Widok
no jak widac opinie sa rozne na temat przeora i mikolaja. a szkoda. nie martwcie sie dziweczyny, w koncu nie tam zalatwiacie formalnosci wiec za wiele tych wizyt tam nie bedzie. dacie rade.
Ale mysle tez, ze skoro dominikanie, jako jedni z nielicznych daja slub ateistom to chyba nie sa tacy zli. Nie pisalabym o tym gdyby to nie byl autentyczny przypadek.
A z tego co wiem, w innych parafiach jest z tym problem.
Ale mysle tez, ze skoro dominikanie, jako jedni z nielicznych daja slub ateistom to chyba nie sa tacy zli. Nie pisalabym o tym gdyby to nie byl autentyczny przypadek.
A z tego co wiem, w innych parafiach jest z tym problem.
ja tez jestem wierząca i nie chce życ w grzechu,to dla mnie bardzo ważne ,poza tym u nas tak naprawdęświadek nie wierzy,moje kochanie sie przekonuje do wiary patrząc na mnie:)kiedys powiedział do swojego brata(świadek)"ja wiem,że cos w tym jest bo ona jest taka dobra przez ta jej wiarę"a teraz nawet powiedział ,że będziemy chodzic do kościółka:)
Mój Narzeczony wczoraj miał z tym zetknięcie w katedrze.
Z racji naszego specyficznego podejścia do religii katolickiej,poszliśmy na taki układ,że on będzie odgrywał rolę katolika a ja nie.No i biedak poszedł z tym do katedry,gdzie odbił się od zakonnicy, ktora mu zrobiła półtoragodzinny wykład na ten temat,że jak on tak może-niech się zastanowi,bo może zabronię mu dzieci wychowywać po katolicku,że nasze małżeństwo jest od samego początku "rozdarte" itp.Byłamn aż zła na siebie,że go w to wpakowałam...Zapisała nas na termin,ale chyba wolę to odkręcić,niż gdyby mieli się potem na mnie dziwnie patrzeć dająć ślub...tylko jak to zrobić???Chciałam,żeby byla ładna ceremonia,a wszyło na to,że mam na sumieniu to wszystko:-(
Z racji naszego specyficznego podejścia do religii katolickiej,poszliśmy na taki układ,że on będzie odgrywał rolę katolika a ja nie.No i biedak poszedł z tym do katedry,gdzie odbił się od zakonnicy, ktora mu zrobiła półtoragodzinny wykład na ten temat,że jak on tak może-niech się zastanowi,bo może zabronię mu dzieci wychowywać po katolicku,że nasze małżeństwo jest od samego początku "rozdarte" itp.Byłamn aż zła na siebie,że go w to wpakowałam...Zapisała nas na termin,ale chyba wolę to odkręcić,niż gdyby mieli się potem na mnie dziwnie patrzeć dająć ślub...tylko jak to zrobić???Chciałam,żeby byla ładna ceremonia,a wszyło na to,że mam na sumieniu to wszystko:-(
absolutnie nie zgadzam sie co do stwierdzenia iz przeor jest otwartym i cieplym czlowiekiem. Moim marzeniem bylo zawarcie zwiazku malzenskiego w Kosciele Sw Mikolaja ale potraktowano mnie i mojego narzeczonego tak iz przez kilka dni plakalam. Nie bede wchodzila w szczegoly ale przyznam ze wole zawrzec malzenstwo w gorszej oprawce ale w przyjaznej atmosferze. Mozliwe ze jest on prawym czlowiekiem, niestety ja mam bardzo zle wspomnienia...Pozdrawiem wszystkie forumkowiczki!
monia.
tak sie sklada ze ten przyjaciel o ktorym pisalam - ateista bedzie naszym swiatkiem. Bo moj narzeczony i on to najlepsi przyjaciele. moj narzeczony byl swiadkiem u niego i on teraz bedzie u nas.
Nie ma to znaczenia. Swiadek moze byc ateista. Pytalismy o to przeora na pierwszym spotkaniu. I jak to przeor powiedzial - swiadek tylko patrzy.
tylko troche przegiecie zeby szedl do spowiedzi. Nasz po prostu nie pojdzie do spowiedzi i nie przyjmie ciala chrystusa.
soltera
tak sie sklada ze ten przyjaciel o ktorym pisalam - ateista bedzie naszym swiatkiem. Bo moj narzeczony i on to najlepsi przyjaciele. moj narzeczony byl swiadkiem u niego i on teraz bedzie u nas.
Nie ma to znaczenia. Swiadek moze byc ateista. Pytalismy o to przeora na pierwszym spotkaniu. I jak to przeor powiedzial - swiadek tylko patrzy.
tylko troche przegiecie zeby szedl do spowiedzi. Nasz po prostu nie pojdzie do spowiedzi i nie przyjmie ciala chrystusa.
soltera
a co gdy świadek jest ateista?a mój narzeczony upiera sie ,że on musi byc świadkiem bo to jego brat(zreszta cała rodzina sie upiera )mimo iż nalegałam ,błagałam to nic to nie zmienia...na dodatek on żyje ze swoja żona po ślubie cywilnym tylko a chce iść do spowiedzi i nie mówic o tym...kurcze nie chcę wchodzic w związek zaczynając od grzechu:(
Witaj!
Moi przyjaciele mieli slub w Mikolaju w Gdansku. ona katoliczka a on ateista. Przeor nie robil problemow.
Padnie pytanie dlaczego Wam zalezy na slubie ale dominikanie ida zawsze na reke i nie robia problemow.
Moj narzeczony byl slwiadkiem na tym slubie.
Radze wybrac sie na roymowe z Przeorem. to stanowczy ale bardzo otwarty czlowiek.
Pozdro. Soltera
Moi przyjaciele mieli slub w Mikolaju w Gdansku. ona katoliczka a on ateista. Przeor nie robil problemow.
Padnie pytanie dlaczego Wam zalezy na slubie ale dominikanie ida zawsze na reke i nie robia problemow.
Moj narzeczony byl slwiadkiem na tym slubie.
Radze wybrac sie na roymowe z Przeorem. to stanowczy ale bardzo otwarty czlowiek.
Pozdro. Soltera