Widok
Mirenę miałam rok. Musiałam wyjąć, ponieważ to co mi się działo, to jakiś koszmar był. Poerwsze pol roku magiczne bo zero miesiączki (założyłam w trakcie karmienia piersia) I choćby najmniejszych dolegliwości. Potem się zaczęło. Wypadanie włosów w koszmarnych ilościach, waga w górę a do tego bardzo swędząca i ropiejąca wysypka na plecach. Dokładnie między łopatkami blisko karku. Straszne po.prostu. Długo czytałam i szukałam informacji na ten temat bo nie chcialam zmarnować pieniędzy. Wkładka kosztowała mnie 500zl i założenie dokladnie tyle samo wiec tysiaka bym wrzuciła do smieci. No i znalazlam jakieś forum, na którym pewna dziewczyna opisala dokladnie to, co mi się działo z ciałem. Byłam w szoku. Wyjelam wkładkę u lekarza (nie bolało ani troche), po około 2-3 miesiącach plecy nie były już tak dokuczliwe, ale na efekty jeszcze musialam poczekać. Minęły już prawie 2 lata od wyjecia wkładki i w końcu mam gładkie plecy, wlosy na miejscu i wagę w normie. Nigdy nie wrócę do wkładki, bo jest nie dla mnie. Jestem wściekła na lekarza bo nie zrobił mi badań czy akurat ta wkładka jest dla mnie. Kasa w błoto, dużo nerwów, specyfików do ratowania tego co się we mnie psuło... Mój mąż zrobil wasektomię i jest ok. Mireny nie polecam
Moja gin, która zakładała mi Mirenę, odebrała 3 porody ze spiral miedzianych. Ich działanie polega na tym, że doprowadzają do małego stanu zapalnego w macicy i ten stan zapalny wpływa na niezagnieżdżanie się komórki jajowej. Mirena jest hormonalna, uwalnia małą dawkę hormonów i te zapobiegają ciąży.
Ja zaszłam ze spirala po 3 latach, na szczęście urodziłam piękne, zdrowe dziecko bo spirala nie kolidowała tylko się gdzieś w bezpiecznym miejscu ułożyła. Najgorszy jednak jest fakt ze spirala miała wypaść przy porodzie a ona sobie tam została ( nie spełnia już oczywiście swoich cech antykoncepcyjnych.) i teraz czeka mnie dodatkowo zabieg usunięcia histeroskopowo tej wkładki.. nie polecam
hej ja po pierwszej ciazy jakies 4miesiace po miałam założona spirale koło dwóch lat kontrole mialialam co 5miesiecy usg czy wszystko dobrze.teraz wyjełam w lutym a w maju juz byłam w ciazy bo trzeba odczekac 2,3miesiace.bylam bardzo zadowolona i napewno teraz jak urodze załoze znowu,poco sie truc tabletkami
kobietom które nie rodziły nie zakłada się spirali, tzn. nie powinno się zakładać...
ja też się zastanawiałam nad spiralą bo mam już 2 córki, ta młodsza ma 2,5 miesiąca. więcej dzieci już nie planuję i chciałam się dobrze zabezpieczyć... tabletki brałabym pod uwagę w ostateczności...
ale rozmawiałam w ginekologiem i chyba nie dla mnie spirala bo w sumie wszystkie mają dodatek miedzi a ja na miedź jestem uczulona :/ tzn. jak np. nosze kolczyki czy obojętnie jaką biżuterię, zegarek inny niż złoto lub srebro to mam zaraz mega uczulenie :/ dziurki w uszach ropieją, a tak gdzie skóra styka się z metalem mam krostki :/
więc gin stwierdził, że jest duże prawdopodobieństwo, a nawet jest pewny, że mój organizm by tą wkładkę odrzucił :/
ja też się zastanawiałam nad spiralą bo mam już 2 córki, ta młodsza ma 2,5 miesiąca. więcej dzieci już nie planuję i chciałam się dobrze zabezpieczyć... tabletki brałabym pod uwagę w ostateczności...
ale rozmawiałam w ginekologiem i chyba nie dla mnie spirala bo w sumie wszystkie mają dodatek miedzi a ja na miedź jestem uczulona :/ tzn. jak np. nosze kolczyki czy obojętnie jaką biżuterię, zegarek inny niż złoto lub srebro to mam zaraz mega uczulenie :/ dziurki w uszach ropieją, a tak gdzie skóra styka się z metalem mam krostki :/
więc gin stwierdził, że jest duże prawdopodobieństwo, a nawet jest pewny, że mój organizm by tą wkładkę odrzucił :/
spróbuj zadzwonić do dr Piotra Zabula http://www.zabul.pl/index.php?page=kontakt. Mi zakładał spiralę ponad pół roku po cesarce. Młody i bardzo miły lekarz na wszystkie pytania odpowiada wyczerpująco i tak długo aż wszystko zrozumiesz.