Widok
Jusiu, aj jeszcze nic nie mam uistalonego oprocz daty (co tez jest wazne). Po 1. cche, aby ten dzien byl wyjatkowy i perfekcyjny w kazdym calu - dlatego wszytsko chce zaplanowac z glowa. Zanim na cokolwiek sie zdecyduje musze to 100 razy przemyslec. Poza tym jestem swieza narzeczona i jak narazie nielwiee wiem i sie orientuje - nie cche, aby ktkolwiek mnie "nabil na butelke". jakby tego bylo malo, nie jestem w Posce, tylko zagranica i interent jest jedynym lacznikiem. Oczywisce jest rodzibna w Poslce i kolezanki, ktore sa mlodymi mezatkami i sluza rada. Ale mimo to ja chce po swoijemu :)) W koncu to wielkie dzien, na ktory kazda dziewczyna czeka od dziecinstrwa, marzac jak on bedzie wygladal. Dletego tez ciesze sie, ze mam tyle czasu na to wszytsko.Ozcywscie mam juz pewne szczegoly wymyslone i wymarzone....musze tylko znalezc odpowiednie osoby, czy tez formy, ktore spelnia moje oczekiwania :)))
Warto warto czekać! Mam nadzieje, że szybko nam zleci! A co do siostry to byłoby miło jakby się okazało, że mam siostrunie bo jestem jedynaczką :-) A Ty już masz coś ustalone oprócz magicznej daty? Ale zauważyłam, że jednak mało jest ludzi chętnych na ślub w 2007 :-( no cóż może jeszcze ktoś się do nas dołączy!!! Trzeba nagłośnić jeszcze ten wątek :-)Pozdrawiam mocniutko!!!
moze Ty jestes moja siostra blizniaczka o ktorej nie wiem :)))) heheh bo taks amo bylo ze mna. Tez chcialam znalezc date, ktora bedzie oryginalna i utkwi w pamieci. I tez tak samo jak Ty zazdroszcze tym , ktorerzy juz w przyszlym roku biora slub, ale warto czekac :))) A nasi przyszli mezowie, napewno nigdy nie zapomna o rocznicy slubu bo w koncu data prosta :)))
Witam Asienka! 7 to moja ulubiona cyferka:-) Zresztą mojego narzeczonego też! I podobno 7 przynosi szczęście i mam nadzieje, że tak bedzie! Pomyślałam sobie, że musze wymyśleć jakąs date która wszystkim utkwi w pamięci! Jak zobaczyłam, że 07-07-07 akurat wypada w sobotę to już nie było mowy o innej dacie!!! Mam tylko nadzieje że szybko ten czas zleci! Bo troche zazdroszcze tym którzy biorą ślub w 2006! No ale cóż poczekamy! Też myśle że warto :-) Buziaki