Widok
A ja nigdy nie cierpiałam trenów i nie podobały mi się "ogony" , które tylko zmiatają ziemię. Jednka moja sukienka Agnes ma takie malutkie przedłużenie i sama będę więc wystepować w roli miotły, nie chcę jej skracać, bo jest ładnie uszyta. Ponoć tren optycznie wydłuża i ci za tym idzie wyszczupla sylwetkę.
Tren jest super ale moim zdaniem do kościoła tylko. Więcej czasu jednak się spędza na zabawie i jest krótko pisząc upierdliwy. Jest też mało wzorów sukien ślubnych gdzie już podpięty tren na guziki czy inaczej ładnie wygląda . Ja raczej wolę welon 5 metrowy niż co prada ładniejszy tren.
Ale to jest moje skromne zdanie
Ale to jest moje skromne zdanie