Widok

slub nie w swojej parafii

Łostowice Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
mam pytanie chcialabym wziasc slub w nie swojej parafii. czy ksieza z mojej parafii moga miec jakies ale? jak to zalatwic zeby nie robic problemu?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
powinnaś mieć zgodę ze swojej parafii- ja też mam ślub poza parafią :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ok ale nie robil zadnego ale w twojej parafii. mam pojsc i poprosic tylko o zgode?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To niestety nie takie proste, bo po pierwsze: płacić trzeba obu księżom :) A poza tym to wygląda to tak, że w Twojej parafii załatwiasz wszystkie formalności (tam idziesz z aktem chrztu, zaświadczeniem z USC itp) i ksiądz z Twojej parafii wystawia tzw. licencję (ale dopiero po zapowiedziach). Z tą licencją idziesz do kościoła, w którym odbędzie się uroczystość i tyle.

Oczywiście wszystko to zależy również od dobrej woli kapłana, bo ma on pełne prawo, żeby się nie zgodzić. W takim przypadku pozostaje Ci zameldowanie się na terenie parafii, w której chcesz brać ślub. :)

Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Albo pójście do parafii narzeczonego, gdzie mogą być bardziej przychylni ;P

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nasz ksiądz powiedział, że zrobi nam bez licencji :D dzisiaj spisaliśmy protokół i nadal nie ma z tym problemu:) a to jest ksiądz z wieeeeloletnim doświadczeniem, więc widocznie tak można:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wszystko zależy od parafii - nie zawsze trzeba płacić dwa razy, ja w swojej rodzinnej nie musiałam.

Podobnie jest z licencją - można ją wyrobić już w wybranym kościele.

Mi osobiście zmiana kościoła nie przyniosła żadnych trudności.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja nie płaciłam swojemu księdzu za wydanie zgody, nie miałam żadnego problemu, pytał tylko dlaczego taka decyzja i nic więcej; wszystko bez problemu załatwiłam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ani my ani nikt ze znajomych nie miał takich przejść jakie Wojciechu opisujesz!
U nas było tak że poszliśmy do mojej parafii, poprosiliśmy o zgodę zapłaciliśmy za to 20zł. Jakiś czas później poszliśmy z zapowiedziami, za nie też daliśmy 20 czy 30zł i nie było żadnego problemu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może ja po prostu mam szczęście do "urzędników w sutannie" :) Na szczęście mam to już prawie za sobą, lada dzień odbierzemy "licencję" i będziemy mogli spokojnie wziąć ślub :).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to wszystko zalezy od parafii i proboszcza, proboszcz mojej parafi nie wyrazil zgody abym brala slub gdzie indziej- powiedzial ze niegdy tej zgody nie daje wiec musiy isc do parafii narzeczonego uzyskac zgode wtedy z ta zgoda musimy jechac do parafii w ktorej bierzemy slub tam zalatwia sie reszte formalnosci spisuje sie protokół itd.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
midia - tak na prawdę nie moze ci odmówić...
ale myślę, że nim zaczniesz robić "dym" wokół tego co powiedział, to lepiej zacząć od póby załatwienia tej sprawy w parafii u narzeczonego...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas niestety sytaucja maluje sie w jeszcze czarniejszych barwach, bo oboje jesteśmy z jednej parafii:/ Proboszcz jest nieugiety, ale mamy już na niego sposób:P Pójdziemy razem z babcią mojego T. pobożną i jedną z ulubionych parafianek naszego proboszcza:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to nie róbcie tego u siebie tylko od razu idźcie do parafii, w której będziecie ślubować - może ksiądz zrozumie i nie będzie wymagał licencji?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fajnie by było, ale nawet na to nie licze już. Księża cały czas trąbią z ambony o młodych grzesznikach mieszkających razem i wogóle, a jak już chcą zalegalizować związek to pojawiają się problemy, które sami tworzą:/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
właśnie!!
a słuchajcie taka sprawa: mieszkam z moim J juz 2 lata, ale się nie przemeldowywałam... gdzie jest moja parafia? Tam gdzie mieszkałam z rodzicami czy tu gdzie teraz mieszkam co by oznaczało że mamy wspólną parafię?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
perfectangel - tam gdzie na kolędzie ksiądz cię w kartotekę wpisał
tzn musisz się dowiedzieć, czy u twoich rodziców ksiądz cię "wykreślił" z kartoteki, czy nie...
np. u nas mój A. mieszka u mnie, ale u niego ksiądz go nie wykreślił z kartoteki i korzystamy z tego twierdząc, że jego parafia, to tamta a nie gdańska (w tym roku nasz gdański ksiądz go wpisał do kartoteki, ale mu powiedzieliśmy co i jak i powiedział, że skoro tam też jest wpisany, to niech załatwia, że niby z tamtej parafii jest) - nie wiem, czy nie namieszałam

generalnie parafia jest tam gdzie mieszkasz (nie liczy się meldunek) - praktycznie, tam gdzie jesteś na kolędzie - bo tylko wtedy księża są w stanie zmienić info o tobie (o ile wcześniej sama się przy tym nie zakręciłaś)

ja bym obstawiała parafię rodziców, o ile oni przy kolędzie wyraźnie księdzu nie powiedzieli, że już u nich nie mieszasz...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my kolędy nie przyjmujemy... więc o moim pobycie tu nikt z księży nie wie... ale za to w tym roku przypadkowo trafiliśmy oboje na kolędę do moich rodziców, więc zapewne jestem tam dalej wpisana... trochę szkoda, bo jakbyśmy mieli wspólna parafię to koszty by się trochę ucięły o zapowiedzi ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiesz, zawsze dla tych 10-20zł za zapowiedzi możesz pójść i się zgłosić do nowej parafii, że się wprowadziłaś;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chociaż, może skoro mój A. jest dwuparaialny, to zapowiedzi razem damy... taniej wyjdzie;P tylko teściowa byłaby zła, ze u nich na wiosce nie będzie zapowiedzi w kościele o nas;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry