Widok

studia zaoczne!!

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
wiem dziewczyny ze to nie bedzie na temat, ale na was zawsze mozna liczyc:)))

mam kłopot zeby zdecydowac sie na szkole, jedna jest Wyzdza Szkoła Finansów i Rachynkowosci w Sopocie, i tu chciałabym isc na zarządzanie finansami, natomiast drugą szkoła jest Wyzsza Szkoła Zarządzania na Zabiance i tu na ubezpieczenia.

moze jest tu ktos kto jest albo był studentem której z tych szkoł?????? prosze dziewczynki bardzo pomozcie, nie chodzi tak bardzo o kierunek, ale przedewszystkim o szkole, czy jest godna polecenia.z góry dziekuje wam bardzo:))) Natalia

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gdyby mi nie zależało i gdybym nie miała ambicji to w ogóle nie szłabym na zadne studia ale myslę, ze to akurat jest jasne. Problem to nie to czy chcesz się wogle uczyć czy też nie i czy wogle coś z tych studiów wyniesiesz ale ILE wyniesiesz i jakiej jakości będzie Twoja wiedza.
Żeby było jasne - nie jestem przeciwna uczelniom prywatnym, ale nikt mi nie powie ze ktoś dobrowolnie, całkowicie z własnej woli będzie się uczył tak ciężko w domu jak studenci np. na AM tylko dlatego ze chce coś umieć, nie przymuszomy cięzkimi egzaminami.
ania basterd
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hmm.. uczę się dobrowolnie.. ciężko, bo nie wiem, co może mnie spotkać na egzaminie, mimo, iż wiem, że to, co umiem np. w tej chwili jest wystarczające by zdać.. ale 3 jakoś mnie nie satysfakcjonuje.....
I znam osoby, które również tak myślą.. więc nie mierz wszystkich swoją miarą… - bez urazy. Wiadomo ludzie ucz się by zdać, uczą się by umieć, ale też dużo uczy się dla siebie!
Z drugiej strony chyba nie można porównywać kierunków AM z kierunkami na UG.. wiadomo, że są kierunki uważane za bardzo ciężkie i takie które są lżejsze w nauce ..
Mimo, że studiuję zaocznie nie wyobrażam sobie uczenia się tylko z notatek, które zebrałam z wkładów.. przecież, cała filozofia studiowania opiera się na tym by zajrzeć, studiować książki i to nie jedną czy dwie!? Może się mylę .. może inaczej rozumuję studia..

PS. temat tych rozważań tych schodzi z pierwotnego toru ..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jest róznica.
Ja studiowałam przez 5 lat dziennie na UG i było super. Co najważniejsze czułam sie jak studentka, która przez wykładowców jest traktowana jako ktos kto chce sie rozwijac, odkrywac cos nowego.
Teraz pracuje i studiuje zocznie w szkole prywatnej.
I to jest masakra. Tego nie mozna nazwac studiami. Nie mowie, ze niczego sie nie naucze i nic nie trzeba robic. To jest po prostu droga do zdobycia papierka. Tak traktuje to wiekszosc studentów i wykladowców.
I pierwsze pytanie gdzy chcesz sie czegos dowiedziec w dziekanacie: " a ma pani zapłacone?"
a co do opinii wykladowców na temat studentów szkół prywatnych- to prawda. zreszta podbnie wyrazają sie o studentach studiów zaocznych,uczelni państwowych także.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiesz co, nie kłóćmy się, bo nie ma o co.
Każde studia są inne. Ja jestem po dziennym prawie i zaocznej polonistyce, oba kierunki studiowałam jednoczesnie na UG i na kazdym kierunku zupelnie inny tryb nauki. Nie musisz mi pisać o co chodzi w studiowaniu, bo myslę, że trochę o tym wiem. I nie uczyłam sie tylko z notatek, mozesz mi wierzyć.
Ja przyjmuje Twoje zdanie do swojej wiadomosci, nie musisz się od razu denerwować:))) Cieszę, się, ze Twoje studia dają Ci tyle satysfakcji, chyba to jest najwazniejsze:))
ania basterd
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i o to chodzi :)) dajmy już spokój
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
następną kwestią jest rowniez fakt, że niektóre (szczególnie duże firmy) nie akceptują dyplomu z prywatnych uczelni.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam skonczona szkole prywatna WSTiH w Gdansku, teraz ide na licencjat prywatny do PWSH (pedagogika) gdyz poczulam powolanie do bycia pedagogiem... chcialam isc oczywiscie bardziej na UG , bo tez traktuje studia jako miejsce zdobywania wiedzy a nie zaliczania przemdiotw ale problem tkwi w tym ze na UG jest konkurs swiadectw na pedagogike, a ja mam kiepska srednia z liceum bo mialam tam strasznie wysoki poziom i nieraz 3 z mokjego LO odpowiadala 5 z innej szkoly (porownywalnie jak ptrywatna szkola do panstwowej)... gdyby byl egzamin-oczywiscie ze bym tam zdawala, i w zeszlym toku podobno na wczesna edukacje byl egzamin ale teraz jets konkurs swiadectw a ja ze srednia moze ok 3,2 nie mam zadnych szans :-( Stad tze szkola pryuwatna licencjat- ale jedna z najlepszych w trojmiescie bo Biskupia gora jest podobno szkola na zasadzie nie uzcysz sie a masz 5... w PWSH tzreba jednak pozakuiwac zeby zdac. Ale maguistra chce robic juz na uniwersytecie, tez srednia ocen ale z licencjatu a jak sie dobrze postaram te 3 lata mam sanse i bede pania mgr z UG :) I tak pytaja o ostatni tytul a nie pierwszy... ale mimo ze skonczylam szkole prywatna tez uwazam ze wiekszosc studentow ma tam olewajski stosunek, i mimo ze sie nie ucza wcale, ida w ciemno ,maja nawet 4 i 5... a wykladowcy oceniaja inaczej nzi na panstwowych., pzoa paroma wyjatkami oczywiscie. Ja jednak podchodze do tego inaczej, i ucze sie ponad to co musze, nie satysfakconuje mnie 3(ktora jest zreszta moja najgorsza ocena w tej szkole),a walcze i zakuwalam na 5...tym sposobem mam stypendium po raz drugi... a wiedza zostala ,na pewno duzo wieksza niz tych ktorzy jechali na dciagach a nie wiedzy.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
slonko to wcale tak nie jest, ze liczy sie tylko magisterka, gdyz Magisterskie studia z zakresu pedagogiki sa tylko o specjalnosci ogolnej(co nic ci nie daje, procz tytulu), a wiec wszedzie gdzie bedziesz szla do szkoly, przedszkola itd beda sie pytac o specjalnosc, dopiero potem o to, gdzie robilas magistra, owczem tytul mgr jet wazny, ale najwazniejsza jest specjalonosc.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzieki za wasze wypowiedzi...musze powiedziec ze byłam na dziennych studiach na UG (konkretnie chemia). w liceum myslałam ze chemie bardzo lubie i nie bede miec problemów, zdawałam mature z chemi i biologi, jednak dosyc szybko bo juz pod koniec pierwszego semestru stiwredziałam ze tak naprawde lubic chemie a umiec ja i pasjonowac sie ja to zupełnie co innego. dlatego tez szybko zrezygnowałam...z tego co zaobserwowałam na wydziale chemi UG, to była jedna wielka walka, kiedy okazało sie ze badz co badz połowa ludzi musi odpasc bo na laborki jest okresliona liczba miejsc.
mało znam ludzi którzy po skonczonych studiach, czy na UG,PG czy prywatnych uczelniach pracuja w swoich wyuczonych zawodach :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale dziekuje wam bardzo za wyrazenie swoich opini:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No niestety, ja nie mam wyboru,nawet zebym chciala isc na ta specjalnosc tez na licencjackie (a bardzo chce) nie dostane sie z powodu slabej sredniej...zostaje tylko prywatna a na UG co najwyzej mgr... :-(

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry