Widok

skierowanie?

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Chcemy we wtorek rozpocząc nauki- chyba na ul. Czarnej. Poradźcie czy trzeba miec jakieś skierowanie czy coś takiego z własnej parafii? Bo wszyscy piszecie o jakiś kartkach na których zapisywana jest obecność- skąd mam je wziać?
Czy od mojego proboszcza czy dostanę na Czarnej?
A i czy te nauki tam są płatne?
Bo poradnictwo rodzinne ma nam zrobić nasz proboszcz- więc chodzi tylko o nauki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
helo aja - jak będziesz we wtorek to się spotkamy ;-) dostaniesz karteczkę już na czarnej, tylko trzeba powiedzieć księdzu przed spotkaniem, że takowej nie masz ;-) spoko ;-)

[img][url=http://www.TickerFactory.com/]
image
[/url]
[/img]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sorry że się wtrącam ale napiszcie mi ile trwają takie nauki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
4 tygodnie - 4 razy 1 godzina..no przynajmniej na czarnej :)

[img][url=http://www.TickerFactory.com/]
image
[/url]
[/img]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W Gdyni były 4 razy 2 godziny!!!!! :) Na koniec trzeba było wrzucić kasę na ofiare po ostatnich zajęciach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
4 spotkania na np. Czarnej-co tydzień we wtorek. Słuchasz różnych ludzi. Dodatkowo 3 spotkania z poradnictwa rodzinnego w Twojej parafi. Najlepiej zacząć je razem. Ponieważ na tych z poradnictwa będziecie rysować swój wykres. Przynajmniej jeden chcą żeby opisać wspólnie. My robiliśmy miesiąc tych zwykłych. I ostatnie spotkanie na poradnictwie rodzinnym mieliśmy po następnym miesiącu. Łącznie 2 miechy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a o czym rozmawia się na tym poradnictwie rodzinnym?podobno jest to bez sensu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czyli wnioskuję, że skierowania nie potrzebuję?
A co z opłatami?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My nie mielismy zadnego skierowania, ani zadnej innej kartki. Glupio nam bylo jak pod koniec nauk kazda para wyjela kartki a my nic... :) Ksiadz dal nam (bo mial w zapasie) jedna i podpisal ze nauki sie odbyly :). Poradnictwo odbylismy juz w innej parafii - przy podpisywaniu protokolu przedmalzenskiego ksiadz powiedzial ze mamy to nadrobic (bo nie mielismy) i od razu zadzwonil do pani, ktora sie tym zajmuje, wiec sie z nia umowilismy i to zalatwilismy najszybciej jak sie dalo.
No i wszystkie te "koscielne" sprawy z glowy... Na razie...

[img]image[/img]

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry