnych prośbach i groźbach przyszedł Pan i zapaciał byle jak pęknięcie twierdząc, że to się wyrówna. Zgłoszono ponownie aby poprawiona to co jest bo jest wykonane byle jak i pęknięcie nadal jest, gdyż fachowiec nie wykonał tego dobrze i mija ok. 3 miesięcy i nikt nie zgłosił się, aby to poprawić. Tak samo jest z kilkoma innymi usterkami. Pomijając kłopoty z deweloperem mieszka się bardzo przyjemnie choć zwróciłam uwagę, że sąsiedzi albo nie lubią innych albo nie widzą potrzeby ukłonienia się innym i powiedzenia zwykłego dzień dobry, mieszkałam w kilku miejscach i było to normalne, że wita się sąsiada a tutaj nic zupełnie nic jakby człowiek był niewidoczny, nie wiem z czego to wynika. Oczywiście są wyjątki i kilku miłych sąsiadów mamy :)