Widok
ja chyba pojde gdzies tu w Sopocie bo mam najblizej , ewentualnie na starym miescie w gdanssku bo to kolo mojego Grzeska, Gabcia czy gabolek , gabi gabrysia to i tak ja wiec sie Monis nie przejmuj.
Tak mysle sobie ze lepiej chyba do jakiegos mlodego ksiedza.... co wiecej rozumie ....
a co do celibatu probowalismy po naukach wprowadzic... ale jakos tak nam kiepsko wyszlo ;)
Tak mysle sobie ze lepiej chyba do jakiegos mlodego ksiedza.... co wiecej rozumie ....
a co do celibatu probowalismy po naukach wprowadzic... ale jakos tak nam kiepsko wyszlo ;)
Gabolek
w Sopocie, to właśnie myślę, że tam koło urzędu będzie ok.. Nam ksiądz na kolędzie kazał się wyprowadzać od siebie, więc trochę trauma;)
Ja mam więcej "ale" do kościoła i nie zapominam, że te zasady wymyślili ludzie, a nie Bóg. Przykładowo: celibat księży został wprowadzony, aby dzieci duchownych nie dziedziczyły majątku kościelnego. Gabolek, pamiętasz to z historii u Kłącza? :)
w Sopocie, to właśnie myślę, że tam koło urzędu będzie ok.. Nam ksiądz na kolędzie kazał się wyprowadzać od siebie, więc trochę trauma;)
Ja mam więcej "ale" do kościoła i nie zapominam, że te zasady wymyślili ludzie, a nie Bóg. Przykładowo: celibat księży został wprowadzony, aby dzieci duchownych nie dziedziczyły majątku kościelnego. Gabolek, pamiętasz to z historii u Kłącza? :)
tak , co racja to racja ..... pamiętam....
a mysle ze samo to ze chcemy wziac slub przed Bogiem jest swoistym postanowieniem poprawy :) prawda??
ja szczerze myślę że jak sie wyprowadzę z Sopotu to i tak tu będę jeździć na mszę bo nie ma jazd politycznych i tym podobnych ... a u narzeczonej mojego brata to ksiądz czyta "abonament " w kościele... czyli kto ile dał a kto nie dał albo dał za mało ... nie do uwierzenia ... a jednak....
a mysle ze samo to ze chcemy wziac slub przed Bogiem jest swoistym postanowieniem poprawy :) prawda??
ja szczerze myślę że jak sie wyprowadzę z Sopotu to i tak tu będę jeździć na mszę bo nie ma jazd politycznych i tym podobnych ... a u narzeczonej mojego brata to ksiądz czyta "abonament " w kościele... czyli kto ile dał a kto nie dał albo dał za mało ... nie do uwierzenia ... a jednak....
podam Ci skąd zachwyt - po raz pierwszy usłyszałam z ambony, że ludzie tak się koncentrują na swojej religijności, że im przeszkadza w modlitwie płacz dziecka w kościele. Dużo by opisywać, ale powiedział też, że przychodzi do niego pani po aborcji i od wielu lat spowiada się z aborcji. A Bóg już jej wybaczył - teraz ona sama powinna również sobie wybaczyć. Dla mnie to jest logiczne i zgodne z naukami Kościoła, ale żeby tak wprost z ambony? tego jeszcze nie było;)
nulka... moja ziomalka normalnie
tam są dwa kościoły obok siebie
wiem że jeden z nich to św. Józefa
skromny, nikt nie jeździ super brykami i nie odprawia mszy z kilosami złota na sobie .. czyli tak jak ja sobie wyobrażam kościół
fakt że chadzam do kościoła uuu... żeby nie skłamać raz w roku może
ale jak już to tam, choć nie jestem z centrum
Obawiam się jednak tak czy siak...
Myślicie że co będzie jak powiem że byłam u spowiedzi 13 lat temu?
a jak zacznę moją "listę" ...ojej.. moja mama się ze mnie śmieje żebym spisała ją na papierze toaletowym to może miejsca starczy :)
tam są dwa kościoły obok siebie
wiem że jeden z nich to św. Józefa
skromny, nikt nie jeździ super brykami i nie odprawia mszy z kilosami złota na sobie .. czyli tak jak ja sobie wyobrażam kościół
fakt że chadzam do kościoła uuu... żeby nie skłamać raz w roku może
ale jak już to tam, choć nie jestem z centrum
Obawiam się jednak tak czy siak...
Myślicie że co będzie jak powiem że byłam u spowiedzi 13 lat temu?
a jak zacznę moją "listę" ...ojej.. moja mama się ze mnie śmieje żebym spisała ją na papierze toaletowym to może miejsca starczy :)
ja byłam ostatni raz jak byłam bierzmowana;)))
i muszę powiedzieć że ostatni raz byłam ... 15 lat temu:))
a 2... to oprócz współżycia z narzeczonym to nie wiem jakie grzechy mam mówic... bo tak:
nie kradnę
nie cudzołożę...
nie zabijam
nie biję
to ma mówić:
nie chce mi się czasem pozmywać naczyń po obiedzie;))
i muszę powiedzieć że ostatni raz byłam ... 15 lat temu:))
a 2... to oprócz współżycia z narzeczonym to nie wiem jakie grzechy mam mówic... bo tak:
nie kradnę
nie cudzołożę...
nie zabijam
nie biję
to ma mówić:
nie chce mi się czasem pozmywać naczyń po obiedzie;))
no u mnie to tez jakoś około 10 lat, a teraz nie ma sensu iść, bo współżyję z narzeczonym i mogę nie dostać rozgrzeszenia. Powiedzmy, że żałuję tego grzechu, ale i tak będę to robić po tej spowiedzi do pierwszej spowiedzi przed ślubem - ja czekam na pierwszą spowiedź przedślubną i najwyżej ksiądz wyjdzie z konfesjonału:)
jak to po co??:) bo tak trzeba;))
no fakt fakt... po co ten kościelny, ale przed Bogiem to dla wierzących osób jest na pewno takie jakby bardziej zobowiązujęce. nie umiem tego okreslić i nie chciałabym deprecjonować ślubu cywilnego, ale kościelny wydeje mi się taki bardziej podniosły... no i przed Bogiem.
zresztą z nauk u Dominikanów wyniosłam, że współżycie to wcale nie aż taki grzech straszny. ludzie się kochają i cóz... takie życie. chyba lepiej że się kochają psychicznie i fizycznie, niż gdyby sie nie kochali wogóle!!
niestety Kościół dalej trzyma stronę, że współżyce jest tylko po to, żeby robić dzieci... inaczej to grzech. Na szczęście na moich naukach takich herezji nikt nie głosił...wręcz przeciwnie;)
no fakt fakt... po co ten kościelny, ale przed Bogiem to dla wierzących osób jest na pewno takie jakby bardziej zobowiązujęce. nie umiem tego okreslić i nie chciałabym deprecjonować ślubu cywilnego, ale kościelny wydeje mi się taki bardziej podniosły... no i przed Bogiem.
zresztą z nauk u Dominikanów wyniosłam, że współżycie to wcale nie aż taki grzech straszny. ludzie się kochają i cóz... takie życie. chyba lepiej że się kochają psychicznie i fizycznie, niż gdyby sie nie kochali wogóle!!
niestety Kościół dalej trzyma stronę, że współżyce jest tylko po to, żeby robić dzieci... inaczej to grzech. Na szczęście na moich naukach takich herezji nikt nie głosił...wręcz przeciwnie;)