Widok
U nas tez pojawil sie taki problem ( ale my slub mamy dopiero za 8 miesiecy) Mój narzeczony zrezygnowal z wojska , na rzecz nauki ale po nauce ma w planach wstąpić do policji -marzenie i tradycja w rodzinie wiec zapewne na jakis czas tez mi ucieknie, ale przeciez przed nami cale zycie, wiec kilka miesiecy dam rade i juz sie na to nastawiam.Moj tata jest marynarzem wiec jakos chyba umiem walczyc z tesknota za bliska osoba, choc uczucia troszke rozne do tych dwoch osob :) Trzymaj sie :)
Sylvia dasz rade. Mojego narzeczonego nie bylo od lipca do listopada zeszłego roku, później wrócił na 1,5 miesiąca i od połowy grudnia znów go nie ma. Wróci dopiero w maju. A ja mam jeszcze gorzej bo przez ten czas właściwie nie mamy kontaktu:( Też na początku myślałam że nie dam rady ale teraz juz wiem ze można to wytrzymać (choc czasami jest ciężko). Ale naprawdę, wierz mi, są tez dobre strony takich rozstań;)



