Widok
śluz w kupce
porażka. dzisiaj dwa wielkie glutki śluzu w kupce. mimo mojej rygorystycznej diety. Pediatra kazała przejść na sztuczne mleko. siedzę i wyję. chciałam bardzo karmić ją cyckiem do końca piątego miesiąca, a nie udało mi się nawet całego jednego...
czy Waszym dzieciaczkom zdarzał się śluz w kupce?
pediatra powiedziała, że jeśli przejście na sztuczne nic nie da, może to oznaczać, że mała ma problemy z wchłanianiem pokarmu, ale taką diagnozę można postawić tylko po pobycie w szpitalu!!!!!!!!!!
czy Waszym dzieciaczkom zdarzał się śluz w kupce?
pediatra powiedziała, że jeśli przejście na sztuczne nic nie da, może to oznaczać, że mała ma problemy z wchłanianiem pokarmu, ale taką diagnozę można postawić tylko po pobycie w szpitalu!!!!!!!!!!
we wtorek byliśmy u pediatry - wyłączyła mi parę produktów z diety, ale kazała pić mleko (wcześniej odstawiłam cały nabiał) i odstawić małej esputicon. i dziś rano Majka już zaczęła mi się prężyć. A ta kupka to już mnie całkiem dobiła.
Zastanawiam się czy to nie nietolerancja laktozy. Mała ma jeszcze wysypkę na klatce piersiowej - mnóstwo małych krosteczek z białymi główkami - i widzę że od wczoraj się zaostrzyła.
Właśnie podałam jej NAN - wyżłopała 60ml i zasypia u Maćka na ramieniu zamiest beknąć...
Do jutra pokarmię ją sztucznym i zobaczę jak to skutkuje.
A nabiał odstawię i w piątek wracam do cycka... zobaczymy...
Zastanawiam się czy to nie nietolerancja laktozy. Mała ma jeszcze wysypkę na klatce piersiowej - mnóstwo małych krosteczek z białymi główkami - i widzę że od wczoraj się zaostrzyła.
Właśnie podałam jej NAN - wyżłopała 60ml i zasypia u Maćka na ramieniu zamiest beknąć...
Do jutra pokarmię ją sztucznym i zobaczę jak to skutkuje.
A nabiał odstawię i w piątek wracam do cycka... zobaczymy...
Aga spokojnie !
ja skonsultowałabym to z innym pediatrą...
Marta też robiła kupki ze śluzem! raz pielucha była cała w zielonym śluzie
pediatra kazała odstawić mleko i wszystko to gdzie może się znajdować, włącznie z wędliną, parówkami, bułkami itp
po pierwsze to normalne, że czasami zdarza się kupka ze śluzem gdy karmisz piersią
po drugie dla spokoju, jeżeli jest tak po każdym karmieniu, zrób posiew kupki - ja robiłam w laboratorium brussa koszt 35 zł, no i badanie moczu
mała ładnie przybiera, także wszystko pewnie gra !
wysypka może to ta hormonalna .... ?!
spokojnie, poczytaj też wątek problemy z kupką na drugim forum
ja skonsultowałabym to z innym pediatrą...
Marta też robiła kupki ze śluzem! raz pielucha była cała w zielonym śluzie
pediatra kazała odstawić mleko i wszystko to gdzie może się znajdować, włącznie z wędliną, parówkami, bułkami itp
po pierwsze to normalne, że czasami zdarza się kupka ze śluzem gdy karmisz piersią
po drugie dla spokoju, jeżeli jest tak po każdym karmieniu, zrób posiew kupki - ja robiłam w laboratorium brussa koszt 35 zł, no i badanie moczu
mała ładnie przybiera, także wszystko pewnie gra !
wysypka może to ta hormonalna .... ?!
spokojnie, poczytaj też wątek problemy z kupką na drugim forum
dzięki dziewczyny - podpytałam Elizę troszkę, a w zasadzie to ona sama napisała :)
wczoraj od 17.00 do dziś rano podawałam małej sztuczne mleko (NAN 1 ACTIVE), ale i tak prężyła się strasznie i widać było, że się bidulka męczy. nie wiem czy po tym sztucznym mleku, czy jeszcze po moim wczorajszym karmieniu.
dziś od rana znów na cycku (pediatra pewnie mnie jutro przeklnie), zaliczyliśmy dwie kupki - jedna taka jajecznicowata, (wyszła sama), a druga już gęsta - po samym sztucznym mleczku (z pomocą termometru). Nie wiem czy śluzowate czy nie, chyba już nie umiem tego ocenić. Maciej zawiózł ją do badania i zobaczymy co w poniedziałek wyjdzie.
Wysypka na klacie u Młodej nie ginie - raz jest taka mniej zaogniona, raz więcej, ale wczoraj wieczorem zauważyłam też trochę tych krostek na ramionkach i pleckach :(( czytałam, że to może być od uczulenia na mleko krowie. Zastanawiam się właśnie - NAN chyba też na krowim mleku robiony???
A Mała rozregulowała się zupełnie - za dnia nie śpi prawie wcale, w nocy znośnie, ale i tak budzi się na dwa karmienia.
Jak tak dalej będzie, to będę wyglądała jak zombie, a żeby zrobić jakieś zakupy będę ją w nocy ładować do fotelika i jechać do Tesco. Może to i dobrze - w nocy mało ludzi - niczym jej nie zarażą a i mojego upiornego wyglądu się nikt nie przestraszy.
ogólnie nastrój do bani. zazdroszczę wszystkim mamom, którym macierzyństwo upływa z uśmiechem na twarzy, bo mi jakoś do śmiechu nie jest.
wczoraj od 17.00 do dziś rano podawałam małej sztuczne mleko (NAN 1 ACTIVE), ale i tak prężyła się strasznie i widać było, że się bidulka męczy. nie wiem czy po tym sztucznym mleku, czy jeszcze po moim wczorajszym karmieniu.
dziś od rana znów na cycku (pediatra pewnie mnie jutro przeklnie), zaliczyliśmy dwie kupki - jedna taka jajecznicowata, (wyszła sama), a druga już gęsta - po samym sztucznym mleczku (z pomocą termometru). Nie wiem czy śluzowate czy nie, chyba już nie umiem tego ocenić. Maciej zawiózł ją do badania i zobaczymy co w poniedziałek wyjdzie.
Wysypka na klacie u Młodej nie ginie - raz jest taka mniej zaogniona, raz więcej, ale wczoraj wieczorem zauważyłam też trochę tych krostek na ramionkach i pleckach :(( czytałam, że to może być od uczulenia na mleko krowie. Zastanawiam się właśnie - NAN chyba też na krowim mleku robiony???
A Mała rozregulowała się zupełnie - za dnia nie śpi prawie wcale, w nocy znośnie, ale i tak budzi się na dwa karmienia.
Jak tak dalej będzie, to będę wyglądała jak zombie, a żeby zrobić jakieś zakupy będę ją w nocy ładować do fotelika i jechać do Tesco. Może to i dobrze - w nocy mało ludzi - niczym jej nie zarażą a i mojego upiornego wyglądu się nikt nie przestraszy.
ogólnie nastrój do bani. zazdroszczę wszystkim mamom, którym macierzyństwo upływa z uśmiechem na twarzy, bo mi jakoś do śmiechu nie jest.







